Samotni egoiści

"Nadobnisie i koczkodany, czyli zielona pigułka" - reż. Pia Partum - Teatr Norwida w Jeleniej Górze

W Teatrze Norwida trwają próby do spektaklu "Nadobnisie i koczkodany, czyli Zielona pigułka". Jest to dramat Stanisława Ignacego Witkiewicza określany jako groteskowy i modernistyczny (napisany w roku 1922), atrakcyjny ze względu na swoją komiczną warstwę i wartkość akcji. Spektakl reżyseruje Pia Partum. Premierę zaplanowano na 9 maja.

Rada Zakopanego ogłosiła rok 2015 - Rokiem Witkiewiczów. 24 lutego przypadła 130. rocznica urodzin Stanisława Ignacego Witkiewicza "Witkacego" - pisarza, dramaturga i malarza szeregiem wydarzeń, a 5 września 100. rocznica śmierci jego ojca Stanisława Witkiewicza - architekta, twórcy stylu zakopiańskiego.

Sztukę "Nadobnisie i koczkodany" Witkacego w roku 1978 w Teatrze im. Norwida w Jeleniej Górze wybrał na dyplom reżyserski jeden z najważniejszych polskich twórców teatralnych - Krystian Lupa. Nad tym dramatem Witkacego pracował już wcześniej w krakowskiej PWST (1977), z opracowaniem "Nadobnisi i koczkodanów" przystępował do egzaminów wstępnych do szkoły teatralnej. Legendarna jeleniogórska inscenizacja Lupy zdobyła międzynarodowy rozgłos i uznanie podczas tournée na Węgrzech (1978) i we Włoszech (1980), a za reżyserię i scenografię Krystian Lupa otrzymał nagrodę na IV Opolskich Konfrontacjach Teatralnych '78.

Na deskach Teatru im. Norwida Krystian Lupa zrealizował potem jeszcze dwa inne spektakle na podstawie dramatów Witkacego: "Pragmatyści" (1981; nagroda na IX Opolskich Konfrontacjach Teatralnych '83, wyróżnienie za pracę nad kształtem teatralnym na XXIII Kaliskich Spotkaniach Teatralnych '83) oraz "Maciej Korbowa i Bellatrix" (1986; nagroda za kształt plastyczny przedstawienia na XIII Opolskich Konfrontacjach Teatralnych '87).

Inne jeleniogórskie realizacje tekstów Witkacego to: "W małym dworku" w reż. Krzysztofa Pankiewicza (1974), "Szewcy" w reż. Michała Ratyńskiego (1981), "Gyubal Wahazar" w reż. Jacka Bunscha (1991) z tytułową rolą Waldemara Obłozy oraz "Glątwa nowa czyli w sidłach nudy" w reż. Andrzeja Bubienia (1994).

"Nadobnisie i koczkodany" zrealizowali także: Tadeusz Kantor w krakowskim Teatrze Cricot 2 (1973) i Łukasz Kos w warszawskim Teatrze Powszechnym im. Zygmunta Hübnera (2006).

Dziś z dramatem Witkacego zmierzy się Pia Partum, absolwentka Międzywydziałowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych na Uniwersytecie Warszawskim oraz warszawskiej Akademii Teatralnej na wydziale reżyserii dramatu. Stypendystka Ministerstwa Kultury i Rządu Francuskiego w Instytucie Studiów Teatralnych IET w Paryżu, stażystka Comédie Française. Asystentka Mariusza Trelińskiego, Jerzego Jarockiego i Andrzeja Seweryna. Jej własne realizacje to: "Córka myśliwego" Moniki Powalisz (Laboratorium Dramatu w Warszawie, Teatr Narodowy w Warszawie), "Hedda Gabler" Henrika Ibsena (dyplom - Teatr Collegium Nobilium w Warszawie), "HamletMaszyna" Heinera Müllera (w ramach festiwalu Postdrama project w Warszawie), "Madame Butterfly" Giacomo Pucciniego (Opera na Zamku w Szczecinie), "Dziedzictwo Estery" Sándora Márai'a (Teatr im. Horzycy w Toruniu), "Z piasku" Tahara Bena Jellouna (Wrocławski Teatrze Lalek) i "Nine" (Teatr Muzyczny Capitol we Wrocławiu). We wrocławskim Teatrze Polskim wyreżyserowała czytanie "Love & Tears" wg Manfreda George'a Gordona Byrona i "Łaknąć" Sarah Kane, a w jeleniogórskim Teatrze im. Norwida opiekę reżyserską sprawowała nad czytaniem "Pętli" Piotra Rowickiego.

- Gorzki i melancholijny dramat Witkacego Pia Partum przenosi do współczesnych realiów - czytamy w informacji o spektaklu. - Reżyserka umieszcza bohaterów w ekskluzywnym klubie Mandelbaumów, miejscu dla ludzi emocjonalnie wypalonych, pustych celebrytów, snobów. Zielona pigułka (wynalazek Sir Granta) to eksperyment wyzwalający podświadomie upragnioną czułość i umożliwiający ciepły, tkliwyzwierzęcy kontaktTakiego kontaktu brakuje tym, których wzajemne relacje są wyłącznie wirtualne bądź ekstremalnie powierzchowne, którzy "surfują" po powierzchni rzeczywistości, jak pisze o nich Zygmunt Bauman. Eksperyment jest jednak nieudany. "Działanie jest świetne, ale śmiertelne" - komentuje jedna z postaci. A bohaterowie wracają do punktu wyjścia, stają się znów Mandelbaumami, czyli samotnymi egoistami.

Manu
Jelonka
4 maja 2015
Portrety
Pia Partum

Książka tygodnia

Rudowłosa
Wydawnictwo Literackie
Orhan-Pamuk

Trailer tygodnia