O spektaklu...

"Lorenzaccio" - Laco Adamik, Agnieszka Holland - Teatr Telewizji

Alfred de Musset (1810-57), uchodzący za mistrza poetyckiej komedii miłosnej ("Nie igra się z miłością", "Kaprysy Marianny") napisał "Lorenzaccia" w 1834 roku, raczej z myślą o czytelnikach niż widzach. Ten obszerny, wielowątkowy, historyczny "dramat zemsty" w stylu Szekspirowskim, zajmuje dość wyjątkowe miejsce w twórczości autora "Spowiedzi dziecięcia wieku".

Musset odwołał się do starych kronik, przedstawiając burzliwe dzieje XVI–wiecznej Florencji, grę sił republikańskich i najmożniejszych rodów arystokratycznych, walkę o władzę w księstwie i pozycję wewnątrz klanu, dworskie intrygi, także z udziałem książąt Kościoła. Z tego samego źródła autor zaczerpnął historyczne wątki dotyczące Lorenza de Medici, który w 1537 roku doprowadził do zamachu na życie księcia Florencji i swego krewniaka, Aleksandra de Medici.

Tragedia bohatera, przeżywającego dylematy moralne typowe dla wielkiego dramatu romantycznego (por.„Kordian”, „Konrad Wallenrod”), dla żyjących w czasach autora była wymowną i dość bezlitosną diagnozą stanu współczesnego społeczeństwa – być może dlatego premiera „Lorenzaccia” odbyła się dopiero w blisko 40 lat po śmierci autora, w 1896 roku w Paryżu.

Lorenzo, młodzieniec szlachetny i wykształcony, oczytany w historii Brutusów, pragnie wyzwolić swą ojczyznę z mocy tyrana, okrutnego księcia Aleksandra, również z rodu Medyceuszów. Aby zdobyć zaufanie kuzyna, staje się towarzyszem zabaw i orgii swego władcy, jego szpiegiem, stręczycielem i błaznem. Nie igra się jednak bezkarnie z ludzkim sumieniem.

Cynizm i wyuzdanie przestają być maską, powoli stają się twarzą, drugą naturą Lorenzaccia. Zaskarbiwszy sobie przychylność księcia, Lorenzo może bezpiecznie podjąć dzieło zemsty. Jego działania okazują się jednak chybione. Po zasztyletowaniu Aleksandra przez najętego zbira nie następują oczekiwane zmiany. Florentczycy wybierają nowego władcę, który w swych wyobrażeniach o sprawowaniu władzy niewiele się różni od poprzednika, a za głowę Lorenzaccia wyznaczają nagrodę.

Czując do siebie wstręt i żal, że tak splugawił i zmarnował własne życie, nawet nie próbuje się bronić przed nasłanym zabójcą – zwyciężony zwycięzca.

(-)
Materiały TTv
10 kwietnia 2012

Książka tygodnia

Stanisława Walasiewicz. Medaliści
Wydawnictwo Bosz
Redakcja: Marzena Jaworska

Trailer tygodnia