Podróże i dużo kultury na miejscu

rozmowa z Jackiem Malinowskim

- Plany Białostockiego Teatru Lalek w nowym sezonie są bezpośrednio związane z naszym udziałem w projekcie Wschód Kultury - Inny Wymiar. Już w przyszłym tygodniu ruszamy z próbami do dwóch spektakli: "Jaśniepanienki" i "Taxi Podlasie" robionym we współpracy z Teatrem Kolegtyw. Weźmiemy też udział w akcji teatralno-literackiej, Akcji Wlepka, która też jest już w etapie produkcyjnym

Wakacje się kończą. Jakie więc plany na jesień ma Białostocki Teatr Lalek?

- Na pewno są bezpośrednio związane z naszym udziałem w projekcie Wschód Kultury - Inny Wymiar, wspieranym przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Narodowe Centrum Kultury, a w Białymstoku koordynowanym przez Białostocki Ośrodek Kultury. Już w przyszłym tygodniu ruszamy z próbami do dwóch spektakli: "Jaśniepanienki" i "Taxi Podlasie" robionym we współpracy z Teatrem Kolegtyw. Weźmiemy też udział w akcji teatralno-literackiej, Akcji Wlepka, która też jest już w etapie produkcyjnym.

Czy teatr, tradycyjnie już, ruszy w trasę?

- Tak. Czekają nas rozmaite wyjazdy. Przed chwilą wróciliśmy z naszej egzotycznej wycieczki do Chin i Tajwanu. Pokazywaliśmy tam spektakl "Mikrokosmos. Kompozycje" w reżyserii Roberta Drobniucha. Ale już pod koniec miesiąca wyjeżdżamy do Pecs na Węgrzech na festiwal Metamorfozy z "Widmem Antygony". Dalej ruszamy do Wałbrzycha na Festiwal Małych Premier z "Lenką", potem bezpośrednio jedziemy do Niemiec do Frankfurtu nad Odrą, gdzie zaprezentujemy też "Lenkę". Koprodukcja z Grupą Coincidentia, czyli "Słoń i Kwiat" rusza do Kwidzyna na Festiwal ANIMO. Będzie też brała udział w programie Teatr Polska. Program rozpoczynamy w połowie września, a kończymy w połowie listopada. Odwiedzimy z nim Teremiski, Wyszków, Gołdap, Suwałki, Olecko, Zambrów, Bielsk Podlaski i Hajnówkę. Na Festiwalu Korczak w Warszawie również zagości "Słoń i Kwiat". W tamtym roku z "Mikrokosmosem" zdobyliśmy na tym festiwalu Grand Prix. Zawitamy też w październiku na XX Międzynarodowy Festiwal Teatrów Lalek w Toruniu. Pokażemy dwa tytuły - "Texas Jim" dla dorosłych i "Szpak Fryderyk" dla maluchów. W październiku odwiedzimy również Teatr Dramatyczny w Warszawie ze "Słoniem i Kwiatem". A w Olsztynie w ramach Tygodnia Teatrów Lalkowych Anima pokażemy "Lenkę". Więc będzie bogato.

Wspomniał Pan o festiwalu Inny Wymiar odbywającym się w ramach Wschodu Kultury. Proszę powiedzieć nieco więcej o spektaklach, które w jego ramach zaprezentuje BTL.

- BTL będzie brał udział w trzech zdarzeniach. Pierwsze dwa mają wymiar czysto teatralny. Będziemy mieć premierę spektaklu "Jaśniepanienka". Reżyseruje go Oleg Żiugżda z Białorusi. Projekt zakłada współpracę ze Wschodem, a tak się dobrze składa, że przyjaźnimy się z teatrem w Grodnie i z Olegiem znamy się od kilku lat. Myślę, że to dostrzegalny reżyser w naszym kraju. Reżyserował w kilku teatrach w Polsce. Jest zasłużonym artystą i dobrym rzemieślnikiem. Tekst sztuki opiera się na rosyjskim dramacie Niny Sadur według Gogola. To znakomita pisarka z Rosji, będzie to prapremiera, jeżeli chodzi o ten tekst w Polsce.

A o czym "Jaśniepanienka" jest?

- To tekst, który powstał na bazie opowiadania Gogola - "Wij". Myślę, że porusza takie ciekawe rejony przenikania się rzeczywistości bardzo racjonalnej z rzeczywistością metafizyczną. Jest tu też poruszana relacja damsko-męska, relacja świętości i tego co ziemskie. To może być ciekawe dla współczesnego widza. Szczególnie ze względu na to, że w tych skrajnych, zracjonalizowanych czasach często zapominamy, że jest ta przestrzeń metafizyczna, duchowa, przestrzeń wierzeń ludowych, Zapominamy o całym mistycyzmie. Być może ta historia w jakiś sposób przybliży nas do tych metafizycznych rejonów. Co z tego wyjdzie zobaczymy 26 września. Później, jesienią, będziemy grać ten spektakl jako propozycję repertuarową.

Kolejny projekt...?

- To "Taxi Podlasie". Wynika on ze współpracy z Teatrem Kolegtyw. Rzecz o tyle oryginalna, że akcja spektaklu będzie toczyła się w jadącym po mieście autobusie. Teksty wykorzystane będą odnosiły się do twórców tutejszych, między innymi Karpowicza. Będziemy chyba chcieli, mówiąc krótko, "sprzedać" nasz region w tym spektaklu. Będziemy poruszać różnorakie obyczajowe sytuacje z naszego podwórka. Na scenie, czy też we wnętrzu autobusu, będą i aktorzy, i tancerze, i multimedia. Spektakl będzie równocześnie okazją do zwiedzenia Białegostoku. Na wybranych przystankach widzowie będą się mogli dołączać do naszych działań. To wszystko 25 września. Tego samego dnia na scenie BTL-u, również w ramach festiwalu, będziemy gościć spektakl "Krabat", czyli koprodukcję Grupy Coincidentia i Figurentheater Wilde & Vogel. Myślę, że to też jest bardzo ciekawa propozycja dla smakoszy teatru ożywionej formy. Ostatnią naszą prezentacją, ostatnim elementem, który będzie wchodził w skład festiwalu, jest Akcja Wlepka. Będzie alternatywną promocją literatury naszej, tutejszej. Chcemy to zrobić za pomocą happeningu i wlepek, które są chyba najbardziej znane z młodzieżowego świata. W tych działaniach będzie nas wspierał kolega z Fabryki Bestsellerów.

Jak ze wstępem?

- Jest bezpłatny. Natomiast będzie trzeba zdobyć wejściówkę, ponieważ liczba miejsc na spektakle jest ograniczona. Jak to zrobić, na pewno poinformuje wkrótce koordynator główny imprezy - Białostocki Ośrodek Kultury.

Urszula Krutul
Gazeta Współczesna
20 sierpnia 2013

Książka tygodnia

Tamara Łempicka. Sztuka i skandal
Wydawnictwo Marginesy
Laura Claridge

Trailer tygodnia

Artyści w spocie przec...
Andrzej Seweryn, Magdalena Boczarska,...