Przekraczanie granic

“Na poboczu” duńskiego tancerza i choreografa Henrika Kaalunda to spektakl, na który składają się trzy kilkunastominutowe pokazy: “Dwa do nigdy”, “4” oraz “Fragmenty identyfikacji”.
Wspólnym mottem wszystkich opowieści jest przekraczanie szeroko pojętych granic: świata, własnego ja, relacji z drugim człowiekiem. W pierwszej części (“4”) czwórka tancerzy (Henrik Kaalund, David Nondorf, Anna Schmit i Katharina Wűnderlich), rozlokowana w czterech osobnych strefach wyznaczonych za pomocą białych linii nieustannie dokonuje aktów transgresji w strefy innych – obcych, których należy albo poznać, albo pokonać. Tak rodzi się pomiędzy współtowarzyszami bogata sieć różnorodnych relacji. W “Dwa do nigdy” dwójka ludzi (Henrik Kaalund i David Nondorf) próbuje oswoić świat, w jakim przyszło im egzystować. Przenikając na nieznane tereny często zaskakuje ich własna niemożność pokonania bariery bólu, strachu czy niebezpieczeństwa. Każda próba wtargnięcia na inny niż znajomy grunt kończy się, niestety porażką. Zaś “Fragmenty identyfikacji”, solowy występ Anny Schmit, to świetnie skonstruowany pokaz umiejętności tanecznych popartych interesującą dramaturgią. Poprzez ruch, taniec i niesamowite świetlne efekty artystka tworzy na naszych oczach historię kobiety na topie – wystrzałowej gwiazdy, osłoniętej błyskiem fleszów i tłumem fanów, która w pewnym momencie zdaje sobie sprawę ze sztuczności swych życiowych póz i gotowa jest zacząć poszukiwania innego sposobu wyrażania siebie. “Dwa do nigdy” oraz “Fragmenty identyfikacji” są etiudami, w których kolosalną rolę odgrywa, oczywiście oprócz ruchu i muzyki, światło. W pierwszej z nich ultrafioletowe światło, opozycyjne w stosunku do jasnego jest symbolem obcego, niebezpiecznego, dziwnego świata; w drugiej części biały stroboskop pozwala wyczarować klimat wielkiego świata show-biznesu, a kameralne i przyciemnione żółte światło reflektora idealnie projektuje intymny nastrój dla rozważań bohaterki nas swoim ciałem i tożsamością. Właściwie w całej trylogii “Na poboczu” na scenie znajdują się wyłącznie aktorzy, światło i nieodzowna przy tego typu widowiskach muzyka. Ów scenograficzny minimalizm wystarcza tancerzom, aby skonstruować znakomity taneczny pokaz oparty na skomplikowanym systemie podnoszeń, opadania i uniesień, niezwykle ważnym partnerowaniu i rytmicznych sekwencjach grupowych przeplatanych indywidualnymi występami (zwłaszcza w części “4”). XV Międzynarodowa Konferencja Tańca Współczesnego i Festiwal Sztuki Tanecznej w Bytomiu.
Marta Odziomek
Dziennik Teatralny
2 lipca 2008

Książka tygodnia

Jak przejąć kontrolę nad światem nie wychodząc z domu
Wydawnictwo Literackie
Dorota Masłowska

Trailer tygodnia