Obnażyć człowieka

"Bramy raju" - reż: Małgorzata Bogajewska - Teatr im. Jaracza w Łodzi

XIII-wieczna krucjata dziecięca zapisała się na kartach historii jako wędrówka dzieci z Cloyes w celu wyzwolenia Grobu Pańskiego - prowadzone wielką ideą walki o Ziemię Świętą podążały za młodym pastuszkiem. Niezliczona ilość faktów i mitów nie pozwala jednak na poznanie prawdy dotyczącej tego zdarzenia. Małgorzata Bogajewska podjęła się zinscenizowania prozy Jerzego Andrzejewskiego - akcją "Bram raju" jest spowiedź uczestników wspomnianej wyprawy krzyżowej.

Spektakl ma ogromne walory plastyczne dzięki doskonałej scenografii Macieja Chojnackiego. Wnętrze kościoła, w którym rozpoczyna się akcja, jest bardzo ponure, ale nowoczesne. Sześcienne bryły i lustrzane ściany wypełniają scenę utrzymaną w kolorystyce czerni i szarości. W centralnym miejscu znajduje się ołtarz, przed nim cztery ławki, a za nim kolejne dwie. Niesamowite wrażenie sprawia rzeźba za ołtarzem, którą tworzą aktorzy przedstawiając dzieci uczestniczące w krucjacie w 1212 roku oraz ich rodziców (Ewa Kraśkiewicz, Maciej Małek). Wraz z początkiem spektaklu wszyscy zstępują z ołtarza i rozpoczynają opowieść o tajemniczym pasterzu Jakubie, który zwołał ich wszystkich by wzięli udział w średniowiecznej wyprawie. 

Fabuła spektaklu osnuta jest wokół spowiedzi piątki dzieci, których celem było wyzwolenie Grobu Pańskiego. Otwierają się przed Spowiednikiem (Andrzej Wichrowski), który pragnie zrozumieć ich prawdziwe intencje. Niestety z każdą kolejną spowiedzią dowiadujemy się, że młodzi ludzie nie uczestniczą w wyprawie jedynie z religijnych powodów. Wręcz przeciwnie, idea walki o Ziemię Świętą jest tu najmniej istotna, a rozczarowujący wniosek obnaża naturę ludzką. Człowiek bardzo często podejmuje działania pod wpływem popędów seksualnych, uczuć wywołanych związkami międzyludzkimi. Na scenie przyglądamy się nastolatkom silnie przesiąkniętym erotyzmem, w pełni świadomym swoich ciał i mocy, jaką posiadają.  

Maud (Iwona Dróżdż-Rybińska), Robert (Krzysztof Wach), Blanka (rewelacyjna Urszula Gryczewska) i Aleksy (Kamil Maćkowiak) są związani nie tylko uczestnictwem w krucjacie, ale również uczuciami, jakimi darzą Jakuba (doskonały Tomasz Schuchardt). Cała wyprawa miała być spowodowana objawieniami, jakich doświadczył Jakub. Niestety jako ostatni ze spowiadających się odkrywa prawdę (na wzór zagadki kryminalnej, gdzie spowiedzi to zeznania mające doprowadzić do winnego), że prowokatorem dziecięcej krucjaty jest wciąż obecny na scenie Hrabia (Przemysław Kozłowski). Okazuje się, że niewinność dzieci z Cloyes jest wielką mistyfikacją, ich fałszywa religijność zostaje zdemaskowana i obnażona. 

Dobrze sprawdza się na scenie zabieg, dzięki któremu powracamy wciąż do tego samego wydarzenia. Każdą ze spowiedzi rozpoczyna wspomnienie wesela siostry Maud. Bardzo trafnie naprowadza to naszą percepcję na pewne szczegóły i pomaga w kojarzeniu wszystkich faktów. Cztery razy oglądamy tę samą scenę, którą każde z dzieci opisuje w zupełnie inny sposób. Musimy przebrnąć przez wypowiadane kłamstwa, które później wydają się niczym w porównaniu z oszustwem Jakuba. 

Małgorzata Bogajewska, tak samo jak autor prozy Jerzy Andrzejewski, nie chce nam pokazać światopoglądu człowieka z XIII wieku, przedstawia raczej obraz ludzi, którzy potrafią zniszczyć wielką idę oszukując siebie samych i wszystkich wokoło. Tak naprawdę impulsy będące motorem naszych działań dalekie są od tych oficjalnie głoszonych.

Agata Siuta
Dziennik Teatralny Łódź
18 listopada 2009

Książka tygodnia

Twórcza zdrada w teatrze. Z problemów inscenizacji prozy literackiej
Wydawnictwo Naukowe UKSW
Katarzyna Gołos-Dąbrowska

Trailer tygodnia