Pożegnano Wojciecha Kilara

W wieku 81 lat zmarł wybitny kompozytor, ceniony twórca muzyki filmowej

Przy dźwiękach jego własnych utworów, w wypełnionej po brzegi katedrze, pożegnano w sobotę Wojciecha Kilara. Pogrzeb kompozytora miał charakter państwowy.

Obecni na nim politycy podkreślali w przemówieniach wagę twórczości Kilara dla polskiej i światowej kultury oraz jego przywiązanie do Śląska. Wskazywano też jego niezwykłą skromność, religijność, patriotyzm. Przemówienia te zebrani licznie w katedrze uczestnicy uroczystości przyjmowali brawami.

Mistrz spoczął obok zmarłej w 2007 r. ukochanej żony Barbary w rodzinnym grobie na cmentarzu przy ulicy Sienkiewicza, gdzie pochowany jest też inny wybitny kompozytor związany z regionem - Henryk Mikołaj Górecki. W Katowicach pojawił się już pomysł uczczenia obu artystów dedykowanym im festiwalem.

"To były filary naszego środowiska. Łączyła ich wiara w Pana Boga, w dobroć ludzi. Być może to jest właściwy moment, by postanowić o tym, żeby jakiś cykliczny festiwal im poświęcony się tu odbywał" - powiedziała PAP dyrektor Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia (NOSPR) w Katowicach Joanna Wnuk-Nazarowa.

Pogrzeb kompozytora miał niezwykle bogatą oprawę muzyczną. Jego ekspresyjną muzykę wykonywali m.in. NOSPR, Orkiestra Filharmonii Śląskiej z towarzyszeniem Iwony Hossy, Orkiestra Kameralna Miasta Tychy "Aukso", Zespół Śpiewaków Miasta Katowice Camerata Silesia. Żegnała go też orkiestra wojskowa i kapela góralska.

List kondolencyjny w związku ze śmiercią Wojciecha Kilara wystosowała m.in. francuska minister kultury i komunikacji Aurelie Filippetti. Wartę przy urnie z prochami artysty pełnili w kościele m.in. b.premier i b.przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek, wicemarszałek Sejmu Marek Kuchciński, wybitny dyrygent Antoni Wit, przewodniczący NSZZ "S" Piotr Duda, górnicy i dziewczęta w śląskich strojach.

Artystę pożegnała rodzina, ludzie kultury, naukowcy i politycy, m.in. małżonka prezydenta RP Anna Komorowska, minister kultury i dziedzictwa narodowego Bogdan Zdrojewski, wicepremier Elżbieta Bieńkowska, wicemarszałek Sejmu Marek Kuchciński, wicemarszałek Senatu Maria Pańczyk-Poździej, władze województwa i prezydent Katowic Piotr Uszok.

Mszy świętej przewodniczył metropolia katowicki abp Wiktor Skworc. Arcybiskup wspominał szczęśliwe dzieciństwo Kilara, spędzone we Lwowie i późniejsze przenosiny na Śląsk, który stał się jego drugą, ukochaną ojczyzną. "Był światłem ze Śląska"- powiedział metropolita.

List Bronisława Komorowskiego odczytał podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Maciej Klimczak. Prezydent wspominał zmarłego jako wybitnego Polaka i wielkiego kompozytora o oryginalnym stylu i niesamowitej, pierwotnej ekspresji.

W ocenie wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej muzyka wybitnego kompozytora będzie nadal wybrzmiewać na całym świecie i na Śląsku. "Żegna dzisiaj Wojciecha Kilara cały świat, cała Polska. Wszyscy ludzie na świecie, których życie wzbogacał swoimi nutami. Tymi tworzonymi do sal koncertowych i tymi tworzonymi do ponad 100 filmów. Tych filmów bez jego muzyki nie byłoby. One byłyby czym innym. Nie wzruszałyby tak nas wszystkich, jak wzruszają do tej pory" - powiedziała.

"Wojciech Kilar to nasza polska perła w koronie muzyki światowej, coś absolutnie nadzwyczajnego. Myślę jednak nie tylko o muzyce, o działalności artystycznej. Myślę także o byciu człowiekiem, o patriotyzmie, o wysokich wartościach i umiejętności współpracy z tak wieloma innymi twórcami. Myślę o skromności, autentyczności, emocjonalności i ciekawości świata" - powiedział minister kultury i dziedzictwa narodowego Bogdan Zdrojewski.

Wicemarszałek Sejmu Marek Kuchciński podkreślał związek kompozytora ze Śląskiem, a także jego umiejętność łączenia muzyki współczesnej z polską muzyką ludową. "W ten sposób dzieła Wojciecha Kilara przeszły do dzieł epokowych, stały się twórczością ponadczasową" - ocenił.

Jak podkreślił prezydent Katowic Piotr Uszok, każdemu będzie dane zachować cząstkę Wojciecha Kilara dla siebie. "Zostanie on w naszej pamięci w muzyce, do której będziemy wracać z radością, uśmiechem" - zaznaczył.

Artystę pożegnał także Jerzy Kornowicz, prezes Związku Kompozytorów Polskich. "Należał do światowej i polskiej rodziny tych, którzy wierzą w etos muzyki, czują odpowiedzialność za jej obecność wśród nas; którzy wiedzą, że muzyka owszem może być błahostką i grą (...), ale może też być wyrazem naszych śladów najgłębszych, najistotniejszych mogących sprostać zarówno życiu jak i śmierci, wyrazić naszą wielkość jak i kruchość, co tak silnie czujemy w tym momencie" - powiedział.

Wojciech Kilar zmarł 29 grudnia po ciężkiej chorobie nowotworowej w wieku 81 lat. Był wybitnym kompozytorem utworów orkiestrowych, kameralnych, wokalno-instrumentalnych i fortepianowych, twórcą muzyki do ponad 150 filmów, współtwórcą polskiej szkoły awangardowej.

(-)
(PAP)
7 stycznia 2014
Portrety
Wojciech Kilar

Książka tygodnia

ahat ilī. Siostra bogów. Sceny dramatyczne
Wydawnictwo słowo/obraz terytoria Sp. z o.o.
Olga Tokarczuk, Zbigniew Mikołejko

Trailer tygodnia

11. Międzynarodowy Fes...
Wiesław Czołpiński
To będzie twórcze spotkanie młodych l...