O Muminkach bez Muminków

"Dolina Muminków w listopadzie" - reż. Igor Gorzkowski - Studio Teatralne Koło

Dla znawców sagi o Muminkach autorstwa Tove Jansson to żadne zaskoczenie: w tej części, jesiennej i nostalgicznej, Muminków nikt na scenie nie zobaczy... Za to pamięć o nich i tęsknota przewijają się we wspomnieniach wszystkich "osobników" pojawiających się kolejno

Homek, Paszczak, Filifionka, Mimbla, Wuj Truj, Włóczykij - każde z nich na swój sposób przywołuje pamięć o mieszkańcach Doliny Muminków, którzy w przedziwny sposób zniknęli, pozostawiając swój dom i przyjaciół...

Świetna dekoracja - minimalistyczna, ale wyjątkowo sugestywna, pozwalająca na rozgrywanie scen w różnych zakamarkach Muminkowego domostwa. Zaledwie, a może aż - kilka platform rozstawionych na budowlanym rusztowaniu, wyczarowywało salon, kuchnię, pokoje na pięterkach.

Bohaterowie, bez nadmiernej „muminkowej" stylizacji, bez masek, przypominający raczej ludzi, choć zachowujący się inaczej - po kolei pojawiali się wśród dyskretnych dźwięków. Statycznie przebiegające kolejne epizody, nie czyniły jednak sztuki nużącą. Czasem przewrotna filozofia Wuja Truja wywoływała salwy śmiechu na widowni.

Nie sądzę, by coś więcej dało się wykrzesać na scenie z oryginału. Twórcy nie silili się na szczególne efekty specjalne, a jednak dzieci siedziały jak zaklęte. Magia Muminków?!

Arkadiusz Lubowicki
Qlturka
19 października 2011

Książka tygodnia

ADAPTACJA. Skrzynka z narzędziami
Akademia Teatralna im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie
Marta Miłoszewska

Trailer tygodnia