Poczęstunku nie będzie!

"Babel 2" - reż: Maja Kleczewska - Teatr PWST w Krakowie

Gdy w środowy wieczór zasiadłam na widowni teatru PWST w oczekiwaniu na "Babel 2" (reżyseria: Maja Kleczewska) ze sceny przemówił do mnie ekspres do kawy i popcorn. Ten oto symboliczny moment skłonił mnie do podania ważnej informacji już na samym początku. Uwaga! Do wszystkich łakomczuchów (nie tylko pożeraczy jedzenia, ale i teatru): nie łudźcie się, poczęstunku nie będzie!

Już pierwszy głos (a właściwie krzyk), który w sztuce zabiera Patrycja Pulit jest głosem mocnym i znaczącym. Zdaje się, że to krzyk niemowlęcia, ale czy faktycznie? Oto wychodzi skulona aktorka z zawiniątkiem, ale nie ma w nim dziecka, jest za to łysa lalka. Wszystko boli. To pieta matki nad utraconym życiem.

Każdy kolejny głos jest inny. Są głosy cierpienia fizycznego, psychicznego, metafizycznego. Czasami są to głosy bez konkretnej tożsamości lub z tożsamością tymczasową. To głosy warte zapamiętania. Patrycja Pulit, Daria Dejmek, Marcin Kowalczyk, Maciej Nawrocki, Dawid Ogrodnik, Lidia Olszak, Hubert Podgórski, Piotr Stramowski, Daniel Szczypa, Krystian Wojtarowicz, Joanna Woźnicka. Skumulowane okrucieństwo rozbite na wiele głosów. Przemawiają i milczą tu głosy ofiar, krzyczy i cichnie cierpienie, które wzrasta maksymalnie, by potem rozpaść się na tak drobne kawałki, że znika. Jest wśród tych głosów wrażliwość i zaskakująca dojrzałość na ból świata i ból życia.

Udało się. I reżyserce i młodym aktorom. Udało się pokazać jedenaście małych historii człowieka udręczonego rzeczywistością, zniekształconego przez socjalizację, biologię, wojnę, codzienne życie.

Nieklasyczny tekst Jelinek może wydawać się swoistym anty-tekstem dla sztuki teatralnej. Świat myśli autorki to świat trudny, po trosze przerażający i paranoidalny. Dlatego też sam „Babel” Jelinek został potraktowany jedynie jako materiał wyjściowy, z którego potem każdy z aktorów rzeźbił swoją postać samodzielnie, na własny sposób, intuicyjnie dobierając zdania, fragmenty i łącząc je w całość. Powstało coś na podobieństwo strumienia świadomości, wypływu zapętlonych zdań z głębi człowieka. „Babel 2” to spektakl odważny i zaskakujący, wciągający w indywidualny sposób myślenia każdej z postaci, ciekawy aż do ostatniej minuty.

Sztuką rządzi chaos i fragmentaryzm. Z pewnością można zarzucać, że to spektakl bez fabuły, zasad, widocznego powiązania, bezpiecznych ram, ale to dobrze! Wreszcie powstało coś co skłania do intensywniejszego myślenia, coś czego nie możemy przyjąć tylko tak jak do nas mówi, bo sens nie jest podany na tacy, a zrozumienie wymaga naszego własnego głosu w tej sprawie. To jedenaście zindywidualizowanych postaci, jedenaście stron życia, jedenaście świetnych aktorskich wystąpień. To obserwacje z ukrycia, wewnętrzne życie każdego człowieka. Spektakl łamie tabu, łamie skonwencjalizowane struktury myślowe, pozwala widzowi na głęboki oddech. Taki teatr można wdychać aż do zawrotów głowy.

Karolina Kiszela
Dziennik Teatralny Kraków
7 kwietnia 2011

Książka tygodnia

Ksiuty z Melpomeną
vis-a-vis
Stefan Wiechecki

Trailer tygodnia