Paula Czarnecka i Maria Żynel stworzyły Kukrzysko

"Kukrzysko" - reż. Maria Żynel - Białostocki Teatr Lalek

"Kukrzysko" to właściwie ciąg wizyjnych obrazów, które łączy nie tylko stara podlaska chata. Paula Czarnecka i Maria Żynel przeniosły na scenę mity i legendy, którymi karmi się ludzki gatunek na całej kuli ziemskiej.

Gdzieś, lecz nie wiadomo gdzie, jest jakaś stara chata. Drewniana, bo z głośników dobiega charakterystyczne skrzypienie. Zasłana kolorowymi kilimami, ozdobiona makatkami. Po kątach czają się legendy z całego świata. Budzą się w środku nocy jak tajemnicze postaci, które wyłaniają się ze zwałów rupieci. Ożywają wraz z zimowym wichrem i z ust do ust, ale też za pomocą telewizji, przekazują sobie i przy okazji widzom tajemnicze opowieści i rytuały.

Tu trzeba okadzić kąty, tam skropić jakoweś licho wodą albo przetrzepać mu skórę witkami. Zajrzeć do starego kredensu, gdzie pojawi się dalekowschodnia piękność. A że piękno szybko murszeje, zamieni się w wesołego kościotrupa jak z karnawału śmierci w odległym Meksyku. Albo w innych zakamarkach świata, może gdzieś w Tybecie, gdzie okutane w skóry stwory przy dźwiękach rytualnych bębenków stoczą ze sobą bój. Czy jego wynikiem jest kreacja czy destrukcja? Któż, oprócz autorek raczy to wiedzieć, kiedy od zwykłego poruszania laleczkami w ludowych strojach z różnych stron świata muszą przejść do animacji ulepionych z gliny maleńkich humanoidów rozciągniętych na sznurkach pomiędzy stopami. Bo pomijając rytualno-magiczny charakter, "Kukrzysko" to także spektakl, w którym grają lalki. Zaś kiedy w finale, z niewielkiej matrioszki objawi się jakaś gigantyczna nadkobieta, która powije Błękitną Planetę, widz może być pewny, że za stworzeniem świata tuż za Wszechmogącym stały niewiasty. A może przyszedł na gotowe?

Paula Czarnecka i Maria Żynel w "Kukrzysku" pierwszeństwo oddają wykreowanym na scenie niezwykle barwnym światom. Wtłoczone w wiejskie pogorzelisko okazują się dziwnie bliskie i znajome. Bo świat jest piękny i nie ma potrzeby go się obawiać? No jasne.

Jerzy Doroszkiewicz
Kurier Poranny
6 stycznia 2018

Książka tygodnia

Kwiatkowska. Żarty się skończyły
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Marcin Wilk

Trailer tygodnia

Artyści w spocie przec...
Andrzej Seweryn, Magdalena Boczarska,...