Nie będzie łatwo...

„My Fair Lady" - aut. Alan Jay Lerner i Frederick Loewe - reż. Jakub Szydłowski - Opera na Zamku w Szczecinie

Opera na Zamku w Szczecinie zaprasza na wznowienie musicalowego hitu „My Fair Lady" Alana Jaya Lernera i Fredericka Loewe'a w reżyserii Jakuba Szydłowskiego, pod kierownictwem muzycznym Jerzego Wołosiuka. Gramy i tańczymy od czwartku do końca weekendu!

„My Fair Lady" gwarantuje rozrywkę w najlepszym wydaniu. Musical od blisko sześćdziesięciu lat uwodzi publiczność zachwycającą muzyką, niebanalną słodko-gorzką historią i wyrazistymi charakterami bohaterów. Historia bezpardonowego i egocentrycznego profesora Henry'ego Higginsa, opowiedziana tu z punktu widzenia trzech kobiet: jego matki, gospodyni – pani Pearce i uczennicy Elizy Doolittle, kwiaciarki, zmuszonych dzielić z nim losy, daje możliwość nowego odczytania tej znanej nam wszystkim historii: zaintrygowany osobą Elizy profesor przyjmuje zakład o to, że z młodej dziewczyny z niższych sfer w ciągu pół roku uczyni angielską damę, nauczy poprawnej mowy i savoir-vivre'u i... wprowadzi na salony.

Nie będzie łatwo... Wszystko to niepozbawione pełnokrwistych postaci, pogodnej, wartko toczącej się fabuły, pełnych werwy szlagierów („Jeden mały szczęścia łut", „Przetańczyć całą noc" czy „Tę ulicę znam"), dowcipnych dialogów i fenomenalnej muzyki, pełnego sarkazmu angielskiego humoru, wspaniałych aktorskich kreacji oraz wielu okazji do przeżycia prawdziwych emocji i wzruszeń. Od czasu premiery na Broadwayu w 1956 roku spektakl święcił triumfy – do 1962 roku wystawiono go aż 2700 razy. Potem zawojował świat teatrów muzycznych i kino. Na jego podstawie powstała wersja filmowa, nagrodzona ośmioma Oscarami, z Audrey Hepburn i Rexem Harrisonem w rolach głównych. Opowieść jest interpretacją dramatu George'a Barnarda Shawa Pigmalion, która swoją popularność na polskich scenach muzycznych zawdzięcza znakomitemu tłumaczeniu Antoniego Marianowicza oraz Janusza Minkiewicza. Znakomita muzyka w wykonaniu orkiestry Opery na Zamku, przebojowe kreacje solistów oraz świetne popisy taneczne tworzą niezapomniany spektakl, który doprawiony angielskim humorem tworzy przepis na udany wieczór.

Jakub Szydłowski, reżyser „My Fair Lady" mówił na konferencji prasowej o swojej inscenizacji: W wielu warstwach, nie tylko reżyserskiej, ale i scenograficznej czy choreograficznej najważniejsze było dla nas to, że spektakl, który dzieje się na początku poprzedniego wieku, już zupełnie inaczej trzeba czytać. Zależności społeczne się zmieniły, już inaczej patrzymy na granice, które możemy przekraczać w kontaktach między mężczyzną a kobietą, tym bardziej, gdy jedno jest mentorem drugiej osoby. Zastanawialiśmy się, jak to dziś pokazać. Dzięki temu udało się zupełnie na nowo dostrzec relacje pomiędzy bohaterami. Ale tu najwięcej sam spektakl powie. (śmiech). Mogliśmy zacytować pierwowzór, ale wydawało mi się to mniej atrakcyjne. Każdy, kto zna oryginał, te różnice wyczuje. (...) Cieszymy się bardzo z zaproszenia do Szczecina i z tego, że mamy tak wspaniały zespół, wybitnych polskich aktorów musicalowych, z samej czołówki, i zespół prowadzony na co dzień przez Jerzego Wołosiuka. To do tego jedyny dyrygent, z jakim pracowałem, a który zna dosłownie każdą nutę «My Fair Lady» i wszystkie teksty i trochę wyręcza mnie w pracy. (śmiech) A więc aktorzy mają «przechlapane».

Jerzy Wołosiuk, kierownik muzyczny „My Fair Lady": O «My Fair Lady» mówi się czasami jako o ostatniej operetce, a pierwszym musicalu, co oczywiście nie jest prawdą, ale jest to pewien pomost pomiędzy światem musicalu i operetki. My idziemy w kierunku musicalu, ale takiego ze szlachetnym kolorem, szlachetnym wybrzmieniem poprzednich lat. Nie jest łatwo uzupełniać to wszystko, co dzieje się na scenie. W «My Fair Lady» «odcinki» są często bardzo krótkie, czasami duża scena dramatyczna budowana jest przez piętnaście minut po to, żeby nastąpił w niej dwuminutowy fragment muzyczny. I ten dwuminutowy fragment musi oddać całą gamę różnych kolorów, emocji, często podnieść temperaturę tego, co się dzieje w scenach dramatycznych, albo ją skomentować, albo wręcz rozładować napięcie, które w niej powstaje. W tym dziele bardzo lubię ten fantastyczny dialog pomiędzy muzyką a scenami dramatycznymi, które często są żywcem wyjęte z teatru dramatycznego.

Terminy:

26 maja 2022, czwartek, godz. 19.00
27 maja 2022, piątek, godz. 19.00
28 maja 2022, sobota, godz. 19.00
29 maja 2022, niedziela godz. 18.00

Gramy i tańczymy od czwartku do końca weekendu!

Magdalena Jagiełło-Kmieciak
Opera na Zamku
25 maja 2022

Książka tygodnia

Niebieska Księga z Nebo
Wydawnictwo Pauza w Warszawie
Manon Steffan Ros

Trailer tygodnia