Miłość gotowa do spożycia

"Szczęście" – reż. Andrzej Dopierała – Teatr Bez Sceny w Katowicach

Czy miłość ma termin ważności? Na opakowaniu człowieka nie widnieje przecież data, po której produkt niezdatny jest do spożycia.

Czym jest szczęście, czy możliwe jest znalezienie do niego klucza? Bohaterowie sztuki Eric'a Assou'a udając się we wspólną przygodę romansu, poszukują odpowiedzi na te i wiele innych pytań.

Premiera spektaklu miała miejsce 23 października 2020 roku. Pierwsze, jak i późniejsze przedstawienia odbywały się więc w czasie pandemii, co dodaje całej realizacji drugiego dna i niewypowiedzianej kruchości.

Andrzej Dopierała: reżyser, aktor oraz dyrektor Teatru Bez Sceny, który to założył w 1997 roku. Również i w „Szczęściu" podejmuje się wielu znaczących ról: jest aktorem, reżyserem, odpowiada za scenografię i opracowanie muzyczne. Jego kreacja aktorska jest autentyczna. Z typowym dla siebie wdziękiem partneruje on aktorce, Annie Kadulskiej.

Ta jak zwykle widza nie zawodzi. Za rolę Luizy w spektaklu „Szczęście" uzyskała nominację do nagrody „Złoty Maska". Aktorka znana jest śląskiej publiczności głównie ze sceny Teatru Śląskiego w Katowicach, z którym od lat współpracuje. W „Szczęściu" pokazuje wiele kolorów swojej gry aktorskiej i porywa widza do tego stopnia, że ten nie jest w stanie oderwać od niej oczu.

Spektakl dopełnia wyjątkowa, niezwykle zmysłowa i delikatna scenografia. Krąg poduszek, lampki nocne i zasłonka imitują mieszkanie Luizy. Wprowadzone zostały również interesujące elementy symbolicznej gry z przedmiotem (przykładem może być klamka, która przez większą część spektaklu gra niesamowicie plastycznie).

„Szczęście" w Teatrze Bez Sceny wyróżniają pomysłowe wizualizacje autorstwa Nicoletty Dragon i Anny Dopierały, która odpowiedzialna była za zdjęcia filmowe. Widzimy bohaterów jakby na ekranie filmowym niemego kina, co dodaje realizacji unikatowego klimatu. Videoart nie jest schematyczny, mimo że występują w nim pewne schematy. Czasem zobaczymy na nim scenki rodzajowe, których na scenie nie sposób zobaczyć, czasem wewnętrzne emocje aktorów. Wszystkiemu towarzyszy podział na wyraźne części, przypominający książkowe rozdziały.

„Szczęście" to rozczulający komediodramat, który doprowadza widza zarówno do śmiechu, jak i łez wzruszenia. Daje nadzieję w czasach pandemii, mówi o miłości w zamknięciu, a jednak bez wewnętrznych ograniczeń. Miłość jest przecież uniwersalna i zawsze gotowa do spożycia.

Julia Walczak
Dziennik Teatralny Katowice
5 lipca 2021

Książka tygodnia

Życie niedokończone
Wydawnictwo Żywosłowie
Lech Raczak, Jacek Głomb

Trailer tygodnia