Przygoda w Teatrze Lalek

"Przygody Don Kichota" - reż. Michał Wnuk - Lubuski Teatr w Zielonej Górze - Scena Lalkowa foto: KADR Kamil Derda, Basia Terejko

Cześć! Mam na imię Agatka i w pewną sobotę przyszłam na Plac Teatralny, bo chciałam obejrzeć nową bajkę Lubuskiego Teatru. Blisko mieszkam i mama powiedziała mi: „Idź, dziecko, to będzie ważny dzień". I jak tam szłam to minął mnie taki ogromny różowy smok, a potem jeszcze drugi - zielony! No mówię wam, coś niesamowitego!

A potem podbiegła do mnie taka piękna księżniczka z różowymi włosami – cały czas się uśmiechała. Ale mnie się bardziej podobała ta druga, taka w czarnych włosach i czarno-czerwonej sukni. Tylko do niej to się wstydziłam podejść, taka była piękna i dumna. Troszkę straszni byli też tacy wysocy ludzie, ale oni też się cały czas uśmiechali do wszystkich. Było po prostu kolorowo i wesoło!

Troszkę nie rozumiałam, dlaczego jest tak wyjątkowo w teatrze i dlaczego wchodzimy do niego z zupełnie innej strony, do takiego nowego, ładnego teatru. Ale wujek Robert chwilę później wszystko wyjaśnił! No właśnie - opowiedział nam wszystkim, że spełniło się jego marzenie! I takiej cioci Halinki, której nie miałam okazji poznać, ale ona też lubiła lalki i przedstawienia dla dzieci, czy jakoś tak wujek mówił. Podziękował za pomoc jeszcze cioci Eli i wujkom – Łukaszowi, Sylwestrowi i Arturowi. Pewnie dziękował jeszcze komuś, bo dużo osób pomogło zbudować ten duży budynek (w środku są lalki w korytarzu i niebieskie krzesełka na publiczności – ja bardzo lubię niebieski!), ale nie pamiętam. Wujek Łukasz to w ogóle dał wszystkim cukierki! Fajny jest! Nie tylko przez cukierki, wiadomo, że przede wszystkim dlatego, że pomógł.

Ale słuchajcie, bo po tych wszystkich przemowach cioć i wujków (nawet nie były nudne! I mówili do nas – do dzieci, co się rzadko zdarza, nie?) zaczęło się najlepsze! Bajka! „Przygody Don Kichota", które wyreżyserował pan Michał! Tak, to ten od „Drakuli"! On robi takie fajne bajki, śmieszne – jak właśnie ta o gapowatym wampirze i jego cwaniaczkowatym lokaju.

A tutaj niespodzianka w ogóle, bo pan Michał grał samego Don Kichota. No i właśnie wyszedł na scenę ubrany tak jakoś staromodnie, w kapeluszu i z książką w ręku (i od razu tego Don Kichota polubiłam, bo tylko fajni ludzie czytają). Stanął z prawej strony obok wielkiego wiatraka i zaczął mówić o tym, że chciałby zostać rycerzem, bo czytał, że to ciekawa przygoda. Ale do takiego czegoś to potrzeba przyjaciela, wiecie – towarzysza. No i mówi do nas, żebyśmy z nim zawołali jego kolegę Sancho Pansę. No to my krzyczeliśmy, wołaliśmy i on przyszedł, ubrany w jakieś ponczo i też miał kapelusz, tylko jakby większy. To znaczy no nie był to prawdziwy Sancho, bo on nie istnieje przecież, tylko aktor, co go grał – pan Bartłomiej.

No a wtedy też pan Michał zniknął ze sceny i Don Kichot pojawił się w takim okienku z namalowanym pięknym niebem i mniejszym wiatrakiem z lewej strony i stał się lalką! Głos miał dalej pana Michała, ale był lalką! I to na koniu! Te lalki to bardzo, bardzo ładne są. Aż szkoda, że nie można się nimi na tej scenie pobawić. W ogóle to Sancho jakoś nie za bardzo chciał z tym Kichotem wyruszyć, wiecie? Nie wiem, czemu, przecież to przygoda. Ale w końcu dał się namówić i.. no w sumie wtedy to zrozumiałam, dlaczego zrobił to tak niechętnie. Bo wiecie, ten tytułowy rycerz to trochę jest, jak to się mówi? Obłędny? Nie, chyba błędny się mówi jednak. Bił się z wiatrakiem, na przykład, jak jakiś niemądry trochę. No i on w ogóle przede wszystkim szuka miłości. Ale nie że obojętnie jakiej, tylko takiej pani, co ma na imię Dulcynea. Dziwne imię, ale on też ma dziwne, więc chyba pasują do siebie. Ale wam nie powiem, czy udało mu się ją znaleźć! Sami musicie pójść zobaczyć.

Powiem wam tylko, że dużo się śmiałam, taki zabawny jest ten Don Kichot. Ale jeszcze śmieszniejszy jest Sancho! Z tą dwójką na pewno będziecie się śmiać tak dużo, jak ja. Mówię wam, ale fajnie, że wujkowi Robertowi udało się spełnić to marzenie o Teatrze Lalek. Super miejsce w Zielonej Górze! Ja na pewno będę tam często! Już się nie mogę doczekać kolejnych bajek!
__
W sobotę 7 października 2023 nastąpiło wyczekiwane otwarcie Teatru Lalek, będącego spełnieniem marzeń dyrektora Lubuskiego Teatru w Zielonej Górze Roberta Czechowskiego. W tym uroczystym wydarzeniu wzięli udział ci, bez których wsparcia inwestycja ta nie mogłaby zaistnieć – Marszałek Województwa Lubuskiego Elżbieta Anna Polak, Wicemarszałek Województwa Lubuskiego Łukasz Porycki oraz, Sylwester Janyszko z zielonogórskiego Oddziału „Diament" firmy Exalo Drilling S.A. oraz Artur Minczyński - prezes firmy Nowoczesne Techniki Grzewcze w Zielonej Górze. Spektaklem inauguracyjnym były premierowe „Przygody Don Kichota" w reżyserii Michała Wnuka (scenariusz: Tomasz Olczak, muzyka: Mirosław Kuba Kaczmarek, scenografia: Romuald Werner, Joanna Kinder, kostiumy: Anna Dynak, obsada: Michał Wnuk, Bartłomiej Adamczak).

Agata Kostrzewska
Dziennik Teatralny Zielona Góra
13 października 2023
Portrety
Michał Wnuk

Książka tygodnia

Twórcza zdrada w teatrze. Z problemów inscenizacji prozy literackiej
Wydawnictwo Naukowe UKSW
Katarzyna Gołos-Dąbrowska

Trailer tygodnia