Spektakl odwołany

"Golgota Picnic" - reż. Rodrigo Garcia

Po odwołaniu w Szczecinie pokazu filmowego spektaklu "Golgota Picnic" politycy lewicy składają apel do władz krajowych i rządu. Z kolei szczeciński magistrat zaprzecza, jakoby kładł nacisk na Teatr Kana w sprawie rezygnacji z przedstawienia.

Filmowa prezentacja spektaklu Rodriga Garcii miała się odbyć w piątek w szczecińskim Teatrze Kana. Pokaz odwołano cztery godziny wcześniej, ponieważ organizatorzy obawiali się zapowiadanych od czwartku protestów Ruchu Narodowego i Młodzieży Wszechpolskiej. Mimo to w piątek wieczorem przed siedzibą teatru pojawiło się kilku przedstawicieli tzw. środowisk patriotycznych. Chcieli się upewnić, czy zespół Kany dotrzymał słowa oraz pragnęli wyrazić swoją negatywną opinię na temat spektaklu, który według nich rani uczucia religijne chrześcijan.

- Zajęliśmy się organizacją protestu przeciwko tej projekcji, bo uderza w wartości katolickie, które są głęboko zakorzenione w polskości - mówi Adam Wyszyński ze szczecińskiego oddziału Ruchu Narodowego.

Anulowanie pokazu sprowokowało lokalnych polityków Sojuszu Lewicy Demokratycznej do wystosowania apelu skierowanego do władz krajowych SLD i rządu. W liście podpisanym przez Grzegorza Napieralskiego czytamy m.in.:

"Przejawów godzących w wolność twórców, pisarzy, muzyków jest coraz więcej. Wprzęgane są w nie organy państwa na mocy art. 196 KK (karzącego za niedefiniowalną, skrajnie subiektywną "obrazę uczuć religijnych"), który zamiast chronić godność grup wyznaniowych, staje się narzędziem narodowo-katolickiej cenzury".

Z kolei Marek Duklanowski, szczeciński radny PiS na swoim Facebooku napisał wówczas, że odwołanie "Golgoty Picnic" w Kanie było dobrą decyzją. Jego wpis można było interpretować, że rezygnacja z pokazu odbyła się pod naciskiem magistratu:

"Prowadziliśmy w tej sprawie z odpowiedzialnym za sprawy kultury w mieście zastępcą prezydenta Szczecina dialog. Dla obu z nas zły pomysł miejskiej jednostki kultury, jaką jest Teatr Kana, był nie do zaakceptowania. Stąd dobre w końcu wybrnięcie z tej złej ze wszech miar sytuacji".

Biuro prasowe UM zaprzecza, jakoby urzędnicy interweniowali w tej sprawie:

"Nieprawdą jest, aby ze strony przedstawicieli magistratu był jakikolwiek nacisk, mający na celu odwołanie planowanego przedstawienia w Teatrze Kana. Insynuowanie, jakoby Krzysztof Soska, zastępca prezydenta, czy też inni przedstawiciele magistratu, podjęli wspomniane działania wobec aktorów czy dyrekcji teatru jest najzwyczajniejszym nadużyciem i nieprawdą".

W kontekście pomysłu Kany na ukazanie "Golgoty" Duklanowski wysłał w poniedziałek interpelację do prezydenta z zapytaniem o sposób i kryteria doboru repertuaru przez miejskie instytucje kulturalne.

Szymon Wasilewski
Kurier Szczeciński
2 lipca 2014

Książka tygodnia

Kantor Nie/Obecność
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
Katarzyna Fazan

Trailer tygodnia

Nastazja wychodzi za mąż
Krzysztof Babicki
Kameralny spektakl o namiętnościach n...