Personifikacja przedsiębiorstw, zjawisk

"Źle ma się kraj" reż. W. Szczawińska

Kredyt Bankowy, Sprywatyzowana Kolej Publiczna, Strzeżone Osiedle, Ławka Szkolna to... postaci z najnowszego spektaklu w Teatrze Polskim. Między nimi porusza się jeszcze Postać Co Nic Nie Rozumie.

I nie jest to bynajmniej lalkowe przedstawienie dla dzieci, kabaret ani tym bardziej... reklama banku. Choć - skojarzenia te są jak najbardziej uzasadnione. Personifikacja przedsiębiorstw, zjawisk i pojęć ekonomicznych to zabieg celowy. Inspiracją do powstania spektaklu był zbiór esejów pt. „Źle ma się kraj” autorstwa zmarłego niedawno historyka, intelektualisty Tony’ego Judta.

Lektura tej książki była dla mnie olśnieniem - mówi reżyserka przedstawienia Weronika Szczawińska. - Judt pisze tak, jak dziś nie zwykło się pisać. Płomiennie, ale i precyzyjnie diagnozuje nasze zagubienie po erze zachłyśnięcia się neoliberalizmem. Pokazuje, jak bardzo jesteśmy zdezorientowani w powodzi niezrozumiałych eksperckich wyjaśnień, dotyczących kryzysu, który tak bezpośrednio każdego z nas dotyka. Uświadamia nam, że wiemy, ile co kosztuje, a nie wiemy, ile co jest warte.

Pokazuje również, że współczesny kapitalizm i ekonomiczne zawirowania nie tylko drenują nam portfele, ale i zmieniają mentalność, naruszają więzi społeczne - dodaje Mateusz Pakuła, współautor wraz z Weroniką Szczawińską scenariusza sztuki „Źle ma się kraj”, zainspirowanego esejami Judta. - Badania dowodzą na przykład, że kiedyś najzdolniejsi wybierali pracę dobrą, ale i ciekawą, satysfakcjonującą ich. Dziś zaś najzdolniejsi wybierają pracę po prostu dobrze płatną.

Twórcy przedstawienia zarzekają się, że inspiracja tak poważną problematyką socjologiczną, polityczną i ekonomiczną nie zamieni przedstawienia w wykład.

Przeciwnie, nawiązujemy w spektaklu do sztuki naiwnej i do nurtu art brut. Teatr to najbardziej wspólnotowa ze sztuk - twierdzi Weronika Szczawińsa. - Dlatego to także najlepsze miejsce do rozmowy o sprawach społecznych, o tym, co zmienia i niszczy naszą wspólnotę. Jak najsłuszniejsze będą zatem skojarzenia z powiastkami filozoficznymi, takimi jak „Kandyd” Woltera, albo z „Podróżami Guliwera” Swifta.

Weronika Szczawińska, kulturoznawczyni, anglistka, reżyserka i doktorantka Instytutu Sztuki PAN, swoje nagradzane na festiwalach spektakle realizowała dotąd m.in. w Olsztynie, Wałbrzychu, Koszalinie i Kielcach.

Mirosława Kruczkiewicz
Express Bydgoski
23 czerwca 2012

Książka tygodnia

Starożytny teatr i dramat w świetle pism scholiastów. Leksykon
Wydawnictwo Uniwerystetu Łódzkiego
Katarzyna Chiżyńska, Jadwiga Czerwińska, Małgorzata Budzowska

Trailer tygodnia

Miłość do trzech pomar...
Zbigniew Głowacki