Odchodzenie

"Powstanie" - reż. Marta Malinowska - Teatr Nowy Proxima

Marta Malinowska w Teatrze Nowym Proxima w Krakowie przygotowała ciekawy spektakl-instalację. "Powstanie" to pierwsza premiera przygotowana w ramach Laboratorium Teatru Nowego. I choć nie sposób nie formułować zarzutów wobec tego przedstawienia, wychodzi się z niego z głową pełną pytań o zapadanie się w niebyt ludzkiego życia, przekraczanie ostatecznej granicy.

Zaczynamy snem. Pełen relaks. Najlepiej na poduszkach. Ułożyć się wygodnie i oddać (nie)myśleniu, roztopić się w przyjemnej przestrzeni. Ta chwila się wydłuża, my coraz bardziej przesuwamy się w kierunku oniryki. Dopiero wtedy zaczyna się historia odchodzenia. Bardzo konkretnego, bo wiem Marta Malinowska z zespołem - aktorki i scenografka - chodziły do hospicjum Caritas w Warszawie. I rozmawiały z ludźmi o ich byłym życiu i nieuchronności śmierci. O marzeniach spełnionych i niedoścignionych, o zmianie spektrum widzenia. Biologia jest nieubłagana - o czym przekonują kadry z filmów przyrodniczych o wędrówkach flamingów.

Obserwujemy świat, który się zacina. Migawki z minionego świata, w którym kiedyś żyli bohaterowie, powracające wciąż na nowo, mieszające się ze sobą w rozmaite, najdziwniejsze, czasem dalekie od sensu konfiguracje. Sen, który jeszcze przed chwilą był przyjemnym relaksem, ugina się pod ciężarem wspomnień.

Ten spektakl ma niezwykle intrygujący punkt wyjścia.

Bardzo sugestywnie oddano świat na granicy między życiem a śmiercią, świadomością a nieświadomością, bielą i czernią. Ale trudno uciec od wrażenia, że mimo starań aktorek (Katarzyna Kucharska, Aleksandra Padzikowska, Maria Patykiewicz) pomysł szybko się wyczerpuje i trudno przy nim skupić uwagę.

Na szczególne komplementy zasługuje scenografka tego przedsięwzięcia - Iga Koclęga - która w niezwykły sposób odmieniła salę teatru. Zmieniła ją w tonącą w bieli przestrzeń, majaczącą w obłokach podświadomości, gdzieś na granicy rzeczywistości. Poetycka i oddziałująca scenografia.

Mimo zarzutów, jakie można formułować pod adresem tego spektaklu, warto zobaczyć młodych twórców w akcji. Bo trzeba podkreślić, że spektakl powstał w ramach Laboratorium Nowego Teatru, kształtującego nowe pokolenie polskich scen.

Łukasz Gazur
Dziennik Polski
13 sierpnia 2019
Portrety
Marta Malinowska

Książka tygodnia

Kwiatkowska. Żarty się skończyły
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Marcin Wilk

Trailer tygodnia

Artyści w spocie przec...
Andrzej Seweryn, Magdalena Boczarska,...