Rozważania o prawdzie

55. Przegląd Teatrów Małych Form "Kontrapunkt" - Szczecin - Dzień 8

Czym jest prawda? Tym, czym raczą nas politycy usprawiedliwiając swoje decyzje i budując mury? Tym, co sobie wyobrażamy, czy tym, co jest faktem? Czy w końcu tym, co nas wyzwoli? A co nas wyzwoli?

"Warunki zabudowy" Centrum Rezydencji Teatralnej Scena Robocza w Poznaniu we współpracy z Teatrem Cinema w Michałowicach w reżyserii Zbigniewa Szumskiego to kolejny spektakl konkursowy podczas Kontrapunktu.

Arti Grabowski i Zbigniew Szumski pokazują projekt z pogranicza teatru plastycznego i performansu: artystów połączyła fascynacja teatrem absurdu, surrealistami i Tadeuszem Kantorem. W „Warunkach zabudowy" króluje kwadrat i linia, metaforycznie przedstawiające plac i mur. To historia szamana, budowniczego placów i murów podziałów, próbującego odczarować wydarzenia z Placu Niebiańskiego Spokoju z 1989 roku, Trzech Kultur z 1968 roku, a także Murów: berlińskiego, palestyńskiego, chińskiego, meksykańskiego.

Arti Grabowski imponująco ukazuje projekty i założenia budowy murów wszelakich, które łączy jedno - potrzeba dzielenia ludzi, oddzielania jednych od drugich, selekcjonowania i segregowania ich. Potrzeba ograniczania ich, stopniowego odbierania im wolności i kontrolowania. O ile place są przestrzenią wolności, to mury są symbolem odbierania tej wolności. A chęć odbierania ludziom wolności jest tak duża, że te place są zawłaszczane przez czynniki nieprzyjazne pojęciu wolności. Dlatego potrzebne są mury. Mury nie są takie groźne jak place. Mury nie przepuszczają elementów niepożądanych. Mury chronią przed tymi, którzy wolą place. Na placach może dojść do niekontrolwanego wybuchu wolności. Dlatego trzeba budować mury.

Artysta najpierw na placu rozrysowuje linie, potem wszystko skrupulatnie mierzy i wylicza, bo mur musi być solidny. Następnie wycina drzewa, które przeszkadzają w budowie, a potem buduje zatrudniając do tego ekipę fachowców. Bo mur musi być solidny.

Arti Grabowski, jak na performera przystało, tworzy ten spektakl z kolaży. Wykorzystuje scenę do robienia tradycyjnego teatru, ale dodaje do tego efekty wizualne na wielkim ekranie, w których wyjęto postacie z bajek i przeniesiono je do innych obrazów, stąd Myszka Miki z łopatą na budowie. Do tego trochę muzyki, a wszystko nawiązuje do takich pojęć jak władza, dyktatura, zastraszanie, przemoc. Wszystko, czego chcielibyśmy uniknąć, a co, bez względu na czas i okoliczności oraz miejsce na mapie, powraca jak bumerang.

Spektakl oparty jest na tekstach własnych, Franza Kafki „Historia budowy muru Chińskiego", Alejandro Jodorowskiego „Podręcznik Psychomagii", Deyan Sudjica „Kompleks gmachu. Architektura władzy" i Alfreda Kubina „Po tamtej stronie".

W ramach wydarzeń towarzyszących Podziemna Scena Teatralna Stowarzyszenia Kamera zaprezentowała monodram Michała Przybyszewskiego "Czy mnie lubisz doktorze" w reżyserii Arkadiusza Buszko. Scenariusz inspirowany jest opowiadaniem I. Yaloma "Monogamia terapeutyczna".

Monodram pokazuje proces terapeutyczny pogrążonej w depresji kobiety. Terapeuta wchodząc w skórę bohaterki, utożsamia się z nią i zabiera widza w świat jej problemów – traum, samotności, niepowodzeń, gdzie każdy dzień jest walką od nowa. Jest to opowieść o współczesnym człowieku i jego cierpieniach. Widz ma okazję uczestniczyć w tajemnym procesie terapii.

Michał Przybyszewski "zrobiony na kobietę" odgrywa w zasadzie dwie role - terapeuty i jego pacjentki. Szybko i umiejętnie przechodzi z jednej roli w drugą. Zmienia sposób mówienia - w jednej minucie jest rozsądnym i profesjonalnym terapeutą, w drugiej - zapłakaną, zestresowaną i jąkającą się Martą. A to nie wszystko. Marta pod wpływem terapii przez chwilę staję się kobietą silną i pewną siebie, a terapeuta staje się bezradny, więc w sumie to aż cztery osobowości do zagrania. Aktor bardzo dobrze sobie z tym radzi. A do tego jeszcze gra na gitarze. Świetne studium depresji rozłożone na czynniki pierwsze.

Ten dzień festiwalu zakończyła debata „Cóż to jest prawda? (Piłat)", którą poprowadził o. Tomasz Dostatni – dominikanin, filozof, publicysta, duszpasterz inteligencji.

Małgorzata Klimczak
Dziennik Teatralny Szczecin
11 września 2021

Książka tygodnia

Bieg po linie
Wydawnictwo MANDO
Maria Malatyńska, Jerzy Stuhr

Trailer tygodnia