O cierpieniu niezłomnego człowieka

"Hiob", Teatr Dramatyczny w Białymstoku

O cierpieniu pewnego niezłomnego człowieka sprzed kilku tysiącleci napisał w czasie II wojny światowej inny niezłomny człowiek.Teraz do tekstu sięgają aktorzy Węgierki. M.in. po to, by pomóc uczniom - zdolnym, ale niezamożnym.

Chodzi o mało znany tekst dramatu Karola Wojtyły pt. "Hiob", który zamierza wystawić Teatr Dramatyczny. Dochód z jednego ze spektakli ma być przekazany na rzecz stypendystów - podopiecznych Stowarzyszenia "Białystok Ojcu Świętego". Fundusz powstał po śmierci Jana Pawła II. Od tamtej pory każdy stypendysta (obecnie jest ich 44, to niezamożni uczniowie gimnazjów i liceów, mających wysoką średnią ocen) otrzymują 100 zł miesięcznie. Pieniądze na stypendia pochodzą z różnych źródeł, czasem dają je anonimowi ofiarodawcy, zbiera się je też podczas specjalnych koncertów w filharmonii, w okolicach obchodów rocznicy śmierci Papieża. Teraz do pomocy po raz pierwszy włączy się Teatr Dramatyczny. 

- Zwróciliśmy się z propozycją współpracy, reakcja była bardzo życzliwa. My poprosiliśmy tylko, by zrealizowano jakiś utwór Karola Wojtyły. "Hioba" wybrał już dyrektor, Piotr Dąbrowski. - mówi ks. Andrzej Kołpak z parafii ojca Pio w Białymstoku i stowarzyszenia. - Przy okazji uświadomiłem sobie, że znamy przemówienia, orędzia Papieża, ale ze znajomością dramatów już w narodzie jest kiepsko. To świetna okazja, by z dramaturgiczną twórczością zapoznać młodzież.

Próby trwają, pierwszy specjalny pokaz "Hioba" i jednocześnie premiera odbędzie się w przeddzień rocznicy śmierci autora, 1 kwietnia. 

Wojtyła dramat napisał w okupowanym Krakowie w 1941 roku. - Tekst opowiada o nieszczęściu Hioba, ale jednocześnie przez pryzmat dramatycznej sytuacji w jakiej wówczas znajdowała się Polska - mówi Dąbrowski, reżyser. - Dramat napisany wierszem antycznym, łamanym staropolszczyzną, to wyzwanie dla aktorów. Język wydać się może trudny, ale w tzw. "surowym czytaniu". Na scenie wypada inaczej. Pamiętajmy, że Wojtyła pisał go w czasie, gdy był miłośnikiem Teatru Rapsodycznego, w którym najważniejsze jest słowo. Po wielokrotnej analizie ośmieliłem się tekst skrócić, jest go cztery razy mniej niż w oryginale. Myślę, że uda się nam udźwignąć wartość dramatu, tak by był przejrzysty dla widza. Siłą będzie też inscenizacja - wykorzystanie świateł, muzyki, dymu, chóru. Bo to będzie historia wizualna.

- Czy taki tekst nie wymaga raczej kameralnej sceny? - pytali dziennikarze. Dąbrowski: - To dramat antyczny, ale napisany przez człowieka współczesnego. Zresztą sam autor sugeruje w didaskaliach potrzebę przestrzeni, wspomina o roli świateł.

W roli Hioba zobaczymy Marka Tyszkiewicza, w jego żonę zagra Aleksandra Maj. Twórcy chcą opowiedzieć o sile wiary, o człowieku niezłomnym, który cierpi, stawia pytania, ale nie daje się złamać i w cierpieniu widzi sens. I również o tym, że tak po ludzku olbrzymie cierpienie, innym ludziom może się wydać niezrozumiałe.

- Nieszczęście matki, żony Hioba, która traci 10 dzieci, jest niewyobrażalne. Nie rozumie dlaczego tak się stało, traci wiarę w męża, oskarża go, że musiał czymś zawinić Bogu, skoro doświadczył ich rodzinę taką tragedią. Jest zatopiona w swoim bólu, nie dostrzega bólu męża - mówi Aleksandra Maj. - Trudno opowiadać na scenie o takim cierpieniu. Każdy nosi w sobie jakiś ból. Ale by jeszcze intensywniej oddać emocje, ściągam do głowy jakieś znane historie ludzi, np. rodziców maturzystów z Jeżewa. Próbuję wyobrazić sobie co czuli, jakie zadawali pytania, przerabiam je w głowie po wielekroć.

- Hiob, biblijny człowiek niezłomny, też w gruncie rzeczy, nie jest ze stali. Bardzo cierpi, też wadzi się z Bogiem, pyta czemu go tak doświadcza - mówi odtwórca roli, Marek Tyszkiewicz. Dąbrowski dodaje: - To nie jest postać grzeczna, która od razu pada na kolana i się modli. Swoja niezgodę na ból też przerobił, ale wierzy że cierpienie ma sens. I zostaje za to nagrodzony. 

Kiedy na Hioba

Pierwszy spektakl "Hioba" - na rzecz stypendystów odbędzie się 1 kwietnia o godz. 19. Bilety-cegiełki w cenie 40 zł rozprowadza parafia o. Pio (ul. Mickiewicza, tel. 085 7403305). Jeśli część biletów jeszcze zostanie, będą też sprzedawane w teatrze tuż przed spektaklem. Potem "Hiob" będzie grany2-3 kwietnia o godz. 10 i 4-5 kwietnia o godz. 18 (bilety już w niższej cenie).

Monika Zmijewska
Gazeta Wyborcza Białystok
12 marca 2009

Książka tygodnia

Tamara Łempicka. Sztuka i skandal
Wydawnictwo Marginesy
Laura Claridge

Trailer tygodnia

12. Festiwal Sztuk Alt...
Paweł Wrona
Odkrywanie świata sztuk alternatywnyc...