Najważniejsze jest spotkanie z dzieckiem

Rozmowa z Izabellą Nowacką

Chcielibyśmy, żeby to miejsce było ważne dla naszych widzów. Nie kojarzyło się im z obowiązkiem wyjścia do teatru, ale z przestrzenią, w której dobrze się czują.

Z Izabellą Nowacką, koordynatorką Sceny Wspólnej, w której można twórczo spędzić ferie, rozmawia Maria Maczuga.

Maria Maczuga: Scena Wspólna kończy w tym roku 5 lat. Jakie masz pierwsze wspomnienia z nią związane?

Izabella Nowacka: Zaczęłam pracować w Centrum Sztuki Dziecka 6 lat temu. Pierwszym poważnym zadaniem, jakie mi powierzono, była koordynacja Sceny Wspólnej. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie robiłam, a miejsce jeszcze nie istniało. Pamiętam, jak pierwszy raz pojechaliśmy na budowę. Zobaczyłam wielką dziurę i piach. Nie potrafiłam sobie wyobrazić ukończonego budynku. Potem nastąpił etap planowania - jak będziemy tam pracować, jaką linię programową przyjąć. Centrum Sztuki Dziecka nigdy nie miało swojej stałej sceny i okazało się, że można stworzyć ją zupełnie od podstaw, na czystej karcie narysować wszystko, co się wymarzy. Było to trudne i wspaniałe zarazem.

Pod względem profilu działalności i przestrzeni byliście pierwszym takim miejscem w Polsce. Czy pojawiła się konkurencja?

Nadal nie ma innej tego typu instytucji w Polsce. Szkoda, bo każde duże miasto powinno mieć przestrzeń, która skupia sztukę dla dzieci i łączy ze sobą poszczególne jej dziedziny. Nie jesteśmy w stanie objąć zasięgiem działań całej Polski. Cieszylibyśmy się, gdyby powstało więcej takich miejsc. Dałoby to możliwość współpracy.

Tworzycie sztukę teatralną dla dzieci, ale też dla młodzieży.

To miejsce dla każdego, od najnajmłodszych po dorosłych. Wydarzenia festiwalu Sztuka Szuka Malucha adresujemy już do jedno-, dwumiesięcznych dzieci. Zapraszamy do siebie również uczniów szkoły podstawowej. Natomiast propozycjami dla młodzieży często zainteresowani są także dorośli.

Wasi goście, wychodząc ze Sceny, niemal zawsze coś ze sobą wynoszą: w głowie, w sercu, ale i dłoni. Prawie każde wydarzenie kończy się wspólnym działaniem.

Dbamy, żeby propozycje programowe osadzić w szerszym kontekście, obudować tematycznymi działaniami. Chcemy, aby uczestnicy przyszli wcześniej, pobyli dłużej, poczytali książkę, włączyli się w zajęcia plastyczne czy wzięli udział w spotkaniu z twórcami. W ten sposób poszerzają swoje zainteresowania. To nasz pomysł na tworzenie miejsca, a nie wyłącznie wydarzeń.

W sztuce dla dzieci istotny jest aspekt edukacyjny. A czego Wy się uczycie od małych widzów?

Przede wszystkim pokory. Tworzymy wydarzenia, które uważamy za istotne pod różnymi względami, ale najważniejsze jest spotkanie z dzieckiem. Przez cały czas musimy być czujni i pamiętać, że nie robimy sztuki dla siebie. Nigdy nie przewidzimy, w jaki sposób mali widzowie zinterpretują wydarzenie. Jednak nie oszukamy sami siebie, że zrobiliśmy coś świetnego i to się wszystkim spodobało, ponieważ dzieci zawsze szczerze powiedzą, co sądzą. Musimy być gotowi na zmianę.

Wasi widzowie rosną i Wy również. Obok budynku Sceny pojawiły się fundamenty. Zdradzisz, co tam szykujecie?

W programie 21. Biennale Sztuki dla Dziecka znalazł się długoterminowy projekt Pomnik Dziecięcej Radości. Jego zwieńczeniem będzie rzeczywisty pomnik zaprojektowany przez dzieci, a wykonany przez artystów i specjalistów. Chcemy nim unaocznić dziecięcą radość, a prezentując sztukę dziecięcą w poważnej formie, podkreślić, że jest ona tak samo ważna jak ta dla dorosłych. Na uroczyste odsłonięcie zapraszamy przed Scenę 21 marca, czyli w pierwszy dzień wiosny.

Rozrasta się zespół Sceny Wspólnej.

Z roku na rok świadomość miejsca wśród mieszkańców Poznania i okolicznych miejscowości jest większa, a to powoduje większe zapotrzebowanie na nasze wydarzenia. Odpowiadając na nie, staramy się przygotowywać jak najwięcej różnorodnych i interdyscyplinarnych propozycji. Dlatego rozbudowujemy nasz niewielki zespół, pracujący na stałe przy Scenie, oraz artystyczny, z którym współpracujemy. Spektakle tworzymy w większości w koprodukcjach z Teatrem Polskim i Teatrem Nowym. Nawiązujemy też bliższe kontakty z Teatrem Animacji. Współdziałamy z poznańskim Studiem Aktorskim STA. Pragniemy współpracować z jak największą liczbą instytucji, żeby powstał tygiel, w którym spotykają się artyści związani ze sztuką dla dzieci oraz tworzący do tej pory wyłącznie dla dorosłych. Zależy nam, aby ci drudzy mogli uczestniczyć w procesie tworzenia sztuki dla dzieci i odnajdowali w tym obszarze miejsce dla siebie.

Zapraszacie artystów, ale także sami coraz częściej jesteście zapraszani.

Regularnie produkujemy spektakle dla dzieci oraz młodzieży. Stajemy się rozpoznawalni na arenie teatrów i instytucji kultury w Polsce, dlatego częściej otrzymujemy zaproszenia na festiwale i przeglądy teatralne. Jesteśmy zespołem z wciąż jeszcze niewielkim stażem, więc takie wyjazdy to dla nas cenne doświadczenie. Sporo się wtedy uczymy na temat funkcjonowania instytucji teatralnej czy budowania repertuaru.

Większość festiwali ma formę konkursu. Jakie nagrody i wyróżnienia otrzymaliście do tej pory?

Zaproszenie i pokazanie się na festiwalu już jest wyróżnieniem. Oczywiście miło nam, gdy wracamy z nagrodą. Z ostatnich: spektakl blisko został wyróżniony na 24. Międzynarodowym Festiwalu Teatrów Lalek "Spotkania" w Toruniu, dostał Atest ASSITEJ na 21. Międzynarodowym Festiwalu Teatrów dla Dzieci i Młodzieży "Korczak" oraz otrzymał nagrodę za najlepszy spektakl dla najnajmłodszych na 13th International Theatre Festiwal for Children "100, 1.000, 1.000.000 Stories" w Bukareszcie.

W 2013 roku spektakl Chodź na słówko, jako jedyna propozycja dla dzieci, znalazł się w finale 19. Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej, a sam tekst zdobył nagrodę. Posiada Atest ASSITEJ za 2012 rok, a grająca w nim Ania Mierzwa otrzymała nagrodę za najlepszą rolę kobiecą na toruńskich "Spotkaniach". Ten rok rozpoczęliśmy od kwalifikacji do pierwszego etapu Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej, w którym udział bierze nasza ostatnia premiera Jeremi się ogarnia, LOL.

Jedno marzenie, czyli piękna przestrzeń, się spełniło. Jakie macie kolejne?

Przyziemne i bardziej ideowe. Pierwsze wiąże się z tym, że cały czas się rozrastamy - każdy wyprodukowany spektakl to scenografia, którą musimy przechowywać. Marzymy o dużej przestrzeni magazynowej. Nie dobudujemy zaplecza, więc szukamy w pobliżu przestrzeni do zaadaptowania na magazyn.

A ideowe?

Chcielibyśmy, żeby to miejsce było ważne dla naszych widzów. Nie kojarzyło się im z obowiązkiem wyjścia do teatru, ale z przestrzenią, w której dobrze się czują, mają ochotę spędzać czas z bliskimi, gdzie przychodzą z uśmiechem i nieśpiesznie je opuszczają. Marzymy, żeby uważali Scenę Wspólną za swoje miejsce. Nie jest to proste, ponieważ tworzymy przestrzeń zarówno dla maluszków, jak i młodzieży, a to wymaga myślenia o każdym indywidualnie.

Na pewno huczne urodziny pomogą zaskarbić miłość widzów.

5 lat Sceny będziemy świętować od 14 do 17 września. Przygotujemy mnóstwo niespodzianek. Już teraz nad tym pracujemy. Zaprosimy widzów na nasze repertuarowe oraz gościnne wydarzenia.

___

Izabella Nowacka - koordynatorka Sceny Wspólnej, absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej oraz poznańskiej teatrologii. Interesuje się teatrem, dramaturgią współczesną oraz szeroko rozumianą sztuką dla dzieci. Współpracowała m.in. z Malta Festival Poznań, Międzynarodowym Festiwalem Teatrów dla Dzieci i Młodzieży "Korczak" oraz poznańskimi scenami teatralnymi.

Maria Maczuga
kultura.poznan.pl
13 lutego 2018
Portrety
Izabella Nowacka

Książka tygodnia

Cyrk w świecie widowisk
Warsztaty Kultury w Lublinie
redakcja Grzegorz Kondrasiuk

Trailer tygodnia