Różny od innych

"Dziadek do orzechów" - reż. Karol Urbański - Opera na Zamku w Szczecinie

Dziś odbyła się konferencja prasowa przed premierą „Dziadka do orzechów", która już 3 grudnia. Ten spektakl baletowy różni się znacznie od innych adaptacji. Przede wszystkim autor libretta i choreografii, autor inscenizacji Karol Urbański oparł się na opowiadaniu E.T.A Hoffmanna, a nie – jak większość twórców – na uproszczonej wersji Aleksandra Dumas.

Nie będzie choinki, a jedyny dowód, że jest Boże Narodzenie to gwiazdka na niebie. I wiele pytań, na które odpowiedź jest jedna. Ale o tym za chwilę.

W konferencji wzięła udział Anna Mieczkowska z Zarządu Województwa Zachodniopomorskiego, która zaznaczyła, że „Dziadek do orzechów" z muzyką Piotra Czajkowskiego, to jeden z najbardziej rozpoznawalnych baletów i najbardziej lubianych, tak przez widzów młodych, jak i dorosłych.

-Niezmiennie zachwyca nas od lat i można by powiedzieć, że już więcej w tej kwestii nowego nie będzie, ale nic bardziej złudnego. Jestem przekonana, że z choreografią Karola Urbańskiego zachwyci nas ponownie muzyką i delikatnością tańca.

- Zawsze zastanawiałem się, po co są bajki – mówił Jacek Jekiel, dyrektor Opery na Zamku w Szczecinie. – Czy po to, żebyśmy wrócili do dzieciństwa, czy po to żebyśmy ze swoimi dziećmi przeżywali wchodzenie w dorastanie. A może bajki mają cudowną moc, która powoduje, że po prostu jesteśmy lepsi? Te pytania będą nam towarzyszyły na premierze. Rozmawialiśmy o tym spektaklu z Karolem Urbańskim już dawno i wtedy zrodził się pomysł, żeby zrobić NASZEGO „Dziadka".

Karol Urbański, autor „Dziadka" powiedział, że tytuł ten nie był jego faworytem, że nie chciał koniecznie go zrobić. - Ale gdy ten pomysł tu się pojawił, to zacząłem się zastanawiać, czym jest dla mnie „Dziadek". Wszyscy go znamy, kojarzy się nieodłącznie z Bożym Narodzeniem. Walc Świeżynek, walc kwiatów itd. Zacząłem się zastanawiać, jak tę konstrukcję rozmontować. Punktem wyjścia było oryginalne opowiadanie E.T.A Hoffmanna. – Karol Urbański dodał, że dało mu to inspirację do przemyśleć, czym tak naprawdę „Dziadek do orzechów" jest i jak go przedstawić. - U Hoffmanna tak do końca nie wiadomo, czy historia dzieje się w świecie ludzi, czy dzieje się w świecie lalek.

Dla Karola Urbańskiego podstawowe pytanie płynące z tego opowiadania, to co zrobić, by człowiek nie był marionetką, by mógł być człowiekiem. A jeśli chodzi o postać Klary – to nie wiadomo, czy jest to sen czy rzeczywistość. – Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta. Żeby być człowiekiem trzeba kochać i być kochanym. Ale osiągniecie tego celu nie jest proste, dlatego nie będzie Walca Śnieżynek, nie będzie Walca Kwiatów (w warstwie muzycznej będzie – dop. red.), bo kluczem dla mnie było, by przekazać ideę Hoffmanna.

Jerzy Wołosiuk, kierownik muzyczny spektaklu podkreślił, że partytura jest wykonywana kompletnie, ale materiał jest bardzo trudny dla orkiestry. - To, co jest najistotniejsze u Czajkowskiego i w ogóle w baletach, to żeby muzyka nakręcała tancerzy, oni muszą z niej czerpać energię. Mam nadzieję, że będzie to spójny spektakl, opowiadający świetną historie i że będzie go można oglądać z otwartymi ustami.

- Już ten spektakl lubię i zrobiłem go tak, jak chciałem go zrobić – dodał autor libretta i choreografii „Dziadka" Karol Urbański.

Magdalena Jagiełło-Kmieciak
Materiał Teatru
24 listopada 2016
Portrety
Karol Urbański

Książka tygodnia

Wpadnij, to pogadamy...
Wydawnictwo Universitas
Krzysztof Orzechowski, Łukasz Maciejewski

Trailer tygodnia

Roxana Songs
Krystian Lada
Lada wybrał na miejsce nagrania „Roxa...