Maria zbawia świat

"Kobieta, która zajęła się ogniem" - reż. Ewa Rucińska, Maria Dąbrowska - Teatr Współczesny w Szczecinie

Maria Dąbrowska z grupą zaprzyjaźnionych twórców zrealizowała drugą odsłonę przygód kobiety, która wiecznie walczy z demonami - swoimi lub społecznymi. I po raz drugi brawurowo zawłaszczyła scenę i publiczność.

Maria Dąbrowska, aktorka Teatru Współczesnego w Szczecinie, kilka lat temu wymyśliła spektakl Kobieta zagrożona niskimi świadczeniami emerytalnymi, który stał się hitem. Maria - przeciętna polska kobieta i Maria - sceniczna diwa w jednym pokazywała kobiece tęsknoty, niepełnione marzenia i próbowała skonfrontować się z wiecznie niezaspokojonym pragnieniem uznania i miłości. W kontynuacji tego spektaklu Kobieta, która zajęła się ogniem jest już diwą uwielbianą przez tłumy. Dlatego tym razem postanawia zająć się problemami innych kobiet.

Powstał komediowy spektakl muzyczny, stworzony na bazie prawdziwych kobiecych historii. Autentycznych historii, ponieważ aktorka stworzyła go na bazie 150. ankiet wypełnionych anonimowo przez kobiety ze Szczecina i okolic. Ankiety te stały się bazą do scenariusza, który Maria Dąbrowska napisała razem z Ewą Rucińską.

I w ten sposób powstała opowieść o artystce, która podejmuje się misji naprawy świata, choć ten ciężar ewidentnie ją przygniata. Maria chce wziąć na siebie wszystkie opisane przez kobiety problemy. A problemy te nie są w zasadzie niczym odkrywczym, kobiety biorą na siebie zbyt wiele, borykają się z rodzinnymi obiadami, na których są napastliwie zarzucane pytaniami i uwagami na temat ich sytuacji osobistej i zawodowej, borykają się z przebijaniem szklanych sufitów w pracy, z zagrożeniami czyhającymi na nie w miejscach publicznych, z wrednymi uwagami, zaczepkami, seksizmem i wieloma innymi sprawami, które mężczyznom są znane tylko ze słyszenia. Albo i nie.

Ale żeby nie było, że to tylko kobiety mają problemy, pojawia się także pierwiastek męski w postaci brata bliźniaka Marii - Mariana (granego oczywiście przez Marię Dąbrowską). Marian też ma co nieco do powiedzenia o współczesnym świecie i o tym, jak się w tym świecie żyje mężczyznom. Oni też są ciągle na cenzurowanym, chociaż w trochę innych sposób. Też mają swoje pragnienia, które czasami wcale się nie różnią od tych kobiecych. Bo przecież wszyscy pragniemy zainteresowania i miłości.

Spektakl jest skonstruowany w formie musicalu, w którym Maria i Marian występują w nietuzinkowych aranżacjach Piotra Klimka, wyśpiewanych przy akompaniamencie Kuby Fiszera i jego zestawu perkusyjnego.

Fabuła wygląda tak: widzowie czekają na diwę Marię, ale pojawia się jej brat, ponieważ Maria się spóźnia. Marian czyta listy od kobiet i próbuje na nie odpowiadać, ale z męskiego punktu widzenia. Marian jest trochę nieokrzesany, taki trochę sportowy typ, który lubi patrzeć na ładne dupeczki. Ale nagle zdaje sobie sprawę, że mówienie o kobietach "dupeczki" jest niepoprawne politycznie. Lektura listów od kobiet zmienia jego perspektywę, przechodzi lekką metamorfozę, a na koniec pokazuje swoje bardziej wrażliwe oblicze i oczekuje od widzów czułości. Wszystko to wyśpiewane w rytm znanych piosenek.

Muzyczna warstwa spektaklu jest bardzo ważna, ponieważ każdy problem opisany w liście jest przedstawiony w formie piosenki-coveru oraz oryginalnego utworu, trochę rapowanego, trochę rockowego, trochę balladowego, którego tekst Maria Dąbrowska stworzyła wraz z Ewą Rucińską.

Trzeba przyznać, że Piotr Klimek popisał się wysokim kunsztem muzycznym tworząc nieoczywiste i zaskakujące aranżacje jak przejmujące Requiem dla samej siebie zespołu 2+1, liryczne Du hast zespołu Rammstein czy dramatyczne Bez końca Siekiery. Maria Dąbrowska może nie jest wielką wokalistką, ale nie o popisy wokalne tu chodzi, ale o emocje, które wkłada w śpiew. W jej wykonaniu każdy utwór staje się swoistym manifestem wyśpiewanym w imieniu swoim oraz innych. Maria śpiewa dla nas, żeby nam pomóc, żeby zbawić świat.

Maria Dąbrowska absolutnie zawłaszcza scenę, zarówno jako Marian, jak i diwa Maria. W kampowym różowo - złotym kostiumie z blond doczepką na włosach jest uosobieniem kogoś z krainy fantazji kobiet czytających plotkarskie portale. Ale te kobiety czytają plotkarskie portale, bo brakuje im atrakcji w ich własnym życiu, bo są przytłoczone codziennością i marzą o lepszym świecie. Maria symbolizuje ten lepszy świat, dlatego to do niej zwracają sie w swoich listach. To u niej szukają pomocy.

Nie brakuje w tym spektaklu scen zabawnych w interakcji z publicznością, jak rozmowa ze złośliwą ciotką czy ogromny plecak symbolizujący problemy, które kobiety dźwigają na swoich plecach. Maria po kolei wyciąga z plecaka niepotrzebne przedmioty symbolicznie zdejmując z kobiet ciężary.

Aktorsko jest to spektakl bez zarzutu. Maria Dąbrowska błyszczy tu nie tylko z racji swojego stroju, ale również z racji swojego talentu i chwała wszystkim, którzy pozwalają jej na takie projekty, w których może ten talent w pełni pokazać.

Ale nie można pominąć Kuby Fiszera, który niby sobie cichutko siedzi w kąciuku i gra na perkusji. Kuba jest doskonały w drobnych epizdodach - rozmowa telefoniczna z Marią, zjadanie bułki czy próba rozruszania publiczności oczekującej na Marię. W tej ostatniej jego nieporadność jest genialna.

W rezultacie mamy ni to musical, ni to stand-up, ni to spetakl komediowy. Wszystko jednocześnie. Mieszanka wybuchowa z drugim dnem, w którym odkrywamy nasze lęki, bo żyjemy w świecie, w którym różowo jest tylko na scenie.

Wystepują: Maria Dąbrowska, Kuba Fiszer.
Scenariusz i reżyseria: Ewa Rucińska, Maria Dąbrowska, kierownictwo muzyczne: Piotr Klimek, kostiumy i scenografia: Grupa Mixer, ruch sceniczny: Eliza Hołubowska, produkcja: Agata Grzybowska, zdjęcia Emila Łapko.

Premiera Środowiska Inicjatyw Artystycznych Hybadu w koprodukcji z Teatrem Współczesnym w Szczecinie. Spektakl powstał w ramach programu OFF Polska organizowanego przez Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego.
Premiera, 15 września 2023.

Małgorzata Klimczak
Dziennik Teatralny Szczecin
18 września 2023

Książka tygodnia

Bieg po linie
Wydawnictwo MANDO
Maria Malatyńska, Jerzy Stuhr

Trailer tygodnia