Osiem premier i... flaczki

Siódme urodziny Teatru Małego w Szczecinie.

Chodzi się tam nie tylko na spektakle, ale też na... kawę, sałatki, pierogi i coś mocniejszego. Szczeciński Teatr Mały, zlokalizowana na deptaku Bogusława najmniejsza scena Teatru Współczesnego, niedawno obchodził swoje siódme urodziny - pisze Katarzyna Stróżyk w Kurierze Szczecińskim.

Powstał na początku lutego 2006 roku. Kilka miesięcy wcześniej szczecinianie nadsyłają swoje propozycje nazwy dla nowej sceny. Jest ich ponad dwieście, kojarzonych z miejscem, ulicą czy nazwiskiem dyrektor artystycznej Anny Augustynowicz - Współcześniak, Przydeptany, Augustynówka, Współczesny przy Bogusiu, Deatr Te ptak, Adeptacja... Po wielu dyskusjach wybór pada na "Teatr Mały", nazwę zgłaszaną przez pięć osób. Co ciekawe, tak samo nazywała się pierwsza scena założona w powojennym Szczecinie.

Na inaugurację nowej siedziby widzowie zobaczyli "Napis" w reżyserii Anny Augustynowicz, przeniesiony z dużej sceny przy Wałach Chrobrego. Pierwszą premierą w Małym był "Pan Poduszka" w reżyserii Piotra Ratajczaka, koprodukcja z warszawskim Teatrem ProchOFFnia, a pierwszym przedstawieniem przygotowanym - również przez Ratajczaka - tylko i wyłącznie dla teatru przy deptaku - "Próby z jej życia". Formuła spektaklu pozwalała na wykorzystanie na potrzeby przestrzeni widowiska każdego zakamarku budynku - publiczność zgromadzona na widowni widziała na obrazie filmowym kręconym na żywo relację z teatralnej kawiarni, garderoby czy też podwórka za siedzibą teatru. Do tej pory w Małym odbyło się osiem premier. Ostatnia to "Dobry wieczór Fogg", rozśpiewane widowisko złożone z przebojów Mieczysława Fogga.

Niewielka scena w sercu Szczecina to także znakomite miejsce na realizowanie pomysłów aktorów Współczesnego (Małgorzata Klara i Adam Kuzycz-Berezowski wystawili tu swoją "Słodką Fibi", a Grażyna Madej recital z piosenkami Agnieszki Niezgody i Jonasza Kofty) i gościnnych spektakli z całej Polski. Uczestniczyć tu można też w debatach, prezentacjach słuchowisk radiowych, spotkaniach autorskich i warsztatach dla dzieci. Bywalcy Teatru Małego doskonale wiedzą, że to miejsce to nie tylko doznania artystyczne, ale także kulinarne. Przy scenie funkcjonuje także kameralna restauracja z lekkimi, przyrządzanymi na miejscu potrawami. Swoich fanów mają podawane tu zupy (hitem są flaczki z kalmarów), pierogi z soczewicą i sałatka z grillowanym kurczakiem. W menu są też wypiekane na miejscu ciasta i ogromny wybór herbat. Co jakiś czas w karcie pojawiają się nowe pozycje - od kilku tygodni jest to kawa Cafe Fogg oparta na recepturze kawy mocca serwowanej w kawiarni prowadzonej przez Mieczysława Fogga po wojnie. W Małym teatralne wrażenia można przedłużać także długo po obejrzanym przedstawieniu - większość drinków ma tu bowiem nazwy pochodzące od tytułów spektakli... ,

Katrzyna Stróżyk
Kureier Szczeciński
20 lutego 2013

Książka tygodnia

Historia męskości
Wydawnictwo słowo/obraz terytoria Sp. z o.o.
Praca zbiorowa

Trailer tygodnia