Średniowieczny komunizm

9. Międzynarodowy Festiwal Teatru Lalek i Animacji Filmowych dla Dorosłych Lalka też Człowiek

„Dramat niemożliwy" Obwodowego Teatru Lalek z Mohylewa to groteskowa opowieść o zawiłościach historii. Czas powstania Międzynarodówki Komunistycznej sytuuje bowiem w... średniowieczu. Zestawienie nieprzystających do siebie dziejowych epizodów rodzi efekt komiczny, który czyni przedstawienie lekkim w odbiorze.

Historia jest prosta. Przeciwko Panu zawiązuje się spisek, którego przywódcą jest Rycerz zaręczony z jego córką. Rycerz, niczym bohater romantyczny, rozdarty jest między miłością a lojalnością wobec komunistycznej braci, która dąży do zniesienia ucisku i zaprowadzenia rządów ludu. Z kolei Księżniczka musi wybierać między ojcem a narzeczonym.

Opowieść przedstawiono na imitującej sporych rozmiarów zamek scenie, obitej czerwonym aksamitem. Zmianę miejsca akcji wyznacza przesuwanie się rozmaitych pejzaży w tle. Posłużono się sporych rozmiarów pacynkami, w żywych kolorach, które występują w głębi sceny lub przekraczają jej granicę, wychodząc do widza.

Spektakl jest przede wszystkim przezabawnym przeglądem ludzkich charakterów: każda z postaci narysowana jest grubą kreską, jest jednowymiarowa, ma jakąś cechę dominującą. Pan jest ekstrawagancki i szalony, Rycerz – rozsądny i wierny zasadom, Księżniczka – eteryczna i wzdychająca. Wśród postaci drugoplanowych zwracają uwagę przede wszystkim piszczący Astronom i Kat-służbista, któremu towarzyszy uosobiony topór, ubrany w czarną, kobiecą chustkę.

Komizmowi sytuacyjnemu zapewne towarzyszy również komizm słowny: trudno to jednak ocenić, gdyż spektakl pokazywany był w języku białoruskim. Słów padało ze sceny sporo, toteż znaczenia wybranych sytuacji trzeba było domyślać się wyłącznie z kontekstu. Dynamizm przedstawienia i sugestywność epizodów pozwalały jednak odkryć sens wydarzeń.

Spektakl opiera się na prostych gagach, przerysowaniu cech osobowych postaci i przejaskrawieniu emocji. Odbierany jednak jako historyczna farsa, autentycznie bawi i angażuje uwagę widza. Swoiście „dziecięcy" w oprawie scenograficznej skierowany jest jednak do widza dorosłego, który jest w stanie zrozumieć historyczne zawiłości. „Dramat niemożliwy" to spektakl przyjemny dla oka, służący przede wszystkim rozrywce. Zdrowego humoru w nim sporo: toteż widz nie ma czasu się nudzić.

„Dramat niemożliwy"
Obwodowy Teatr Lalek w Mohylewie (Białoruś)

Karolina Augustyniak
Dziennik Teatralny Wrocław
18 października 2014

Książka tygodnia

ADAPTACJA. Skrzynka z narzędziami
Akademia Teatralna im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie
Marta Miłoszewska

Trailer tygodnia