Pingwiny rozmawiają o Bogu

Na arce o ósmej - reż: Petr Nosalka - Teatr Lalki i Aktora Kubuś w Kielcach

Filozoficzne i etyczne problemy stawia przed widzami pierwsza premiera nowego sezonu w Teatrze Lalki i Aktora "Kubuś". Dzięki wspaniałemu tekstowi Ulricha Huba i świetnej reżyserii Czecha Petra Nosalka przedstawienie "Na Arce o ósmej" robi to w sposób wyjątkowo atrakcyjny i zrozumiały dla nawet kilkuletnich widzów.

Spektakl opowiada historię trzech pingwinów, które nudzą się w swojej krainie wiecznych lodów. Spędzają czas na rozmowach i licznych kłótniach. Wszystko zmienia się, gdy przylatuje do nich gołąb ze straszną nowiną o nadchodzącym potopie i wręcza im dwa bilety na arkę Noego. Co robią pingwiny? Nie chcąc opuszczać przyjaciela w biedzie przemycają trzeciego kompana w wielkim kufrze na arkę. 

Mądra przypowieść stawia widzom bardzo trudne pytania, lecz nie udziela na nie jednoznacznej odpowiedzi. Spektakl w lekki i przystępny sposób snuje rozważania o Bogu, nadziei, możliwościach porozumienia z innymi. To zasługa tekstu Ulricha Huba, laureata wielu nagród literackich i dramaturgicznych. "Na arce o ósmej" od kilku lat pojawia się na polskich scenach teatralnych dla dzieci. To także zasługa reżysera Petra Nosalka, który stworzył dzieło bezpretensjonalne, wartkie w akcji, lekkie i zabawne. Nic dziwnego, skoro wybitny czeski reżyser od lat pracujący na polskich scenach lalkowych o swoich pomysłach inscenizacyjnych dyskutuje ze swoją siedmioletnią wnuczką. 

Sztuka rozgrywa się głównie w planie aktorskim. Główni bohaterowie mają swoje lalkowe odpowiedniki, lecz niewielkie lalki służą one głównie do pobudzenia wyobraźni dziecięcej. Aktorzy spisali się doskonale. Warto nadmienić, że to pierwszy spektakl, w którym obok siebie występują aktorzy do tej pory grający w oddzielnych zespołach, a reżyser miał pełną dowolność przy kompletowaniu obsady. Na pierwszy plan wysuwa się zwłaszcza debiutująca na kieleckiej scenie Magdalena Daniel. Aktorka poprowadziła swoją pingwinicę w sposób świeży, naturalny, bezpretensjonalny, rezygnując z nadmiernej, niepotrzebnej ekspresji. Swoboda i lekkość z jaką młoda absolwentka wydziału lalkarskiego Akademii Teatralnej im. Zelwerowicza w Białymstoku poruszała się po scenie świadczy o sporym talencie. Już nie mogę się doczekać kolejnych jej ról.

Kroku dotrzymywał jej zwłaszcza Zdzisław Reczyński w roli Gołębia, który pod płaszczem zadufanego w sobie służbisty, przemądrzałka i eleganta, skrywa dobre serce, wielką chęć do pracy i odpowiedzialność, jaką na prośbę Noego wziął za wszystkie zwierzęta na arce. Partnerujący Daniel Michał Olszewski i Błażej Wawszczyk jako pingwiny także stworzyli ciekawe role, choć może najbardziej przypominające ich poprzednie dokonania. 

Doskonale sprawdziła się ciekawa, plastyczna scenografia Pavla Hubički, która niewielką scenę kieleckiego Kubusia w prosty sposób zamieniła w bezkresne lody Antarktydy i wnętrze olbrzymiej arki. Zachwycają także kostiumy: pingwiny wyglądają trochę jak klauni, a przystrojony w koronki z pirogiem na głowie i okularami na nosie gołąb jak prawdziwy ptasi Napoleon. Całość uzupełniła muzyką Krzysztofa Dziermy i animacje Agaty Kurzak, doskonale oddziałujące na wyobraźnię małych widzów, ale nie dominujące nad wizualną warstwą sztuki

Pierwsza premiera w Kubusiu jest niewątpliwym sukcesem. Trzymam kciuki, aby następne były równie udane.

Agnieszka Kozłowska-Piasta
Świętokrzyski Miesięcznik Kulturalny Teraz nr 10
23 października 2012

Książka tygodnia

Ale musicale! Złote stulecie 1918-2018
Wydawnictwo Marginesy
Daniel Wyszogrodzki

Trailer tygodnia