Nie ma już tego miasta

"Niewarszawa" - reż. Michał Walczak - Pożar w Burdelu i Teatr WARSawy

To spektakl zrodzony z nostalgii za dawną, przedwojenną Warszawą. Oczywiście nie tą pomijaną w pamiątkowych obrazkach (czyli brudną, biedną i głodną jak na Powiślu i Czerniakowie), ale tą z lokali rewiowych, pomników i cyrku braci Staniewskich.

Warszawa reprezentowana przez gwiazdy nadscenek, modelkę pomnika warszawskiej Syrenki, człowieka Iwa czy sławną kobietę szpiega Krystynę Skarbek. Nie zabrakło też legendarnego towarzystwa z kawiarni Pod Pikadorem (przypomnianego tekstem Antoniego Słonimskiego).

Wszystko jest opowiedziane piosenkami wyśpiewanymi z talentem przez Lenę Piękniewską-Bem do muzyki w stylu jazzu tradycyjnego osobiście wykonywaną przez kompozytora i pianistę Jacka Kitę. Ważnym partnerem artystki są obrazy, montaż starych fotografii i fragmentów filmów, jak w starym kinie albo fotoplastykonie, oddające klimat miejsc, o których mowa.

"Niewarszawę", bo taki tytuł nosi ten recital, autorzy określili w podtytule: "muzyczny seans spirytystyczny". Odwołują się bowiem do bohaterów i do miejsc, których już nie ma. To dlatego taki tytuł, dobrze znany bywalcom kabaretu Pożar w Burdelu - właśnie ta piosenka Piękniewskiej ze względu na jej emocjonalną siłę i sugestywne wykonanie najczęściej bywała wywoływana podczas bisów na zakończenie spektakli.

To coś więcej niż recital - opowieść o ludziach i miejscach, które można już tylko wspominać, powstała jako "produkcja na boku" Pożaru w Burdelu. Nie po raz pierwszy okazuje się, że taka "uboczna" produkcja ma znamiona produkcji pierwszorzędnej.

Tomasz Miłkowski
Przegląd
29 sierpnia 2018
Portrety
Michał Walczak

Książka tygodnia

Zimowa opowieść. Przepaść czasu
Wydawnictwo Dolnośląskie
Jeanette Winterson

Trailer tygodnia