Oszustwo doskonałe, czyli o unikaniu płacenia podatków

"Przekręt (nie)doskonały, czyli kto widział Pannę Flint?" - reż. Andrzej Rozhin - Teatr Capitol w Warszawie

W sobotni (14.11) wieczór na scenie teatralnej Hotelu Gołębiewski w Karpaczu zaprezentowany został gościnny spektakl "Przekręt (nie)doskonały, czyli kto widział Pannę Flint?" pióra angielskich mistrzów komedii - Donalda Churchilla i Petera Yeldhama w reżyserii Andrzeja Rozhina, zrealizowany przez Teatr Capitol z Warszawy. Pomysłodawcą i koordynatorem wydarzenia była firma EMY.

Stołeczny Teatr Capitol sięgnął po sztukę "My Friend Miss Flint", która po raz pierwszy pojawiła się na scenie w roku 1984 w Theatre Royal Windsor. Jest to prosta, salonowa komedia brytyjska, pełna zabawnych sytuacji, nieoczekiwanych zwrotów akcji oraz zawirowań miłosnych bohaterów. Opowiada o podatkach, pieniądzach, dążeniu do szczęścia, pragnieniu coraz większych zysków, nie całkiem uczciwych sposobach pomnażania majątku oraz poczuciu uczciwości. Pomieszanie z poplątaniem wprowadzone z niebagatelną pomocą zabawnych kłamstewek i matactw.

Jak wyjść z twarzą z sytuacji, gdy przekręt wyjdzie na jaw? Z takiej opresji usiłuje wyjść niejaki Thomas Lambert (w tej roli Rafał Cieszyński), wielokrotnie atakowany przez Gilberta Doddsa (Bogdan Kalus) z Urzędu Skarbowego. Z zawodu botanik i ogrodnik, osobowość telewizyjna, z usposobienia pozer i flirciarz. Właśnie zostaje uwikłany w sprawę związaną z próbą obejścia przepisów podatkowych, która kończy się zwiększaniem rozpędzonej kuli śniegowej. W trakcie rozwoju akcji pojawia się sporo nieprzewidzianych zdarzeń.

Całość dzieje się w prostej scenografii (typowego angielskiego salonu), którą przygotowała Dorota Banasik. Na tym tle aktorzy rzeczywiście mogą "zaszaleć". Prym wiedzie tu Rafał Cieszyński, który zapewnia komizm wysokich lotów i udowodnia, że stać go na wyśmienity dystans sceniczny. Joanna Moro jako przebiegła Sarah Davenport, była żona głównego bohatera, zaskakuje swobodą sceniczną. Bardzo mocną kreską postać Alberta Larkina nakreślił Michał Pela, świetnie wyczuwając tempo sytuacyjne i wspaniale puentując sceny. Pana Doddsa, misiowatego, ale oschłego i nieprzystępnego pracownika Urzędu Skarbowego, którego nic nie jest w stanie zaskoczyć, bulwarową kreską gra Bogdan Kalus. Z kolei Dorota Chotecka z klasą konsekwentnie buduje charakterystyczną postać sprytnej i poczciwej głównej inspektor Cynthii Lens, która jest zdeterminowana, aby wytropić pannę Flint. Jako Lucy Napier, niezmiernie słodka aktualna kochanka głównego bohatera, wystąpiła Maja Bohosiewicz.

Oto kolejna rozrywkowa propozycja stołecznego Teatru Capitol. Powstało sprawne, lekkie i dynamiczne przedstawienie. W drugiej połowie spektaklu, wszystko jest jeszcze mocniej zapętlone, jeszcze zabawniejsze, zwariowane, epizod pogania epizod. Sytuacja zmienia się jak na karuzeli. Można chwytać niuanse i ukryte, choć dostrzegalne gołym okiem, prawdy o nas samych, wpisanych w historię, cielesność i stosowną oprawę.

Manu
www.jelonka.com
17 listopada 2015

Książka tygodnia

ADAPTACJA. Skrzynka z narzędziami
Akademia Teatralna im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie
Marta Miłoszewska

Trailer tygodnia