Spowiedź Stawrogina

"Biesy" - reż: Krzysztof Garbaczewski - Teatr Polski we Wrocławiu

Coś dla maturzystów z najwyższej półki. Młody reżyser czyta "Biesy" Dostojewskiego, jest zachwycony, ale i trochę przerażony, bo pisarz prowadzi dyskurs o najważniejszych wątpliwościach, jakie trapią człowieka, i nie oszczędza nikogo. Rodziców i dzieci, rewolucjonistów i dewotów, ani też tzw. zwykłych, porządnych ludzi. W każdym z nich pojawia się w końcu diabeł i zaczyna mówić ludzkim głosem

Przedstawienie szalenie surowe, w ascetycznych wnętrzach, a właściwie na peronie dawnego dworca Wrocław-Świebodzin, rozgrywa się głównie w wyobraźni widzów, w ich intymnym niemal kontakcie z aktorami. Ale zarazem jest szalenie wyrafinowane, choćby przez zaangażowanie kwartetu smyczkowego o niezwykłym składzie (dwoje skrzypiec, dwie wiolonczele), grającego specjalnie skomponowaną muzykę Jana Duszyńskiego (można nawet kupić płytę ze spektaklu), oraz równoległy teatr cieni. Obsadzenie zaś w roli Stawrogina - młodzieńca o subtelnej urodzie i nienagannych manierach - młodej aktorki Katarzyny Warnke to zabieg prawie genialny.

Bronisław Tumiłowicz
Przeglad
7 lipca 2010

Książka tygodnia

Pokusa przebaczenia
Oficyna Literacka Noir Sur Blanc
Donna Leon

Trailer tygodnia

700. Krakowski Salon P...
Anna Dymna
W najbliższą niedzielę 23 stycznia, j...