Powrót marnotrawnego

"Wujaszek Wania" - reż. Iwan Wyrypajew - Teatr Polski w Warszawie

Ponadczasowy tekst Antoniego Czechowa, klimatyczna scenografia, a przede wszystkim znakomita obsada sprawiają, że "Wujaszka Wanię" na deskach Teatru Polskiego w Warszawie w reżyserii Iwana Wyrypajewa można uznać za jedną z najbardziej udanych premier teatralnych sezonu.

Najgorsze tylko jest to, że w razie niepowodzenia "Wujaszka" nie będę mógł obarczyć winą obsady - żartował jeszcze kilka dni przed premierą spektaklu Iwan Wyrypajew w rozmowie z "Codzienną". Na szczęście jego obawy okazały się niepotrzebne, choć niewątpliwie to właśnie gra aktorów uczyniła jego spektakl jednym z najbardziej udanych przedstawień sezonu.

W rolę tytułowego wujaszka wciela się Dariusz Chojnacki, który jest najbardziej ekspresyjną postacią w sztuce. Wykreowany przez niego Wania jest taki, jak wyobrażamy go sobie, czytając dramat Czechowa: pełen sprzeczności. Z jednej strony jawi się jako niepoprawny idealista, z drugiej jako człowiek pracy, znający trudy codzienności. Choć swoją wrażliwość ukrywa pod płaszczem nieznośnego wręcz sarkazmu, to gdy w zarządzanym przez niego dworze zjawia się piękna i młoda Helena (Karolina Gruszka/Magdalena Różdżka), jej czar działa i na jego na pozór zgorzkniałe serce. Niestety, Helenie towarzyszy mąż (i wdowiec po zmarłej siostrze Wani) Aleksander Serebriakow (znakomity Andrzej Seweryn), którego Iwan Wojnicki szczerze nie znosi. Gdy się okazuje, że wizyta tych dwojga związana jest z planem sprzedaży majątku, Wania nie wytrzymuje i daje upust emocjom.

Spodziewane katharsis jednak nie następuje, zwaśnieni bohaterowie nie padają sobie w ramiona. Dopiero gdy Aleksander i Helena opuszczają majątek, atmosfera w majątku Wojnickich się oczyszcza. Marnotrawny syn, czy raczej szwagier, nie dostaje tego, po co przyjechał, a sprawiedliwość zostaje wymierzona według zasad ludzkich, a nie boskich. A jeśli pada słowo "miłosierdzie", to z ust młodej i nieszczęśliwej Soni (Marta Kurzak/ Ewelina Pankowska), która z rozpaczą w głosie błaga Aleksandra o zachowanie majątku, który dla niej i Wani jest wszystkim, co mają.

Oprócz wymienionych aktorów na deskach Teatru Polskiego występują m.in. Teresa Budzisz-Krzyżanowska, Maciej Stuhr i Szymon Kuśmider. Ponadczasowy tekst Czechowa wybrzmiewa w wykonaniu tej świetnie dobranej przez Wyrypajewa obsady szczególnie mocno.

Atmosferę podkreślają scenografia Anny Met i piękne kostiumy nagrodzonej niedawno Europejską Nagrodą Filmową Katarzyny Lewińskiej. Kolejne przedstawienia "Wujaszka Wani" 6, 7 i 8 lutego, a następnie 24 marca (dwukrotnie - o godz. 16 i 19) oraz 25 marca.

Magdalena Fijołek
Gazeta Polska Codziennie
8 lutego 2018

Książka tygodnia

Zapiski z niełatwych czasów
Wydawnictwo Universitas
Krzysztof Orzechowski

Trailer tygodnia

13. Międzynarodowy Fes...
Małgorzata Langier