Nie trzeba tam bywać, by to wiedzieć

"Ach, jak cudowna jest Panama!" - aut. Horst Eckert (Janosch) - Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Wystarczy na nowo odczytać sens najbardziej znanej książki Horsta Eckerta – czyli Janoscha, urodzonego na Górnym Śląsku pisarza, rysownika, malarza i ilustratora. Jest do tego dobra okazja. Właśnie ukazało się wznowienie opowieści o Misiu i Tygrysku (w tłumaczeniu Emilii Bieleckiej), które przyniosło autorowi popularność na całym świecie. A także wdzięczność wielu młodych czytelników, którzy wraz z nim uczestniczą w poszukiwaniach krainy przyjacielskiej zabawy o nazwie Panama.

Ale... gdzie leży Panama? Stary Lis, Krowa i Mysz nigdy o niej nie słyszeli, dopiero Wrona daje przyjaciołom pewną wskazówkę, gdzie jej szukać. Na pewno nie przypomina ona przytulnego domu nad rzeką, który porzucili Miś i Tygrysek. Jednak „kto ma przyjaciela, może się niczego nie bać"! Bo z przyjacielem lepiej podróżuje się na koniec świata i nawet lepiej się choruje. A Miś i Tygrysek są przyjaciółmi najlepszymi. Niczego się nie boją i gdy trzeba, przeradzają się w prawdziwego niedźwiedzia i jeszcze prawdziwszego tygrysa. W drodze do Panamy przeżywają wiele fantastycznych przygód po to, by znaleźć to, czego ostatecznie szukali – choć wcale nie było to tak daleko.

Podobnie jest z Janoschem, którego całe życie przypomina wędrówkę. Urodzony w 1931 roku w robotniczej dzielnicy Zabrza, mieszkał z rodzicami w bieda domu, familoku. Wraz z nimi został wysiedlony do Niemiec i zamieszkał w Oldenburgu. Tam podjął pracę w fabryce tekstylnej oraz naukę w szkole zakładowej.

Później przeprowadził się ponownie. Tym razem do Monachium, gdzie na Akademii Sztuk Pięknych rozpoczął naukę malarstwa, lecz przerwał ją po paru semestrach, co i tak nie przeszkodziło mu zostać artystą o znanym, niepodrabialnym stylu. Jego życie to
jedna wielka przygoda. Trudne, ale barwne dzieciństwo na Śląsku, hippisowskie życie w Monachium, kilkuletnie nurzanie się w paryskiej bohemie, aż wreszcie spłonięcie całego dobytku i ucieczka na słoneczne Wyspy Kanaryjskie, gdzie mieszka do dziś.

Janosch najchętniej w swoich opowieściach wraca jednak do Zabrza – do miejsca swojego dzieciństwa. To na śląskim pograniczu odnalazł emocje i wrażenia, które ukształtowały jego wyobraźnię. Śląsk to jego narodowość i jego religia – jak powtarzał w wywiadach. Tam odnajduje szczęście. Jak jego Miś i Tygrysek w drodze do Panamy.

Wszystkich tych, którzy opowieści Janoscha znają, ale i tych, którzy jeszcze nie mieli okazji ich poznać, serdecznie zapraszam do kontaktu w sprawie przesłania egzemplarzy recenzenckich.

Rafał Czech
Wydawnictwo Znak
14 sierpnia 2018
Portrety
Janosch

Książka tygodnia

Wpadnij, to pogadamy...
Wydawnictwo Universitas
Krzysztof Orzechowski, Łukasz Maciejewski

Trailer tygodnia