Rezerwujcie czas na "Himalaje"

Na koniec sezonu w Teatrze Śląskim szykuje się petarda. Niektórym wciąż trudno w to uwierzyć, ale ten spektakl będzie wyjątkowy.


Podstawą do powstania scenariusza była napisania przez Dariusza Kortko i Marcina Pietraszewskiego biografia słynnego himalaisty z Bogucic, Jerzego Kukuczki. Dziennikarski duet wraz z Arturem Pałygą tworzyli tekst sztuki prawie dwa lata. W trakcie półgodzinnego pokazu dla prasy można było zapoznać się z próbką ich długiej pracy. Postaci spektaklu to ludzie, którzy w różny sposób odznaczyli się na życiu Kukuczki i byli dla niego ważni, znaczący. Jest żona, rodzina, towarzysze wypraw, także dziennikarka. Ze sceny padają ważne, ale i gdzieś oczywiste pytania, które ostatnio były powtarzane przez media w trakcie akcji ratunkowej pod Nanga Parbat.


Warstwa wizualna i muzyczna może być traktowana w kategoriach nieoczywistych elementów. Na scenie nie będzie przeglądu rodzinnych albumów, co jest zaskakujące, ale przyjmowane z aprobatą. Bo efekt pracy Wojtka Doroszuka są zdecydowanie bardziej pociągające i przekonujące, niż zbiór nawet najbardziej cennych zdjęć archiwalnych. Podobnie jest z muzyką. Miuosh ze swoimi "zabawkami" robi cuda i potrafi wprowadzić widza w stan napięcia i pełnego skupienia.


Robert Talarczyk, reżyser spektaklu, dobrał do współpracy wspaniałą ekipę. Za cel postawili sobie uczciwe przedstawienie historii Kukuczki; uczłowieczenie legendy. Życie himalaisty, ta autentyczna historia będzie na scenie, ale najpierw została ona przepuszczona przez filtr twórczej, artystycznej duszy. Jaki będzie efekt? Talarczyk w tym momencie szczególnie tym się nie przejmuje, bo z jednej strony widz jest ważny, a z drugiej jest wielka chęć pokazania tej historii rzetelnie, a z trzeciej, jak powiedział dyrektor Teatru Śląskiego: "Po tak długim czasie wykańczającej pracy, czuję się jakbym zdobył kilka ośmiotysięczników i ja już nic nie wiem. Po prostu przyjdźcie na spektakl".


Główna rola przypadła Dariuszowi Chojnackiemu. Miał również pomysł, aby postać Kukuczki odwzorować na scenie i maksymalnie ukazać go tak, by "Oglądająca mnie w tej roli żona Jurka, czy ktokolwiek inny stwierdził z przekonaniem, że jestem jak on". Jednak Chojnacki doszedł do wniosku, że taki zabieg może sprawdzić się w kinie, a na spektakl to za mało. Jego żonę gra Agnieszka Radzikowska. Jak wspomniała swoją premierę przeżyła, gdy organizowali pokaz, na którym była m.in. Celina, żona Kukuczki. Dla niej jest to niezwykle trudna emocjonalnie rola, ale tamto spotkanie trochę ją uspokoiło. Ważną postacią jest także Lhotse. W górę, na której południowej ścianie zginął himalaista, wciela się Grażyna Bułka. Jak powiedziała: "Ja nie muszę wiedzieć ani się zastanawiać, co myśli, co czuje materia. Co mam zagrać, to zagram. Robię swoje i tyle".


Krótki pokaz wzbudził wiele emocji.

Agnieszka Markowska
18 maja 2018

Książka tygodnia

Osobliwy dom pani Peregrine. Tom 4. Mapa dni
Wydawnictwo Media Rodzina
Ransom Riggs

Trailer tygodnia

„Viva La Mamma" - reż....
Roberto Skolmowski