Pierwsze kroki w tańcu

Studio Baletowe przy Operze Nova oblężone przez sześciolatków

Studio Baletowe przy Operze Nova przeżywa prawdziwe oblężenie. Prawie 40 sześciolatków zgłosiło się, by spróbować swoich sił na parkiecie.

- Od dwóch lat obserwujemy prawdziwy boom - mówi nauczycielka ze Studia Baletowego Aleksandra Mioduska. - Z pewnością jest to wywołane różnego rodzaju show, w których możemy obserwować zmagania zawodowych tancerzy oraz amatorów. U nas elementy baletu przemycamy przez zabawę. Dzieci uczą się przede wszystkim dużej dyscypliny. Moje uczennice muszą godzić ze sobą szkołę, naukę języków obcych i lekcje w studio, które odbywają się do czterech razy w tygodniu. Ważną rolę odgrywają też rodzice, którzy muszą podtrzymywać u dziecka pasję. A tańczyć warto, gdyż balet daje podstawy, które ułatwiają naukę tańca towarzyskiego i rozrywkowego.

Studio Baletowe powstało już w latach 60., a w obecnej formie działa już od 12 lat. - Aby móc rozpocząć naukę baletu, trzeba mieć pewne predyspozycje, m.in. ładne stopy, elastyczne mięśnie, odpowiednie proporcje ciała czy otwarte biodra - zaznacza Mioduska. - Ponadto trzeba być tanecznym i muzykalnym, gdyż taniec klasyczny łączy się przede wszystkim z muzyka poważną. 

Ośmioletnia Monika w Studiu Baletowym uczy się już trzeci rok. Występuje w dwóch spektaklach na scenie Opery Nova, w "Jasiu i Małgosi" oraz "Kocie w butach". - Balet nie koliduje ze szkołą, daje satysfakcję mojej córce, która na zajęciach WF zdobywa lepsze oceny - mówi jej mama Agnieszka Kaliska. - Przede wszystkim ma świadomość, że robiąc coś poza szkołą, rozwija się artystycznie. 

Dzieci ze Studia Baletowego biorą udział również w takich spektaklach jak "Śpiąca Królewna", "Kot w butach", "Królewna Śnieżka" i "Pan Twardowski".

dam
Gazeta Wyborcza Bydgoszcz
10 września 2009

Książka tygodnia

Stanisława Walasiewicz. Medaliści
Wydawnictwo Bosz
Redakcja: Marzena Jaworska

Trailer tygodnia