O spektaklu...

"Nowe Wyzwolenie" - reż. Ewelina Marciniak - Teatr Polski w Bielsku-Białej

Groza "Nowego Wyzwolenia" odbiega od groteski czy przymrużenia oka - nabiera kształtów daleko bardziej realnych i przerażających. Klaustrofobiczna atmosfera oczekiwania na nowego, współczesnego człowieka - Florestana, okazuje się po jego przybyciu jeszcze bardziej nie do zniesienia

Projekt „Nowego Wyzwolenia”  Witkacego, inscenizacji pełnej energii płynącej z ciał aktorów i pomysłu uczennicy Krystiana Lupy - Eweliny Marciniak, jest efektem spotkania reżysera, dramaturga spektaklu – Michała Buszewicza –studenta dramaturgii PWST i dramatologii UJ oraz absolwentki Wydziału Aktorskiego PWST w Krakowie – Julii Wyszyńskiej z bielskimi artystami z Teatru Polskiego i Stowarzyszenia Centrum Sztuki Kontrast. Chcemy zaproponować Państwu nowy, żywy i prowokujący do dyskusji spektakl.

Sięgając dziś po „Nowe Wyzwolenie”  Witkacego, musimy zadać sobie pytanie, czy przypadkiem w ciągu dziewięćdziesięciu lat, które dzielą nas od powstania tego dramatu, nie zdążyliśmy upodobnić się do występujących w nim postaci. Nie znajdujemy się już w świecie demonicznych kobiet i problemu „obrony ludzkości przed automatyzmem”. To dla nas pojęcia. Ale czy nie zaczynamy czuć, że coraz częściej coś dzieje się „za nas”? Czy nienasycenie bohaterów dramatu i ich wieczne dążenie do nowych doznań, których szukają w seksie, władzy czy w upokorzeniu drugiego człowieka, nie jest podobnym zniewoleniem do tego, które dotyczy nas bezpośrednio dziś?

Groza „Nowego Wyzwolenia”  odbiega od groteski czy przymrużenia oka - nabiera kształtów daleko bardziej realnych i przerażających. Klaustrofobiczna atmosfera oczekiwania na nowego, współczesnego człowieka - Florestana, okazuje się po jego przybyciu jeszcze bardziej nie do zniesienia. Rozpoczyna się nieustanne odbijanie się od siebie tych ludzi – atomów, z których każdy musi wyjść z tej sytuacji poobijany.

Nie może się to jednak odbyć bez udziału świadomej publiczności. Jak powiedział o tekstach Witkacego prof. Paweł Dybel: „Nikt tu już niczego za widza nie załatwia”. A więc czas, aby widz sam „załatwił” jak najwięcej dla siebie.

Irena Świtalska
Materiały Teatru
8 października 2010

Książka tygodnia

Historia męskości
Wydawnictwo słowo/obraz terytoria Sp. z o.o.
Praca zbiorowa

Trailer tygodnia