Niestrawność generała

"Generał" - reż. Aleksandra Popławska, Marek Kalita - Teatr IMKA w Warszawie

Stołeczny teatr IMKA wystawia 21 kwietnia o godz. 20.00 premierę dramatu "Generał" autorstwa bydgoskiego twórcy, Jarosława Jakubowskiego. - Jedyne czego się obawiam, to niezrozumienie moich intencji przez widza - wyznaje autor, podkreślając, że dramat nie jest dokumentem, tylko bardzo osobistą, metaforyczną wypowiedzią

- Pomyślałem, że to ostatni moment, by moje pokolenie wypowiedziało się swoim głosem o przełomie, w którym przyszło nam żyć, nim stanie się to domeną tylko historyków - przyznał założyciel teatru IMKA, Tomasz Karolak i skwapliwie skorzystał z możliwości wystawienia "Generała". Tym bardziej, że jego teatr realizuje rodzaj PRL-owskiej trylogii: na scenie już był "Wodzirej" wg Feliksa Falka, będzie "Generał" Jarosława Jakubowskiego i w końcu "Polak w kosmosie", czyli rzecz o Mirosławie Hermaszewskim.

Dramat pióra bydgoszczanina wypatrzył wśród laureatów konkursu "Metafory rzeczywistości" Artur Tyszkiewicz, zachwycił się i zaraził zespół IMKI myślą wystawienia go. Gdy więc sam musiał odstąpić od realizacji "Generała", natychmiast znaleźli się kontynuatorzy - Aleksandra Popławska i Marek Kalita, który wciela się w tytułową rolę.

- Widząc to zaangażowanie, mam pełne zaufanie do zespołu i jedyne czego się obawiam, to niezrozumienie moich intencji przez widza - wyznaje Jarosław Jakubowski, podkreślając, że dramat nie jest dokumentem, tylko bardzo osobistą, metaforyczną wypowiedzią.

Tymczasem odniesień faktograficznych nie da się uniknąć i wie o tym doskonale Tomasz Karolak. - To dlatego ciągle akcentuję, że mamy tu do czynienia z fikcją literacką, choć przecież inspirowaną życiem - mówi i nie zgadza się, by za jednym z krytyków nazywać "Generała" "zemstą pokolenia Teleranka". - Ja tego tak nie odczytuję, więcej - uważam, że największym walorem dramatu jest obdarzenie tytułowego generała ludzkimi cechami - dodaje Karolak, a na sugestię, że jest to jednak dość groteskowa postać z dokuczliwą niestrawnością i seksualną niestosownością, powtarza z mocą: nie ma mowy o odwecie i choć to sztuka z pazurem, czasem ostra, to nierozliczeniowa i niczego do końca nieoceniająca...- Spotykamy naszego bohatera w takim momencie jego życia, który przyrównałbym do czyśćca, gdzie pobyt o niczym jeszcze nie przesądza - zauważa Karolak.

Obaj - i Karolak, i Jakubowski podkreślają znaczenie rockowej muzyki lat 70. i 80., która będzie oprawą spektaklu. - Wydaje mi się ciekawe zderzenie muzycznego buntu Siekiery czy Brygady Kryzys z potęgującą osaczenie bohatera duszną atmosferą dramatu - przyznaje Jarosław Jakubowski, który nie ukrywa tu pewnego powinowactwa z twórczością wybitnego austriackiego dramaturga, Thomasa Bernharda. - To w jego sztuce "Przed odejściem w stan spoczynku" znalazłem inspirację literacką, taki ostateczny klucz do napisania "Generała" - nie pozostawia wątpliwości autor.

Katarzyna Kabacińska
Express Bydgoski
16 kwietnia 2011

Książka tygodnia

Ale musicale! Złote stulecie 1918-2018
Wydawnictwo Marginesy
Daniel Wyszogrodzki

Trailer tygodnia