Stacyjka, czyli świat

"Pociągi pod specjalnym nadzorem" - reż. Jakub Krofta - Teatr Dramatyczny m.st. Warszawy

Pod koniec spektaklu nie pada słynne zdanie, którym Hrabal wieńczy swoją opowieść o Milośu Pipce i wojnie: "Trzeba było siedzieć w domu na dupie...". A może po prostu nie usłyszałem, bo po wybuchu bomby rumor był ogromny i zamieszanie, podczas którego koledzy targali ciało umierającego praktykanta kolejowego.

Pipka nie usiedział w domu i dlatego jego życie tak wcześnie się skończyło. Nie wypominam scenarzyście, że tych słów zabrakło - wspominam je dlatego, że są podszewką czynów szlachetnych, do których Hrabal podchodzi podejrzliwie, kreśląc bezwzględne reguły wojny. Przedstawienie oddaje klimat mityczno-groteskowego świata Hrabala, w którego zwierciadle odbija odwieczne dramaty ludzkości. Życie na prowincjonalnej stacyjce, gdzie praktykant Milos Pipka przeżywa dramat miłosny, przechodząc zarówno inicjację seksualną, jak i wchodząc w świat walki z niemieckim okupantem, maluje reżyser z wielkim szacunkiem dla szczegółu. Ten godny uznania pietyzm nie prowadzi jednak na manowce naturalistycznego obrazu tamtych czasów.

Przeciwnie, mamy do czynienia ze świadomie stosowanym skrótem teatralnym, takim doborem środków, które pozwalają odtwarzać atmosferę przeszłości, ale i zachować groteskowy dystans do tego świata. Dlatego śledztwo prowadzone w sprawie wyuzdania seksualnego dyżurnego ruchu Całuska, który pieczątkami służbowymi ozdabiał pupę telegrafistki, nosi znamiona tyleż komediowego triku, co i sennego koszmaru. Bo jednak śledztwo odbywa się z powagą i Całuskowi grożą surowe kary.

Chociaż jedno zdanie należy się muzyce na żywo. Duet SzaZa jak zawsze zachwyca trafnością wyboru środków i idealną umiejętnością budowania dźwiękowej narracji. To jeszcze jeden bohater tego pięknego przedstawienia.

Tomasz Miłkowski
Przegląd
19 października 2017

Książka tygodnia

Iłła. Opowieść o Kazimierze Iłłakowiczównie
Wydawnictwo Marginesy
Joanna Kuciel-Frydryszak

Trailer tygodnia