Skandaliści i awanturnicy w Teatrze Nowym

o spektaklu "Firma" duetu Strzępka/Demirski

Dość długo wadziłem się z przedstawieniami Moniki Strzępki i Pawła Demirskiego. Dość długo wydawało mi się, że artyści czasami za szybko reagują na to, co się w Polsce dzieje.

Po obejrzeniu spektaklu "W imię Jakuba S.", doszedłem do wniosku, że w twórczości najgłośniejszego tandemu teatralnego ostatniej dekady, coś się zmieniło, że gwałtowną reakcję zastąpiła krótka refleksja... Spektakl "W imię Jakuba S.", zachowując wierność estetyczną, jest inny od dotychczasowych. Dojrzalszy, bardziej dopracowany myślowo i formalnie. 

W sobotę w Teatrze Nowym zobaczymy nowy spektakl Moniki Moniki Strzępki i Pawła Demirskiego. Podczas konferencji prasowej przyznali się, że z początkowego zamysłu zostało niewiele. 

- Kiedyś przeczytaliśmy w magazynie "Z biegiem szyn" wywiad z człowiekiem, który opowiadał, jak wyglądała droga do rozbicia PKP na 186 spółek - opowiada Paweł Demirski, dramaturg.

- Doszliśmy wtedy do wniosku, że jest to temat, poprzez który można opowiedzieć o tym, co się w Polsce dzieje gdzieś tak od 1998 roku, o machinacjach, aferach, które nie zawsze przenikają do głównego nurtu życia społecznego. 

- Oczywiście, "Firma" to nie jest przedstawienie o PKP - mówi Monika Strzępka. - Kiedy zaczęliśmy brnąć w temat, procesy komercjalizacji PKP zeszły na plan dalszy... Zrozumieliśmy, że czego się nie dotkniemy - myślę tu o różnych branżach czy sferach życia - wszędzie afera goni aferę, przekręt goni przekręt. Tak jest w służbie zdrowia, w szkolnictwie... Tytułowa Firma to Polska.

Zapowiada się kolejny spektakl o Polsce i Polakach. Ale trudno się po tym duecie spodziewać czegoś innego. Piotr Kruszczyński nazwał ich lustratorami "polskiej rzeczywistości". A może oni po prostu są "chorzy na Polskę"?. Widzą więcej i głębiej. Czasami w swoim myśleniu posługują się literaturą, jako to było na przykład w przedstawieniu "W imię Jakuba S." (Teatr Dramatyczny w Warszawie), gdzie motywy z Jasieńskiego znakomicie rezonują z ich myśleniem o wyparciu z pamięci zbiorowej rodowodu chłopskiego Polaków. 

Częściej niż literatura inspiruje ich jednak codzienność, na przykład "Tęczowa Trybuna" (Teatr Polski we Wrocławiu), która opowiada między innymi o tym, jak przygotowania do Euro 2012 miały odciągnąć Polaków od prawdziwych problemów nękających polską gospodarkę.

Nie mogą się uwolnić od polityki nawet wtedy, kiedy sięgają po gatunek, który w Polsce kojarzy się przede wszystkim z rozrywką. "Położnice szpitala św. Zofii" (Teatr Rozrywki w Chorzowie) porusza nie tylko sytuację polskich oddziałów położniczych, ale uruchamia całą dyskusję wokół perspektyw młodych ludzi. Musical ten krytykuje ekspansję Kościoła w rejony prywatności człowieka. Autorzy protestują w nim również przeciwko coraz powszechniejszemu zjawisku uprzedmiotowienia dzieci... 

Strzępka i Demirski angażują się w sprawy wielkie i małe, dotyczące wszystkich Polaków, a czasami jednego tylko środowiska. Przykładem tego ostatniego jest spektakl "O dobru" (Teatr Szaniawskiego w Wałbrzychu), który można traktować jako głos w dyskusji o roli teatru w życiu, traktowaniu przez władzę artystów... 

"Firma", której premiera odbędzie się w sobotę w Teatrze Nowym w Poznaniu, to kolejna odsłona rozmowy duetu dramaturgiczno-reżyserskie-go o Polsce. Jaką będzie miała temperaturę? 

- Staramy się znaleźć odpowiedź, gdzie się w Polsce robi politykę - zastanawia się Monika Strzępka. - Czy afery już nie robią na nas wrażenia? W jakich okolicznościach jesteśmy w stanie dać się skorumpować? 

- Nie mamy gotowych odpowiedzi, bo wtedy nie byłoby sensu robić przedstawienia - przychodzi w sukurs reżyserce dramaturg. 

 - Jestem zwierzęciem społecznym - deklaruje Stępka. - Wypowiadam się we własnym imieniu, jako człowiek żyjący w tym społeczeństwie.

Stefan Drajewski
Polska Głos Wielkopolski
6 października 2012

Książka tygodnia

Kantor Nie/Obecność
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
Katarzyna Fazan

Trailer tygodnia