Premiera Magdy Szpecht w MOS

"In Dreams Begin Responsibilities" - reż. Magda Szpecht - Małopolski Ogród Sztuki

„O Delmore how I miss you. You inspired me to write. You were the greatest man I ever met. You could capture the deepest emotion in the simplest language. Your titles were more than enough to raise the muse of fire on my neck. You were a genius. Doomed. "
„Delmorze, tak bardzo za tobą tęsknię. Inspirowałeś mnie do pisania. Byłeś najlepszym człowiekiem, jakiego spotkałem. Potrafiłeś wyrażać najgłębsze emocje w najprostszy sposób. Tytuły twoich utworów wystarczały, bym odczuwał dreszcze na plecach. Geniusz. Stracony."
Lou Reed

Małopolski Ogród Sztuki staje się przestrzenią dla młodych twórców poszukujących nowego języka teatralnego i nowych form relacji z publicznością.

4 lutego o godzinie 19:00 Magda Szpecht pokaże tam swój najnowszy spektakl - instalację In Dreams Begin Responsibilities [zobowiązania rozpoczynają się w snach] na podstawie słynnego opowiadania Delmore'a Schwartza. Działanie sceniczne rozpisane na czwórkę aktorów, muzyków i widzów swobodnie przemieszczających się w teatralnej przestrzeni.

Schwartz to jeden z tych zapomnianych autorów, których odkrywa się, czytając książki pisarzy lepiej zapamiętanych przez historię literatury. W swoich czasach uważany był za geniusza, mówiło się, że jest amerykańskim Audenem. Doceniał go Nabokov, Lou Reed uważał, że nie byłby Lou Reedem, gdyby nie Delmore Schwartz. Po debiucie w 1938 roku 21-letni Schwartz trafił na szczyt. Chwalono bezpretensjonalność jego tekstów, umiejętność opowiadania o miłości oraz minimalizm. Kultowe stało się tytułowe opowiadanie, zdaniem krytyki Schwartz nigdy później nie napisał nic lepszego. Umarł zapomniany 11 lipca 1966 roku.

W In dreams 21-letni bohater opisuje sen, w którym siedzi w nowojorskim kinie. Okazuje się, że wyświetlany właśnie film to dokument ukazujący jego rodziców na randce na Coney Island. W trakcie oglądania filmu chłopak nie może się uspokoić, a następnie traci panowanie nad sobą w momencie, kiedy jego ojciec oświadcza się jego matce. Siła In dreams bierze się z gestu odwrócenia, którego Schwartz używa, by opowiedzieć o relacji ze swoimi rodzicami. Obserwujemy ich zanim bohater przychodzi na świat – są jeszcze młodzi, niepokojąco bliscy, niewygodnie do niego podobni. Widzimy, jak marzą o miłości, która zmienia świat i jak boleśnie się rozczarowują. Schwartz zajmuje się czynnością wspominania, nakładania estetycznych filtrów na przeszłość – pokazuje, że naga pamięć nie istnieje. Odkrycie to, mocno zakorzenione w historii rozwijającego się wówczas fabularnego i dźwiękowego filmu, musiało budzić gorące emocje. Na przykład takie, które sprawiają, że będąc w kinie nagle wstajemy i krzyczymy do bohaterów filmu: "Nie róbcie tego! Oboje możecie jeszcze zmienić zdanie. Nic dobrego z tego nie wyniknie, tylko żal, nienawiść, awantury i dwoje dzieci o parszywych charakterach."

Reżyseruje Magda Szpecht - jedna z najciekawszych i najodważniejszych reżyserek młodego pokolenia, jej Schubert. Romantyczna kompozycja na dwunastu wykonawców i kwartet smyczkowy został uznany przez międzynarodowe jury festiwalu Boska Komedia za najlepszy spektakl młodych twórców. W In dreams bardzo ważną rolę pełni muzyka, która – podobnie jak w Schubercie - staje się jednym z bohaterów spektaklu. Za warstwę dźwiękową odpowiedzialni są Krzysztof Kaliski i Mikołaj Zieliński. Dramaturgię spektaklu opracował Łukasz Wojtysko. Przestrzeń przygotowała Zuza Golińska, a wideo - operator Mikołaj Syguda. Na scenie zobaczymy czwórkę aktorów: Agnieszkę Kościelniak, Karola Kubasiewicza, Lenę Schimscheiner i Marcina Wojciechowskiego oraz gitarzystę Mikołaja Zielińskiego.

(-)
Materiał Teatru
26 stycznia 2017
Portrety
Magda Szpecht

Książka tygodnia

Trailer tygodnia

Proces
Pia Partum
19 stycznia 2019 roku na scenie pojaw...