Mentalność jak u zarania

"Nazywam się Szwejk. Józef Szwejk" - reż. Sławomir Gaudyn - Teatr TeTaTeT w Kielcach

- Świat się zmienia, ale ludzka mentalność pozostaje taką, jaką była u zarania - mówi Mirosław Bieliński, który wciela się w rolę Józefa Szwejka. W niedzielę na Małej Scenie Kieleckiego Centrum Kultury premierowy spektakl Teatru TeTaTeT.

Inspiracją jest oczywiście słynna powieść Jaroslava Haška „Przygody dobrego wojaka Szwejka", w tłumaczeniu Pawła Hulki-Laskowskiego. Monodram w wykonaniu Mirosława Bielińskiego reżyseruje Sławomir Gaudyn.

– To luźna adaptacja książki w brawurowym wykonaniu Mirka Bielińskiego. Spektakl opowiada o idiotyzmie i bezsensowności wojny. Porusza temat człowieka wrzuconego w wojskowe tryby, który potrafi poradzić sobie dzięki dziecięcej naiwności i dobroduszności. Demaskuje głupotę przełożonych i rządzących – mówi reżyser.

Czy Szwejk na pewno był idiotą?

Mirosław Bieliński podkreśla, że Szwejk jest postacią ponadczasową. – Świat się zmienia, ale ludzka mentalność pozostaje taką, jaką była u zarania. Zwierzęta walczą tylko o to, co niezbędne im do życia, a człowiekowi ciągle mało. O Szwejku mówi się, że jest idiotą. Ale czy na pewno? Zawsze pociągała mnie ta postać, chociaż zdaję sobie sprawę z trudu, jakim jest jej zagranie – dodaje.

Premiera spektaklu „Nazywam się Szwejk. Józef Szwejk" w niedzielę 26 września o godz. 16 na Małej Scenie Kieleckiego Centrum Kultury. Zostanie wystawiony także 10 października. Bilety na teatrtetatet.pl, KupBilecik.pl oraz w kasie KCK.

(-)
Materiał Teatru
7 października 2021
Portrety
Sławomir Gaudyn

Książka tygodnia

Trailer tygodnia

Film balkonowy
Paweł Łoziński
Czy każdy może być bohaterem filmu? C...