Naga prawda

Bez tabu i tajemnic. Marta Bizoń, Magdalena Nieć i Beata Schimscheiner wcielając się w różne postaci kobiece na różnych etapach życia i zaawansowania wiekowego, ukazują nagą prawdę i mówią tekstem Gavrana dosłownie "wszystko o kobietach". Całość zbudowana została za pomocą krótkich historii, które przeplatając się z sobą, ukazują pełnię bycia kobietą. Na oczach widzów Teatru Ludowego zostają zdemaskowane wszystkie wady, bolączki i problemy, z którymi boryka się na co dzień przynajmniej 50% populacji.
Spektakl składa się z pięciu historii, więc akcja rozgrywa się w wielu miejscach, między innymi w przedszkolu, w kawiarni, na pogrzebie, czy w domu starców. Opowieści te przeplatając się, tworzą pełny obraz kobiecości. Na scenie jednak nie ma bałaganu. W tle widzimy trzy szafy, których przekręcenie symbolizuje zmianę scenografii i przeniesienie się w inny wątek. Dzięki temu reżyser (Paweł Szumiec) zachowuje porządek w tej sztuce. Oprócz tego widzimy także kilka krzeseł i dwa stoły - scenografia raczej nie przytłacza. Muzyka, oddzielając poszczególne historie od siebie, wprowadza nas w ich klimat, jednak w niektórych momentach wydaje się być nie pasująca i na tyle banalna, że raczej nie przykuwa uwagi widzów. Obserwując, bardzo dobrą grę aktorek widzimy całą gamę relacji, jakie zachodzą miedzy kobietami. Bohaterki zmieniając stroje, stają się innymi kobietami, z innym bagażem doświadczeń, z inną mimiką i świadomością. Przejścia te następują płynnie i choć odgrywają one po pięć różnych ról, nie dochodzi do pomieszania konwencji. Kobiety te się nienawidzą, rywalizują o posadę w pracy, zazdroszczą sobie, zdradzają, obgadują, użalają się nad sobą. No cóż, mało widać pozytywnych cech, ale może takie właśnie są kobiety w ocenie mężczyzn? Wydaje mi się, że nie do końca, ale bardzo dużo w tym prawdy. Ze sceny na przemian słychać śmiech, krzyk i płacz. Emocje te udzielają się także widzom Teatru Ludowego. Mimo tego, że do historii tych podchodzimy z dystansem, dają one możliwość przeglądnięcia się w owych postawach, jak w lustrze i pośmiania się z siebie. I choć spektakl jest o kobietach, mężczyźni również mogą się wielu istotnych rzeczy z niego dowiedzieć, na przykład, co robią ich żony, kiedy spotykają się na tak zwanych "babskich wieczorach". Cóż, w końcu jest to w końcu wspólne odkrywanie prawdy. Nie boję się zaryzykować twierdzenia, że każda z pań obecna na widowni, odnalazła w sobie chociażby jedna cechę, bądź postawę, która jest jej bliska. Może panowie zaczęli się obawiać o swoje żony? Ja z czystym sumieniem podpisuję się pod tym, co zostało powiedziane i ukazane na scenie. Bez tabu i tajemnic, a także bez dwóch zdań, prawda o kobietach została zdemaskowana. Teatr Ludowy w Krakowie Miro Gavran "Wszystko o kobietach" przekład: Anna Tuszyńska reżyseria: Paweł Szumiec scenografia: Marek Braun kostiumy: Jolanta Łagowska Obsada: Marta Bizon, Magdalena Nieć, Beata Schimscheiner Premiera: 03.02.2006r.
Jagoda Tendera
Dziennik Teatralny Kraków
23 listopada 2007

Książka tygodnia

Tragedie I: Eurypides
Towarzystwo Naukowe KUL
Eurypides

Trailer tygodnia

Dziadek do orzechów
Jurij Grigorowicz
W wielu krajach nie ma Bożego Narodze...