Po 60 latach na scenę Teatru Polskiego wraca "Kordian i cham"

"Kordian i cham" wg Leona Kruczkowskiego w reż. Joanny Bednarczyk w Teatrze Polskim w Poznaniu

Po blisko 60 latach na scenę Teatru Polskiego wraca Kordian i cham na podstawie powieści Leona Kruczkowskiego. "W dzisiejszej napiętej rzeczywistości społecznej powrót do Kruczkowskiego wydaje się wręcz obowiązkowy" - zaznaczają twórcy spektaklu.

- Książka Kruczkowskiego, będąca polemiką z mitem romantycznym, swego czasu wywołała burzę, w prasie pojawiło się 300 polemik z jej tezami - zapowiadał ten spektakl już jesienią 2019 roku dyrektor artystyczny Teatru Polskiego, Maciej Nowak. Pandemia przesunęła premierę w czasie - odbędzie się ostatecznie 10 grudnia na scenie Malarni. Reżyseruje Joanna Bednarczyk. Dlaczego zdecydowała się przenieść Kruczkowskiego na scenę?

- Mój pomysł na sięgnięcie po Kordiana i chama wziął się po lekturze Prześnionej rewolucji Andrzeja Ledera, w której autor sugeruje, że polska sztuka być może zamiast Kordianem powinna zająć się Kordianem i chamem - odpowiada. - Miał na myśli, jak sądzę, genealogię struktury polskiego społeczeństwa przetrwałą do czasów II wojny światowej, która to struktura była głęboko nierówna, a konsekwencje tej nierówności kształtują polskie społeczeństwo i nasze poczucie tożsamości narodowej po dziś dzień. Powiedziałam o tym pomyśle dyrektorowi Nowakowi, który, jak się okazało, również myślał o wystawieniu tego tytułu.

Dzięki wydanej w 1932 roku powieści Kruczkowski - chemik z wykształcenia i zawodu - stał się autorem głośnym, a książka uznana została za wydarzenie artystyczne, a także polityczne, nawet przez jego ideowych przeciwników. - Kordian i cham przedstawia historię Polski od strony społecznej - mówi reżyserka. - Kwestia narodowości i walki o niepodległość zostaje naświetlona z punktu widzenia interesów różnych warstw społecznych. U Kruczkowskiego jasne jest, że o niepodległość chciała walczyć bardzo wąska, uprzywilejowana grupa społeczna - szlachta. Chłopi, którzy w ramach obowiązującego porządku folwarcznego byli przez szlachtę wyzyskiwani ekonomicznie oraz doświadczali ze strony swoich panów nieustającej przemocy, nie identyfikowali się z Polską jako ojczyzną i Polakami jako narodem, nie uznawali tych pojęć za wartość. W co innego wkładali całą swoją energię - w przeżycie i zachowanie resztek godności - kreśli szeroki kontekst spektaklu.

- Kordian i cham weryfikuje narodowe, romantyczne mity i pokazuje to, o czym wolimy nie myśleć i nie pamiętać. A sprawy podziałów klasowych nie straciły na aktualności tylko dlatego, że się o nich nie mówi - opowiada dalej Bednarczyk. - Współczesne społeczeństwo polskie nie jest podzielone tylko pod względem ideologicznym czy politycznym (czyli kto na jaką partię głosuje), ale przede wszystkim klasowym. Nawet jeśli podział na klasy nie jest u nas tak wyraźny jak na przykład we Francji, doświadczenie klasowości i związana z tym, zapoznana przemoc symboliczna i ekonomiczna z przeszłości wciąż kształtuje kolejne generacje Polek i Polaków, odtwarzając folwarczny skrypt w nieskończoność - tłumaczy. - W obszarze debaty naukowej te zagadnienia są w ostatnich latach bardzo obecne. Coraz więcej publikacji powstaje, by opowiedzieć o tym obliczu polskiej historii. Wprowadzanie tego tematu w obszar sztuki jest również niezwykle ważne - zaznacza.

"Kordian i cham" Leona Kruczkowskiego - reż. Joanna Bednarczyk - Teatr Polski, Malarnia - premiera: 10.12, g. 19, bilety: 35 i 55 zł.

Sylwia Klimek
http://Kultura.poznan.pl
9 grudnia 2021

Książka tygodnia

Sztuka aktorska Aleksandry Śląskiej
Uniwersytet Gdański
Marta Cebera

Trailer tygodnia