Nowi emigranci

"Emigranci" - reż. Piotr Cyrwus - Teatr Polski im. Arnolda Szyfmana w Warszawie

Czy dramat Mrożka jest na tyle uniwersalny, aby diagnozować współczesne problemy polskiej emigracji zarobkowej? Czy poczucie wolności, zawsze przecież subiektywne, nadal narażone jest na uszczerbek? Gdy się nad tym zastanowić, okaże się, że wiele niegdysiejszych Mrożkowych pytań nadal brzmi doniosłe, a niektóre jeszcze wyraźniej. Toteż decyzja Piotra Cyrwusa, aby dzisiaj "Emigrantów" zagrać, także z myślą o zagranicznych wojażach, nie wymaga szerszego uzasadnienia.

Jako reżyser skoncentrował się na warstwie psychologicznej tekstu, skupiając uwagę na rysunku bohaterów, na grze, którą prowadzą, aby zdobyć przewagę. Cyrwusowi jako aktorowi sprzyjał góralski nalot w jego mowie, dzięki czemu uwiarygodniał się plebejski rodowód jego bohatera. Podkreślały go także maniery XX, jego hałaśliwość, cwaniakowatość, taksowanie wzrokiem, jak daleko można się posunąć w wykorzystywaniu współlokatora.

Szymon Kuśmider jako intelektualista AA grał znacznie powściągliwiej, tłumił emocje, badał towarzysza emigranckiej niedoli i tylko czasem tracił cierpliwość. Pojedynek AA z XX miał napięcia i spadki, jak pisarz zaplanował. Partie powagi równoważyły partie podmalowane komizmem.

Dialog bohaterów mógł być uważnie śledzony dzięki zbawiennej radzie Andrzeja Seweryna, który pomagał w nadaniu ostatecznego szlifu spektaklowi - zalecił on zrezygnowanie z efektów dźwiękowych i z ilustracji muzycznej. Ta decyzja, mająca w Teatrze Polskim mocną tradycję, bo do dzisiaj wszyscy pamiętają Dejmkowe "Wesele" bez muzyki, pozwoliła skupić uwagę widza na głębszych sensach ukrytych w utworze. Wygląda na to, że czeka nas jeszcze wiele odkryć przy czytaniu Mrożka. Możemy znaleźć w jego tekstach więcej, niż się spodziewaliśmy.

Tomasz Miłkowski
Przegląd
24 czerwca 2015

Książka tygodnia

Rzecz w teatrze Jana Klaty
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
Michalina Lubaszewska

Trailer tygodnia