Requiem dla marzenia

"Śmierć komiwojażera" - reż. Małgorzata Bogajewska - Teatr Ludowy w Krakowie - 2023-03-17

Słynna sztuka Arthura Millera „Śmierć komiwojażera", znana także z wersji filmowej Volkera Schlöndorffa z Dustinem Hoffmanem i Johnem Malkovichem w rolach głównych, od marca w repertuarze Teatru Ludowego.

- Pracując nad sztuką, nazwaliśmy ją sobie requiem dla marzenia. To opowieść o tym, jak niszczą nas marzenia, jak biegnąc za wykreowaną wizją siebie, gubimy po drodze samych siebie, własne życie, rodzinę. Czym dziś w ogóle jest sukces? Czy można go osiągnąć? Czy nie staliśmy się niewolnikami tego pojęcia? - mówi Małgorzata Bogajewska, reżyserka spektaklu. Premiera 17 marca na Scenie Pod Ratuszem.

"24 godziny z życia komiwojażera. Sprzedawcy, akwizytora. Być może ostatnie 24 godziny. Nie jest doskonałym ojcem, lojalnym mężem, ani odnoszącym sukcesy zawodowe człowiekiem. Ale bardzo chce, żeby wszyscy tak myśleli. On sam też w to wierzy, budując samonapędzający się mechanizm zaprzeczeń, iluzyjnych rzeczywistości, do których wciąga wszystkich członków rodziny, przyjaciół, czyniąc ich ofiarami mitu swojego sukcesu" - taką charakterystykę głównego bohatera, 63-letniego Williama „Willy'ego" Lomana, znajdujemy w zapowiedzi spektaklu.

Osią dramatu jest konflikt między ojcem i synem. Willy Loman to człowiek rozdarty wewnętrznie, którego życie przebiega w świecie, gdzie mieszają się dla niego przeszłość i teraźniejszość. Jego 34-letni syn, Biff nigdy nie wybaczył ojcu tego, że kiedyś zdradził jego matkę z inną kobietą podczas podróży w interesach. Dlatego nie zdaje matury, nie idzie na studia i utrzymuje się z kiepskich, często zmienianych prac.

- Willy to człowiek, którego zastajemy w bardzo trudnej sytuacji. Nie ma tu specjalnej metamorfozy bohatera, on zaczyna od wysokiego C i brnie w to do końca. To człowiek przeżywający głębokie załamanie – wyjaśnia Piotr Pilitowski, odtwórca głównej roli. - Zmaganie się z mitem tego świata, który obiecuje gruszki na wierzbie i często mija się to z rzeczywistością, ale też zmaganie z własnymi ambicjami i mitem kreowanym przez siebie, człowieka, który zainwestował wszystko w myślenie o lepszej przyszłości dla siebie i swojej rodziny, co okazuje się mrzonką – nie tylko z obiektywnych przyczyn, ale też z powodu jego charakteru i niepohamowanej ambicji.

Małgorzata Bogajewska w swojej interpretacji dramatu Arthura Millera rzuca światło na marzenia, a właściwie ich utratę. Bohater mierzy się i z "american dream", i z poczuciem własnej wyjątkowości.

- Pracując nad sztuką, nazwaliśmy ją sobie requiem dla marzenia. To opowieść o tym, jak niszczą nas marzenia, jak biegnąc za wykreowaną wizją samych siebie, gubimy po drodze samych siebie, własne życie, rodzinę. Czym dziś w ogóle jest sukces? Czy można go osiągnąć? Czy nie staliśmy się niewolnikami tego pojęcia? - zastanawia się Małgorzata Bogajewska, reżyserka spektaklu.

Jak zapowiadają twórcy, "Śmierć komiwojażera" Teatru Ludowego, to nie krytyka kapitalizmu, dorabiania się, zmiany statusu społecznego - takie odczytanie jest dziś zbyt proste.

- „Śmierć komiwojażera" się nie starzeje, to arcydzieło, po które warto sięgnąć w każdym momencie. Na pewno jednak jest tak, że kryzys gospodarczy, który teraz mamy, napędzający inflację, sprawiający, że drastycznie rosną raty kredytów, na pewno trochę mi tę sztukę przyniósł - mówi Małgorzata Bogajewska. - Te kryzysy są zawsze trochę niespodziewane, wywracają nam życia, gdy myślimy, że są one dobrze zorganizowane i nie może się zdarzyć nic, co to zaburzy.

Minimalistyczna scenografia, o której reżyserka mówi „pudełko pełne niespodzianek", to przestrzeń, a której twórcy wyciągają to, czego w danej chwili potrzeba. Nie rozprasza, skupiając uwagę widza na słowie, aktorze i rozgrywającym się w tej oszczędnej scenerii dramacie.

Na scenie pojawią się Piotr Pilitowski, Beata Schimscheiner, Paweł Kumięga, Piotr Franasowicz, Kajetan Wolniewicz, Wojciech Lato, Tadeusz Łomnicki i gościnnie Lena Schimscheiner.

Anna Piątkowska
Dziennik Polski online
15 marca 2023

Książka tygodnia

Białość
Wydawnictwo ArtRage
Jon Fosse

Trailer tygodnia