"Noce i dnie" wciąż żywe

"Noce i dnie" - reż. Sebastian Majewski - Teatr im. W. Bogusławskiego w Kaliszu

Kaliski spektakl "Noce i dnie. Tom VI: Nie wiem, o czym jest jutro" w reżyserii Seba Majewskiego znalazł się wśród najlepszych przedstawień polskiej klasyki, które powalczą w finale ogólnopolskiego konkursu "Klasyka Żywa". Zwycięzcę poznamy podczas kwietniowych 43. Opolskich Konfrontacji Teatralnych. Trzymamy kciuki!

Wśród finałowych spektakli, obok kaliskiej inscenizacji powieści Marii Dąbrowskiej, znalazły się: "Wesele" z Narodowego Starego Teatru w Krakowie (reż. Jan Klata), "Chłopi" z Teatru Powszechnego w Warszawie (reż. Krzysztof Garbaczewski), "Słowo o Jakóbie Szeli" z Teatru Śląskiego w Katowicach (reż. Michał Kmiecik), "Dziady - Noc Druga" z Teatru Wierszalin (reż. Piotr Tomaszuk), "Sposób na Alcybiadesa" z Teatru im. Osterwy w Lublinie (reż. Piotr Ratajczak) i "Tajny dziennik" z Teatru Dramatycznego w Warszawie (reż. Wojciech Urbański).

Spektakle wybrane zostały z kilkudziesięciu, które napłynęły na tegoroczną, III edycję konkursu "Klasyka Żywa", w którym mogą brać udział inscenizacje tekstów powstałych przed 1982 rokiem. W jury zasiada m.in. prof. Ewa Guderian-Czaplińska z UAM w Poznaniu, specjalistka od teatru antycznego i współczesnego.

Kaliskie "Noce i dnie" znalazły się - w moim subiektywnym rankingu - wśród trzech najlepszych spektakli, które oglądaliśmy w minionym roku w wielkopolskich teatrach ("Spektakle jak tatuaż na duszy" w dodatku "To był rok!"/Głos Wielkopolski z 20 grudnia 2017 roku). Po premierze pisałam m. in. "Adaptacja Seba Majewskiego i Tomasza Jękota jest przemyślana i jędrna. Zbudowana wokół jednego z wydarzeń powieści, kiedy to Celina Mroczkówna, nauczycielka dzieci Niechciców, wyskoczyła przez okno. To, co dzieje się na scenie odniesione jest każdorazowo do tego faktu. Aktorzy snują opowieści, w których centrum znajduje się Barbara - histeryczna, owładnięta paraliżującym ją lękiem, przez co nie potrafi odnaleźć się w świecie. Obok niej zaskakujący Bogumił, który przekroczył właśnie smugę cienia. Co ciekawe, bohaterowie snują opowieści głównie oryginalnym językiem Marii Dąbrowskiej (przeplatanym w niewielkim stopniu tekstem na wskroś współczesnym). Mimo to, widz ma wrażenie, że to język mu bliski. Aktorzy odziani są we współczesne stroje, czarne jak żałoba po Dąbrowskiej i jej świecie, który bezpowrotnie odszedł. Jednak uczucia, które miotają bohaterami spektaklu są nam doskonale znane i niewiele zmieniły się przez wieki. Dlatego wszystkie sceny wypadają tak wiarygodnie, bo pokazują emocje, które dotykają ludzi bez względu na czas, w którym żyją. Jesteśmy lękliwi, odważni, melancholijni i szaleni, jak ludzie z minionych epok. Może tylko bardziej znerwicowani i depresyjni, co powinno ułatwić nam empatyczne podejście do Barbary. Ostatnie sceny spektaklu to tułaczka owdowiałej Barbary, która wraz ze śmiercią Bogumiła straciła grunt pod nogami. Scenę spowija mrok, naznaczony małymi światełkami, powietrze przeszywa co pewien czas ostry dźwięk. A potem zapada ciemność." W kaliskiej realizacji widać autentyczną fascynację reżysera tekstem i osobą Marii Dąbrowskiej, co zapewne było jednym z powodów, które zadecydowały o tym, że spektakl znalazł się w finale opolskiego konkursu.

Finałowe przedstawienia pokazane zostaną w dniach 3-8 kwietnia 2018 podczas 43. Opolskich Konfrontacji Teatralnych / "Klasyka Żywa" w Teatrze im. Jana Kochanowskiego. Tam powalczą o główne nagrody festiwalu i konkursu. Laureatów wyłoni jury, w którego skład wejdą znawcy teatru i dramatu, teoretycy i praktycy. Podczas festiwalu przyznana też zostanie nagroda dla twórców przedstawień niezakwalifikowanych do finału oraz Nagroda Specjalna im. Stanisława Hebanowskiego za odkrycie repertuarowe.

Zwycięzcą ubiegłorocznej edycji był "Ślub" Witolda Gombrowicza w reżyserii Anny Augustynowicz - koprodukcja Teatru Współczesnego w Szczecinie oraz Teatru im. Jana Kochanowskiego w Opolu. Nagrody indywidualne trafiły m.in. do Anny Augustynowicz i Grzegorza Falkowskiego.

Ci, którzy dotąd nie widzieli spektaklu "Noce i dnie. Tom VI: Nie wiem, o czym jest jutro" w Teatrze im. W. Bogusławskiego w Kaliszu, mogą to zrobić jeszcze w tym miesiącu. Najbliższe przedstawienia zaplanowano na 28, 30 i 31 stycznia.

Iwona Torbicka
Kultura u podstaw online
14 lutego 2018

Książka tygodnia

Aktorki. Odkrycia
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Łukasz Maciejewski

Trailer tygodnia

13. Międzynarodowy Fes...
Małgorzata Langier