O wojnie rozmawia się najtrudniej

sukces pierwszej debaty w wałbrzyskim Teatrze Dramatycznym

Sukces pierwszej debaty w wałbrzyskim Teatrze Dramatycznym. Spora grupa ludzi w różnym wieku długo rozmawiała o wojnie, bohaterstwie oraz o tym jak można interpretować historię. Nie mniej o samym teatrze i jego propozycjach.

Punktem wyjścia do rozmowy był spektakl "Niech żyje wojna!!!" [na zdjęciu] Pawła Demirskiego w reżyserii Moniki Strzępki, który w dużej części bazuje na historii osławionych czterech pancernych. Zresztą jeden z wątków dyskusji dotyczył nazwy samego spektaklu. Dla niektórych okazał się on świetny, symboliczny, dla innych zbyt wprost, może nawet zachęcający do złego. Padła nawet propozycja zmiany na "Niech żyje pokój!!!". 

Rozmowę rozpoczął dyrektor artystyczny "Szaniawskiego", Sebastian Majewski. Zapytał o współczesną interpretację historii, o to w jaki sposób jest wykorzystywana, także do osiągania doraźnych celów politycznych. - Wciąż mamy do czynienia z tym samym zjawiskiem, polegającym na tym, że niektóre fakty z niej znikają, a inne są wyciągane na pierwszy plan - mówił, także w kontekście Powstania Warszawskiego i sporu o to czym było w historii naszego narodu. Zwycięstwem czy klęską, bohaterstwem czy aktem szaleństwa? Czy to tylko kwestia interpretacji czy przejaw naszej postawy patriotycznej?

Worek pytań i wątpliwości się rozsypał. Jeden z licznych na sali młodych ludzi, zaraz na początku postawił słuszną hipotezę. - Zanim wejdziemy na dyskusję o tym, która prawda jest bardziej moja, powinniśmy pamiętać o tym, że rozmawiamy o człowieku - zauważył. A łatwo o tym zapominamy, wkładając całe narody w szufladki katów lub ofiar. Po dyskusji widać, że wojna to temat wciąż dla nas trudny, na polu którego ciężko jest dojść do wspólnych wniosków. Chyba, że jest to mała wojenka domowa, w której każdy z nas nie raz uczestniczy. Gorzej z Irakiem, Afganistanem, II wojną światową, tak zwaną walką z terroryzmem...

Dlatego tak naprawdę jedyną płaszczyzną, w której możemy mówić o wspólnym mianowniku dyskusji był spektakl. On również podzielił rozmówców. - Dla nas teatr jest przede wszystkim zabawą i rozrywką, a nie rozstrzeliwaniem - zauważył jeden ze starszych widzów. Nie ustępujący mu wiekiem aktor Adam Wolańczyk, pytał młodych ludzi o linię repertuarową "Szaniawskiego", o to czy teatr idzie w dobrą stronę. - To jest właśnie po by pobudzić młodych ludzi do dyskusji, do myślenia - odpowiedziała mu jedna z młodszych teatromanek. W rozmowie wciąż powracał temat spektaklu duetu Demirski - Strzępka, o mocną charakterystykę "Niech żyje wojna!!!" pokusiła się Olga Haak. - Ta sztuka pokazuje obrzydliwości wojny i manipulowanie sztuką. Ma głęboko pacyfistyczne przesłanie, dlatego jestem gorącą zwolenniczką tego przedstawienia - tłumaczyła. 

Rozmowa trwała niemal dwie godziny, debaty - które jeden z uczestników nazwał "wałbrzyskim ewenementem" - będą kontynuowane. Najbliższa już 8 marca, temat przewodni to klasyka.

MW
Nowe Wiadomości Wałbrzyske
19 lutego 2010

Książka tygodnia

Rzecz w teatrze Jana Klaty
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
Michalina Lubaszewska

Trailer tygodnia