Rzeszowski aktor Jerzy Kulicki nie żyje

Teatr im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie

W poniedziałek zmarł nagle Jerzy Kulicki, wieloletni aktor Teatru im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie.

Miał 68 lat. Pracował w teatrach Opola, Gdyni, Białegostoku, Gniezna i Gorzowa Wielkopolskiego. Od 1967 roku z przerwami do emerytury w sierpniu 2007 roku był aktorem Teatru im. Wandy Siemaszkowej. 

W 2005 roku obchodził jubileusz 40-lecia pracy scenicznej.

Stworzył ponad 70 głównych ról, które zachwycały publiczność i krytykę. Widzowie pamiętają go jako porywającego Szymona Pietruszkę w "Kamieniu na kamieniu" Wiesława Myśliwskiego (reżyseria: Henryk Rozen), wzruszającego Sira w "Garderobianym" Ronalda Harwooda (reżyseria: Jacek Bunsch) oraz Króla Ignacego w "Iwonie, księżniczce Burgunda" Witolda Gombrowicza (reżyseria: Jacek Bunsch). 

W ostatnich latach stworzył udane kreacje w sztukach: "Tango" Sławomira Mrożka w reżyserii Jacka Bunscha, "Kartoteka" Tadeusza Różewicza i "Poskromienie złośnicy" Williama Szekspira w reżyserii Julii Wernio. Ostatni raz na rzeszowskiej scenie pojawił się jako dyrektor teatru w "Siostrach Parry" Michaela Ronzoni w reżyserii Piotra Szalszy. Za wieloletnią pracę artystyczną i znakomite kreacje sceniczne Jerzy Kulicki został uhonorowany 2005 roku Nagrodą Miasta Rzeszowa w dziedzinie kultury i sztuki. 

Był mężem aktorki rzeszowskiego teatru Ireny Kulickiej. Jego pogrzeb odbędzie się w piątek 8 maja o godz. 13.30 na cmentarzu Wilkowyja.
(ml)

Magdalena Mach
Gazeta Wyborcza Rzeszów
8 maja 2009

Książka tygodnia

Ale musicale! Złote stulecie 1918-2018
Wydawnictwo Marginesy
Daniel Wyszogrodzki

Trailer tygodnia

Faust
Tobias Kratzer
Nowy "Faust" z Opery Paryskiej 29 lis...