Obrona i pochwała opery

"Fenomen opery" - aut. Przemysław Krzywoszyński, Jan Woleński - Wydawnictwo Universitas

Nieczęsto czytelnik ma okazję spotkać się z autorskimi spojrzeniami na operę w taki sposób, by unaocznić mu istotę jej fenomenu. Dwugłos narracyjny w osobach Przemysława Krzywoszyńskiego i Jana Woleńskiego nie pozwala na chwilę odetchnąć od fantastycznie przedstawianych oraz interpretowanych treści.

Przede wszystkim, po omówieniu krótkiego zarysu historii opery, autorzy przystępują do jej społecznej roli, również w dziejowym kształcie. I jak zaznaczają, że pomimo swej oczywistości, stwierdzenie to wywołuje wiele ważnych pytań. I tutaj należy podkreślić, że jedną z wartości tej publikacji jest właśnie stawianie przez autorów mnóstwa pytań i szukania na nie odpowiedzi. Z ogromną naukową i artystyczną pasją.

Kolejny rozdział – „Struktura dzieła operowego" – prezentuje jego wielowarstwową koncepcję. Autorzy odwołują się w nim do encyklopedycznego pojmowania opery jako syntezy sztuk czyli związku słowa, muzyki, plastyki, ruchu, gestu oraz gry aktorskiej. Redukują jednak tę definicję do muzyki-akompaniamentu, słowa śpiewanego, libretta, gry aktorskiej, scenografii oraz reżyserii. Przy czym pomijają ruch, czyli sceny baletowe, ponieważ uważają, że one nie dodają zbyt wiele do istoty opery, a sam gest wpisują w obszar gry aktorskiej. Zaznaczają też, że wolą dyskutować o scenografii, a nie o plastyce.

I zaznaczają dalej, że o ile łatwo jest powiedzieć o operze, że jest wspomnianą wyżej syntezą sztuk, o tyle już trudniej wyjaśnić, na czym ona polega. Ale nie w przypadku Przemysława Krzywoszyńskiego i Jana Woleńskiego. Objaśniają wyczerpująco i szczegółowo wszystkie jej warstwy językiem nie uciekającym od terminologii naukowej, od dowodów w pełni merytorycznych i historycznych, lecz bardzo zbliżonym do rozmowy, podczas której czytający przekonuje się o ich słuszności oraz prawdziwości. A jest ona tak dalece obrazująca, że uzupełnia i poszerza wiedzę i doświadczenia czytającego w „temacie opery". Kolejnym plusem bez którego książka ta nie mogłaby spełniać swojej misji, jest przytaczanie przykładów z oper dotyczących wielkich nazwisk, śpiewanych partii wraz z krótką charakterystyką, arii, kompozytorów, librecistów, reżyserów, scenografów, choreografów. Jest mnóstwo ciekawych przykładów dokumentujących rozważania teoretyczne, artystyczne i historyczne.

„Rozległe dylematy libretta" – to kolejny rozdział, w którym autorzy dyskutują nad drogami adaptacji dzieł literackich, czyli oryginałów prowadzących do powstania libretta. Pomoże on rozwiać wątpliwości tym, którzy zastanawiają się, dlaczego w libretcie określone idee są nieśmiertelne, dlaczego mają nieszczęśliwe lub szczęśliwe zakończenie.

Sporo emocji budzi też rozdział poświęcony muzyczno-orkiestrowej warstwie operowego dzieła. Omawianie uwertury, preludiów, czy intermezzów; komentarze do muzyki programowej i ilustracyjnej, a także i przedstawienie funkcji oraz form akompaniamentu, a także fragmenty o roli wstępów do partii wokalnych oraz solowych instrumentów czyta się z ogromnym zainteresowaniem.

I tak dochodzimy do centralnej płaszczyzny dzieła operowego czyli warstwy muzyczno-wokalnej. - „Dla śpiewu opera powstała, choć odwołując się do dylematów Cameraty florenckiej (rozdział 1, punkt 1), trzeba zwrócić uwagę, iż spór toczył się o to, co w dziele najważniejsze – słowo czy muzyka. (...) Głos ludzki z jego możliwościami spajał pozostałe warstwy dzieła operowego, a wiele z nich powstało właśnie z uwagi na konkretne brzmienie, dla konkretnego wykonawcy" – czytamy. Obaj autorzy przywołują tu w charakterze dowodów głosy i kreowane partie przez znakomitych wykonawców w najwybitniejszych i najciekawszych operach. Niech kolejny poniższy cytat zachęci czytelników do ich poznania. - „Nie sposób tu wymienić ewolucji oraz przykładów wybitnych arii dla innych głosów, jak choćby dla sopranu z oper włoskich, jak: Matylda z Wilhelma Tella Rossiniego; Belliniego Amina z Lunatyczki, tytułowa Norma czy Elwira z Purytanów; Donizettiego tytułowa Lukrecja Borgia czy Linda z Lindy z Chamonix. Z kolei u Verdiego zaczynając od Abigail z Nabucco, poprzez Lady Makbet, która każdą arię ma napisaną, jakby miał kreować ją sopran o innych predyspozycjach, co oddaje jej pogłębiające się stany emocjonalne (Callas temu podołała)" – napisali autorzy.

W „Zakończeniu" Przemysław Krzywoszyński i Jan Woleński omawiają zarzuty stawiane operze i podejmują się jej obrony. Z najważniejszych wymieniają – a to, że jest banalna, że nie posiada samodzielnej wartości, a że śpiew jest pretensjonalnym i przerysowanym popisem, że libretta nie posiadają wartości literackiej, że śpiewacy nie mają dobrego wyglądu, i że przed operą nie ma przyszłości! Ale i na tego rodzaju verbum dictum autorzy mają przygotowane odpowiedzi. I to bardzo przekonujące, wygłaszane podczas „mowy obronnej" opery.

Na uwagę zasługuje również kompozycja tematów, prowadząca czytelnika przez ciekawy, aczkolwiek rozległy świat opery, niezwykle jasny i komunikatywny styl narracji, a przede wszystkim pasja, z jaką obaj autorzy stworzyli tę książkę.

Całość zamyka subiektywny, do czego autorzy się przyznają, „Krótki przewodnik dyskograficzny". Ma on charakter informacyjny o nagraniach dostępnych w Internecie. I podpowiadają, że wystarczy wpisać w wyszukiwarce podstawowe dane, czyli kompozytora, tytuł opery, poszukiwaną arię lub fragment opery oraz wykonawcę.

__

"Fenomen opery" – Przemysław Krzywoszyński, Jan Woleński; Projekt okładki i stron tytułowych: Sepielak; Wydawnictwo: UNIVERSITAS; Miejsce i rok wydania: Kraków 2022; Liczba stron: 284; ISBN e-book: 978-83-242-6603-6

Ilona Słojewska
Dziennik Teatralny Bydgoszcz
9 września 2022
Książki
Fenomen opery

Książka tygodnia

Ale musicale! Złote stulecie 1918-2018
Wydawnictwo Marginesy
Daniel Wyszogrodzki

Trailer tygodnia