Pocałunek w Jagniątkowie

"Pocałunek" - reż. Jarosław Góral - Teatr Bayer

Spotkali się przypadkowo: ona siedziała na ławeczce, on też upatrzył sobie to miejsce na krótki odpoczynek i przerwę w wędrówce. Ona jest zmęczona i nie chce żadnej rozmowy, nawet nie chce na niego spojrzeć; odsunięta maksymalnie w kąt ławki, odpowiada monosylabami. On nadrabia miną i potokiem słów, i koniecznie usiłuje dowiedzieć się czegoś więcej o tajemniczej nieznajomej.

Obydwoje z urywanych zdań dowiadują się o sobie coraz więcej i stopniowo błahe tematy przechodzą w poważniejsze rozmowy. Kobieta pochodzi z tych stron, w dolinie ma swój dom, widać męża, który pracuje w ogródku, córka jest już samodzielna i mieszka w innym mieście. On też ma żonę, jest utalentowanym, acz niespełnionym komikiem - w stroju niedźwiedzia zabawia mieszkańców i gości hotelowych. Spotkali się akurat wtedy, kiedy on chciał w spokoju przemyśleć swoją sytuację i wymyślić jakieś zmiany w życiu, ona przysiadła w drodze do szpitala, gdzie ma poznać wyniki swoich badań i dowiedzieć się, czy rzeczywiście, jak przeczuwa, ma raka piersi. Obydwoje bardzo samotni, niespełnieni, zbliżają się do siebie i przez moment nawet zastanawiają się, czy wspólnie nie odciąć się od tego wszystkiego. Tytułowy "Pocałunek" w chwili uniesienia pozwoli im inaczej spojrzeć na własną sytuację życiową.

Ger Thijs, aktor, reżyser, tłumacz, dramaturg, jest jednym z najbardziej znanych współczesnych dramatopisarzy w Holandii. Jego sztuki cieszą się ogromną popularnością, a ostatnie trzy (w tym "Pocałunek") znalazły się wśród nominacji do najważniejszej nagrody teatralnej przyznawanej przez holenderską publiczność. Jest aktorem, więc zna doskonale siłę scenicznego dialogu i pewnie dlatego ta kameralna rozmowa nie nuży, nie dłuży się, wręcz przeciwnie - jest konstruktorem tego scenicznego świata opowiedzianego na dwa głosy. To właśnie błyskotliwy, momentami dowcipny, momentami złośliwy i dwuznaczny, wzruszający i przejmujący dialog snuje nam tę opowieść o nadziei wbrew nadziei. O tym, że nie da się przewidzieć, kiedy stanie się w naszym życiu coś, co całkowicie zmieni nasz punkt widzenia. Trudnego zadania wyreżyserowania i zagrania Mężczyzny podjął się Jarosław Góral, a partneruje mu Danuta Drozdowska. Góralowi udaje się w tym przedstawieniu pokazać cały wachlarz emocji: tryska humorem albo jest sarkastyczny, zgryźliwy, liryczny, czasem śmieszny. To prawdziwy pokaz aktorskiego warsztatu. Trudne zadanie miała też Danuta Drozdowska, aby pokazać stopniową przemianę zamkniętej w sobie i nieufnej kobiety w powoli otwierającą się na drugiego człowieka osobę, pokonującą własne lęki. Brawo!

Spektaklem "Pocałunek" otwiera się nowe magiczne miejsce na mapie kulturalnej Jeleniej Góry - Teatr Bayer, bo właśnie tam odbyła się ta prezentacja. To zupełnie jeszcze nieznane teatromanom miejsce położone jest w Jagniątkowie, w przepięknej okolicy, nad wodą wśród drzew. Oczyma wyobraźni możemy zobaczyć, co też można wyczarować w tym miejscu. Zapaleńcom należy życzyć sukcesów i trzymać kciuki! Miejsce to odkryli i przysposabiają dla potrzeb teatru Danuta i Wiesław Drozdowscy oraz Jarosław Góral.

Teraz są tu ruiny, ale 100 lat temu stał przepiękny "Bayer Hotel", w którym była wspaniała sala balowa i sala teatralna. Z ruin tej Sali podnosi się nowy Teatr Bayer.

- Tak się jakoś złożyło, że kiedy spotkaliśmy się z Jarkiem, to efektem tego spotkania jest to, co dzisiaj obejrzeliśmy... - mówi Danuta Drozdowska.

- Mamy już w repertuarze dwa spektakle. Pierwszy to "Najukochańsza ulicznica" z tekstem Basi Borzymowskiej, który chcemy grać tu w listopadzie, i być może "Pocałunek" - mówi Jarosław Góral. - Następnie chcielibyśmy zrealizować komedię, której tytułu nie chcę na razie zdradzać, ale mam nadzieję, że to będą fajerwerki śmiechu. W tej chwili staramy się stworzyć repertuar, który umili wieczory majowo-czerwcowo-lipcowo-sierpniowe naszym gościom, przyjeżdżającym coraz częściej do Jagniątkowa, a także naszym sąsiadom. Tekst "Pocałunku" mnie urzekł, ale było kilka innych powodów wystawienia tej sztuki. Pierwszy - bardzo osobisty - Danusi, a drugim jest człowiek (mówię świadomie - człowiek, a nie aktor, bo aktor to zawód), który jest niezadowolony z tego, co los mu przyniósł i usiłuje to zmienić. To jest naprawdę genialny tekst i ja myślę, że nie odkryliśmy jeszcze wszystkiego, co w tym tekście drzemie. Jestem też pełen podziwu dla Danusi, która jest wyjątkowo odważną kobietą, że zdecydowała się na coś takiego: osoba, która nigdy wcześniej nie stała na scenie, zaufała mi i odważyła się razem ze mną tutaj stanąć.

Miejmy nadzieję, że duchy tego miejsca będą roztaczać dobre światło nad tą nową sceną, a my będziemy śledzić dalsze losy Teatru Bayer.

Urszula Liksztet
Nowiny Jeleniogórskie
28 października 2016
Teatry
Teatr Bayer

Książka tygodnia

Tajemnicze dziecko
Wydawnictwo Media Rodzina
E.T.A. Hoffmann (Ernst Theodor Amadeus Hoffmann)

Trailer tygodnia