Nieodgadniona dusza podróżnika

"Nieznośnie długie objęcia" - reż. Iwan Wyrypajew - Teatr Powszechny w Warszawie

Rosyjski reżyser Iwan Wyrypajew w spektaklu pt. "Nieznośnie długie objęcia" porusza kwestię złożonych motywów podróżowania, którymi często są niepowodzenia i osobiste tragedie.

O swoich rozterkach, bolączkach i tęsknotach opowiada czworo bohaterów różnych narodowości. Rzadko spotyka się taki magnetyzm postaci oraz minimalizm sceniczny, jak w tym spektaklu. Został on doceniony podczas Przeglądu Teatrów Małych Form Kontrapunkt w Szczecinie, gdzie zdobył Grand Prix, tj. Wielką Nagrodę Publiczności. Aktorzy otrzymali wyróżnienie za wykonanie teatralnej partytury, wyeksponowanie jej muzyczności i poszukiwanie nowych form mówienia w teatrze.

„Tę sztukę zamówił u mnie Deutsches Theater w Berlinie. Zamówił, to znaczy zaproponował napisanie sztuki o tym, o czym chcę. Jedynym warunkiem był termin oddania tekstu, otrzymałem na to jedynie pół roku. Udało mi się dotrzymać terminu. Premiera odbyła się w marcu tego roku. Byłem na niej i niestety, aktorzy i reżyser zupełnie nie zrozumieli sztuki. Ale w żadnym wypadku nie mam o to pretensji, ponieważ to z jednej strony bardzo prosty temat, a z drugiej – niesamowicie trudny. Prosty – ponieważ tematem jest „realne, prawdziwe życie", a trudny – ponieważ absolutna większość ludzi, żyjących na planecie, rzadko odczuwa łączność z życiem. I tego nie da się wytłumaczyć ani krytykom, ani aktorom. Dlatego, że „prawdziwe życie" można zrozumieć tylko wówczas, kiedy dochodzi do prawdziwej łączności z tym życiem (...) „ – mówi reżyser Iwan Wyrypajew o spektaklu pt. „W nieznośnie długich objęciach".

Spektakl opowiada o perypetiach dwóch par trzydziestolatków: Moniki i Charliego oraz Amy i Krisztofa. W ich role wcielili się aktorzy: Karolina Gruszka, Julia Wyszyńska, Dobromir Dymecki i Maciej Buchwald. Każda z postaci pochodzi z innego kraju. W kręgu zgnębionych dusz jest: Polka, Amerykanin, Serbka i Czech. Wszyscy przybyli do Stanów w poszukiwaniu lepszego życia. Tylko jeden z bohaterów może powiedzieć o Nowym Jorku - dom. Dla Moniki ogromną traumą była decyzja o aborcji. Konsekwencją jej wyboru są ogromne wyrzuty sumienia i lęki, którym nie potrafi stawić czoła. Amy jest weganką, lubującą się w modnych restauracjach i licznych ekscesach z przygodnymi partnerami. Łączy ich wiele: wiek, odwaga, ciekawość świata, ale także bolesna przeszłość, która stanowi wspólną linę, zaciskaną na szyi w nieoczekiwanych momentach. Doświadczenia życiowe wpływają na teraźniejszość, ów balast niesiony na plecach popycha ich do ucieczki. Do wyjazdu z kraju, w którym żyją, ale przede wszystkim ucieczki od siebie.

Spektakl jest bardzo statyczny. Aktorzy siedzą na czterech drewnianych krzesłach. Na scenie panuje półmrok, który w jakiś irracjonalny sposób pomaga przybliżyć się do emocji przeżywanych przez bohaterów i pozwala zrozumieć ich psychiczną konstrukcję. Na poszczególne postacie pada wiązka światła. Unosi się dym. Ascetyczna scenografia jest poniekąd wizytówką Wyprajewa. Wystarczy przypomnieć jego minimalistyczny monodram „Lipiec". Stonowane kostiumy wybrała dla postaci Katarzyna Lewińska. Aktorki przyodziały czarne sukienki o prostych krojach, aktorzy również wystąpili w klasycznych kostiumach.
W spektaklu nie ma dialogu. Postacie w ogóle się ze sobą nie komunikują. Zamiast dialogu reżyser zaproponował narrację, nierzadko zaskakującą, i przepełnioną obscenicznymi wulgaryzmami. Tekst wypowiadany jest w trzeciej osobie. Zarówno obecność licznych niecenzuralnych słów, jak i otwartość bohaterów zadziwiają. Sfera sacrum i profanum przenika się nieustannie. Uskrzydlające opowieści, które uwidaczniają głębię ludzkiej duszy, ocierają się o fatalne nawyki, narkotyczne wizje, wyuzdane opisy seksualnych zachowań.
Akcja rozgrywa się pomiędzy Berlinem i Nowym Jorkiem. Wyrypajew wyśmiewa wielkomiejskie życie i jego liczne pokusy. Znane kluby, eksperymentowanie z używkami, seks traktowany jako doznanie i przygoda, wpisują się w codzienność młodych podróżujących. To wszystko daje ułudę szczęścia. Modne stolice nierzadko sprawiają, że ludzie zyskują wysoki standard życia, stają się bardziej anonimowi, zyskują komfort bycia nierozpoznawalnym, ale też stają się samotni w swojej upragnionej wolności. Wyrypajew w nieprzyjaznym świecie szuka „człowieka" i jego duchowej głębi. I znajduje. Każda z postaci tęskni za tym, aby żyć prawdziwie, i reżyser ową chęć wyłuskuje i niczym trofeum pokazuje światu. Bohaterów dotyka palec Boga. Dochodzi do spotkania z kosmiczną świadomością i to doświadczenie odmienia życie wszystkich postaci.

„Nieznośnie długie objęcia" są koprodukcją warszawskiego Teatru Powszechnego i krakowskiej Łaźni Nowej, a prapremierę miały podczas festiwalu Boska Komedia w Krakowie.

Kinga Woźniak
Dziennik Teatralny Warszawa
1 października 2016
Portrety
Ivan Wyrypajew

Książka tygodnia

Sztuka aktorska Aleksandry Śląskiej
Uniwersytet Gdański
Marta Cebera

Trailer tygodnia