Powrót dzieła Giuseppe Verdiego

"Traviata" - reż. Roberto Skolmowski - Opera i Filharmonia Podlaska

Na deski sceniczne Opery i Filharmonii Podlaskiej powraca wielkie dzieło Giuseppe Verdiego „Traviata”. Dziś (14 stycznia) pierwszy w tym roku spektakl. „Traviata” miała swoją premierę w Białymstoku 20 grudnia ubiegłego roku.

Widowisko w reżyserii Roberto Skolmowskiego wystawiane jest z wielkim rozmachem. Wrażenie robi wielka platforma sceniczna, przypominająca machiny z karnawału brazylijskiego. W scenach kameralnych wrażenie robi wielki basen mieszczący 16 tysięcy litrów wody. Postacie przewijające się przez scenę mają przygotowanych 180 strojów i tyleż par butów.

Co widownia ma wynieść po obejrzeniu spektaklu? – zastanawiał się tworząc scenografię do „Traviaty" prof. Paweł Dobrzycki. „To historia nieszczęśliwej miłości, nieszczęśliwej - z powodu uprzedzeń, konwenansów i kształtu naszego świata. Opowieść toczy się na tle wszechogarniającego dziś ludzi karnawału. Współczesny świat idzie w kierunku nieustającej sztucznej radości. W tym wszystkim my szukamy człowieka" – opowiadał w grudniowym programie „Odeska 1" Paweł Dobrzycki. Warto dodać, że program ten od grudnia nadawany jest nie tylko na antenie TVP Białystok, ale i TVP Olsztyn.

Chór OiFP do „Traviaty" przygotowywał się od roku – zdradza kierownik chóru prof. Violetta Bielecka. Największym problemem jest połączenie śpiewu i choreografii. Ponad 100 osób musi zgrać się na scenie i wspólnie przedstawić dramat dziejący się na tle karnawału – mówi prof. Bielecka.

Rafał Bartmiński , śpiewający partię Alfredo – przyznaje, że tej roli towarzyszą wielkie emocje. Śpiew ma wiele wspólnego z ekonomią. Te emocje trzeba umieć rozłożyć – opowiada tenor.

„Traviata" jest najtrudniejszą operą przez to, że jest tak znana – mówi Roberto Skolmowski. „Poszliśmy niezwykle wiernie za Verdim" – zapewnia reżyser. „Traviata" należy do kanonu operowego. Obecnie grana jest na co najmniej 10 scenach operowych w Europie.

W Białymstoku w spektaklu wykorzystywany jest rzadki instrument dęty blaszany zwany cimbasso. Zakupiony został specjalnie do tego spektaklu w pracowni Rudolfa Meinla. Cimbasso używane jest podczas wykonań oper skomponowanych głównie przez Giuseppe Verdiego.

Maciej Negrey- kompozytor i muzykolog związany z Akademią Muzyczną w Krakowie w artykule zawartym w programie do „Traviaty" pisze: „Opera – to przecież bajka dla dorosłych. Ma za cenę biletu unieść widza na chwilę w świat inny niż ten zwykły, codzienny, pełen utrapień i nudy. Lepszy, czy gorszy – ale w każdym razie inny". Anna Podsiadło recenzując „Traviatę" w Operze i Filharmonii Podlaskiej na łamach Dziennika Teatralnego dodaje: „Z pewnością przedstawienie Roberto Skolmowskiego jest właśnie taką bajką – kolorową, efektowną, pełną emocji, a przede wszystkim pięknej muzyki. I rzeczywiście, na chwilę unosi."

„Traviatę" na Dużej scenie OiFP w Białymstoku przy ul. Odeskiej oglądać można: 14,15,16,18,19, 25, 26, 30 stycznia oraz 1 i 2 lutego.
Więcej o „Traviacie" na stronie internetowej Opery i Filharmonii Podlaskiej
http://www.oifp.eu/pl/2013-02-13-15-09-45/traviata/icalrepeat.detail/2014/01/14/619/-/traviata.html

"Traviata" z rozmachem
Odeska 1, TVP Białystok i TVP Olsztyn, 20 grudnia 2013
http://www.tvp.pl/bialystok/kultura-i-sztuka/odeska-1/wideo/grudzien/13529366

Bajka, co na chwilę unosi
"Traviata" w reżyserii Roberto Skolmowskiego
Recenzja Anny Podsiadło, Dziennik Teatralny, 04 stycznia 2014
http://www.dziennikteatralny.pl/artykuly/bajka-co-na-chwile-unosi.html

Dorota Sawicka
Materiał OiFP
15 stycznia 2014

Książka tygodnia

Teatr lalek w dawnej Polsce
Fundacja Akademii Teatralnej i Akademia Teatralna
Marek Waszkiel

Trailer tygodnia