Roxxy na bardzo gorąco

"RoXXy 2 Hot" - reż: Paweł Palcat - Teatr im. Modrzejewskiej w Legnicy

Po premierze \'Roxxy 2 Hot\' w legnickim Teatrze Modrzejewskiej do odtwórcy tytułowej roli Pawła Palcata odezwał się wrocławski klub go-go. Z zaproszeniem dla bohaterki, żeby zatańczyła na ich rurze. Pytanie, czy Roxxy nie okaże się zbyt gorąca nawet na taką scenę

"Pracapospolita", poprzedni spektakl Teatru Modrzejewskiej, przekonywał, że żaden cel nie jest w stanie uświęcić środków. "Roxxy 2 Hot", najnowsza premiera legnickiej sceny, to zabawna, pikantna, ale w istocie gorzka historia o tym, że każda droga jest dobra, jeśli tylko prowadzi w stronę upragnionego szczytu.

Tytułowa Roxxy to jedna z tych celebrytek, które są znane głównie z tego, że są znane. Nie umie śpiewać, za to przekonująco udaje, że to robi. Marzy o roli u Woody\'ego Allena albo Pedra Almodóvara, ale prawdziwy talent objawia jedynie w erotycznych robótkach z wykorzystaniem zręcznych palców i języka. Wyznaje, że przed urodzeniem nie stała w kolejce po rozum ani talent, tylko rozpychała się łokciami tam, gdzie dawali niezłe ciała. Ładna, zgrabna, pozornie tylko życiowo naiwna, bo tak naprawdę nie tyle inteligentna, co sprytna, dobrze wie, jak zapracować na sławę. I jeśli nawet początkowo ma skrupuły, to się z nimi szybko i bez żalu rozstaje. Zna zasady, na których opiera się show-biznes, i ma świadomość, że wiedza, kto kogo będzie bzykał w nowym roku, to podstawa, jeśli chodzi o ruch w tym interesie. Czasem tylko narzeka, że walka o swoje pięć minut pochłania tyle pracy, że wieczorem "ciężko nogi do kupy złożyć". I nic dziwnego - mamy do czynienia z osobą, która na widok gościa z kamerą od razu nogi rozkłada.

Zbyt gorąca Roxxy ma rodowód zarówno w bohaterce felietonów Almodóvara Patty Diphusa, transwestycie Agrado z "Wszystko o mojej matce", monologującym o swoich operacjach plastycznych przed publicznością teatru, i w Roxy Hart, szansonistce z "Chicago" z apetytem na sławę większym niż talent.

Paweł Palcat, który gra tytułową rolę, wrócił do Roxxy po pięciu latach przerwy. Przedtem monodram "Roxxy Hot" pokazywał na scenie Zakładu Krawieckiego. Czym różnią się dwa przedstawienia poza kosmetyczną zmianą w tytule, która z ledwie gorącej Roxanki zrobiła zbyt gorącą? W pierwszym tytułowa bohaterka, gwiazda porno, opowiadała o swoim życiu. Teraz cofnęliśmy się w czasie, by dowiedzieć się, jak zyskała sławę porno-gwiazdy. To czas, kiedy karierę w show-biznesie może zrobić każdy - "wystarczy kilka cięć skalpelem, kiepskiej jakości materiał wideo z toalety... i już. Konto zapełnia się samo!". Roxxy sprzed pięciu lat już dawno posiadła tę wiedzę, więc wkraczała na scenę w jedwabnym płaszczu, obfotografowywana przez paparazzich. W nowym wcieleniu jako przyszła dopiero gwiazda występuje odarta z blichtru, w taniej, tandetnej scenografii, w rajstopach, które szybko puszczają oczka. I wychodzi ze skóry, żeby przekonać wszystkich, że mimo to jest wielką gwiazdą.

Udaje jej się to dzięki talentowi Pawła Palcata. Jego Roxxy to kreacja totalna - podczas piątkowego, premierowego spektaklu nie było w legnickiej Caffe Modjeska widza, który by choć na chwilę nie zapomniał, że patrzy na mężczyznę, nie na kobietę. Panie z zazdrością spoglądały na szczupłą talię i długie nogi Roxxy, panom ręce same wędrowały w stronę zgrabnego biustu. Rozkołysany krok, uwodzicielski głos, seksowny taniec - nawet bez praktyki w klubie go-go można uznać, że gdyby Paweł Palcat chciał zrobić karierę jako drag queen, wykosiłby konkurencję. W jego bohaterce publiczność zakochuje się od pierwszego wejrzenia i właśnie to oczarowanie utrzymuje Roxxy na linie wyznaczającej granicę dobrego smaku, po której balansuje, opowiadając o swoich erotycznych przygodach.

Ale sukces tego monodramu polega na czymś innym. Pawłowi Palcatowi udało się, nie wypadając ani na moment z rytmu opowieści, z wywołujących salwy śmiechu niekończących się monologów głupio zadowolonej z siebie panienki, oddać tragizm postaci, do którego Roxanka nie potrafi sama przed sobą się przyznać. Zawiedzione miłości, niespełnione nadzieje są tym trudniejsze, że marzenia bohaterki w żaden sposób nie przystają do rzeczywistości. Unosi się ona kilka centymetrów nad ziemią, więc każdy upadek boli jeszcze bardziej. Ale jej siła polega na tym, że w każdej sytuacji potrafi się podnieść, otrzepać i iść do przodu. W stronę sławy! Apetyt na oklaski ma u niej ludzki wymiar. Gorąca Roxxy, tak jak jej imienniczka z filmowego musicalu, walczy o rozgłos, bo wierzy, że wraz z nim dostanie wreszcie to, czego najbardziej jej brak - szacunek i miłość.

"Roxxy 2 Hot", reżyseria Szymon Turkiewicz, w roli głównej Paweł Palcat, scenografia Małgorzata Bulanda, Teatr Modrzejewskiej, Legnica, premiera 5 lutego 2010

Magda Piekarska
Gazeta Wyborcza Wrocław
9 lutego 2010

Książka tygodnia

Ale musicale! Złote stulecie 1918-2018
Wydawnictwo Marginesy
Daniel Wyszogrodzki

Trailer tygodnia

Faust
Tobias Kratzer
Nowy "Faust" z Opery Paryskiej 29 lis...