Pamiętaj o mnie

"Ostatnie pas" - chor. Iwona Wojnicka, Artur Grabarczyk - Warszawskie Muzeum Tańca

Wikipedia informuje nas, że pas to z francuskiego krok i oznacza „pojedynczy wyrazisty ruch wykonywany zgodnie z zasadami tańca klasycznego lub zespół ruchów składający się na dany krok taneczny". Tytuł „ Warszawskiego Muzeum Tańca podpowiada nam zatem od razu tematykę i okazuję się, że skojarzenie nie jest zwodnicze. Spektakl upamiętnia dwadzieścia trzy warszawskie tancerki, którym karierę przerwał wybuch II wojny światowej.

Te artystki to: Janina Mieczyńska, Tacjanna Wysocka, Irena Prusicka, Halina Hulanicka , Jadwiga Hryniewiecka, Ziuta Buczyńska, Janina Leitzkówna, Loda Halama, Franciszka Mannnówna (Manheimer), Pola Nireńska (Nirensztajn), Hanna Szwarcówna, Irena Szymańska, Natalia Lerska, Barbara Bittnerówna , Olga Sławska, Rena Hryniewiczówna, Pola Gobi (Pola Gobińska), Teresa Dobrowolska, Stefania Grodzieńska, Milena Luczówna, Hanna Lebedowicz, Danuta Kwabiszewska i Natalia Lerska.

Pomimo widocznych nawiązań do czasów, w których żyły artystki (np. muzyka, która z łatwością wyciąga nas z XXI), w choreografii Iwony Wojnickiej, nie brakuje także elementów nowoczesnych, przywodzących na myśl kluby dyskotekowe. Pozwala to na lepsze utożsamienie się z bohaterkami, sprawia że w mniejszym stopniu są oddalonymi od nas w czasie i okolicznościach postaciami, a bardziej prawdziwymi kobietami z krwi i kości.

Dźwięk zdaje się odgrywać ważną rolę w spektaklu- nie mam tu na myśli tylko muzyki, ale odgłosy towarzyszące ruchom: tancerki tupią głośno, uderzają palcami o podłogę, klaszczą. Zdaje się, że chcą mocnej zaznaczyć swoją obecność, jakby na przekór okolicznościom.

Mimo wysokiego artyzmu i hipnotyzujących ruchów można odnieść ważnienie, że spektakl chce nam pokazać bohaterki nie tylko jako tancerki, ale też jako zwykłe kobiety – można zauważyć bezpośrednie odniesienia do „świata zewnętrznego". Bo przecież ich życie to też nie był tylko taniec, ale też zwyczajne, codzienne czynności.

Jednak tok życia bohaterek został nagle zakłócony, i sprawca wydaje się również być obecny w ich tańcu. W pewnym momencie artystki zdają się tracić władzę nad własnym ciałem na rzecz jakiejś obcej siły, która jest zaprzeczeniem piękna i sztuki; niejako przerywa występ. Tancerka pada na ziemię przygnieciona niewidzialnym ciężarem, części jej ciała zaczynają żyć własnym życiem i każdy na widowni może zobaczyć w tej scenie coś innego, jednak mi, po przeczytaniu opisu spektaklu to właśnie wybuch wojny przychodził na myśl.

Możemy również zaobserwować pewien rodzaj niezaprzeczalnie kobiecej energii, zmysłowej, skierowanej jednak nie do kogoś, ale jakby do samej siebie, gdy artystka tańczy solo, nucąc (jeśli się nie mylę) „Sex appeal" Eugeiusza Bodo.

Inną pamiętną piosenką jest „Warszawo ma" Zofii Mrozowskiej w niezwykle przejmującym wykonaniu Indii Czajkowskiej. Tancerki w spektaklu: Liwia Bargieł, Olga Briks, Agnieszka Brzezińska, Ilona Gumowska, Marta Kosieradzka i Sara Kozłowska podobnie jak artystki które upamiętniają pracują w Warszawie i są związane z tym miastem; z pewnością nie pozostaje to bez znaczenia i zbliża artystki do ich poprzedniczek z okresu wojennego.

Magdalena Suchcka
Dziennik Teatralny Warszawa
5 grudnia 2019
Portrety
Iwona Wojnicka

Książka tygodnia

Rzecz w teatrze Jana Klaty
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
Michalina Lubaszewska

Trailer tygodnia