Sukces Ingmara Villqista w USA

"Helver\'s Night" - reż. Philipp Boehm - Upstream Theater w St. Louis (USA)

9 października miała miejsce pierwsza amerykańska premiera sztuki Ingmara Villqista, dyrektora Teatru Miejskiego w Gdyni

”Noc Helvera” w reżyserii Philippa Boehma w Upstream Theater w St. Louis okazała się sukcesem. Wszystkie opinie podkreślają świetną grę aktorów: czarnoskórej (!) Lindy Kennedy i Christophera Harrisa. Oto fragmenty recenzji, materiały filmowe i zdjęcia ze spektaklu.

”Noc Helvera” jest przerażającym spojrzeniem na irracjonalny i beznadziejny krajobraz społeczeństwa totalitarnego oraz znakomitym przedstawieniem, którego długo nie zapomnicie. (Ocena: 5 na 5 możliwych).
Mark Bretz w www.laduenews.com.

(...)Nie sądzę, abyśmy kiedykolwiek mieli dosyć sztuk mówiących o potrzebie bycia stale czujnym na nietolerancję. „Noc Helvera” jest być może ostrzeżeniem, ale umiejscowiona jest w świecie rzeczywistym, co przyprawia o strach.
Chris Gibson w http://broadwayworld.com.

Noc Helvera to poruszający spektakl (...) z najwyższej teatralnej półki, opierający się na strategii "nocy prawdy", w której sekrety postaci przechowywane latami nagle wychodzą na światło dzienne.Aktorzy popisowo skorzystali z szansy, aby ujawnić te sekrety.
Judith Newmark w www.stltoday.com.

"Noc Helvera" to debiut dramatopisarski wybijającej się w polskim życiu teatralnym osobowości, która pragnie (na razie?) ukryć się pod pseudonimem Ingmar Villquist. Jak wskazuje tytuł, fabuła dramatu rozgrywa się w ciągu jednej nocy. Pod względem kompozycji sztuka nawiązuje bowiem do starogreckiej zasady trzech jedności (czasu, miejsca, akcji). Tematyka jest wszakże na wskroś współczesna, choć zarazem uniwersalna i metaforyczna. Skandynawsko brzmiący pseudonim autora (autorki?) znajduje po części uzasadnienie w klimacie emocjonalnym dramatu. Oto dwoje ludzi, matka i syn, pragnących bliskości, zrozumienia, wzajemnej miłości, a jednocześnie zadających sobie ból. On dopiero co wrócił do domu. Brał udział w szalejących za oknem demonstracjach i pogromach, wymierzonych przeciwko "ścierwusom". Kim są owe "ścierwusy" nie wiadomo. Nie wiadomo również jaka siła (polityczna?, militarna?) ma zamiar ich zadręczyć, a w konsekwencji eksterminować. Z rozwoju akcji wynika wszakże niezbicie, że jest to siła potężna, której można albo się poddać, albo zginąć. Helver, wchodzący dopiero w dorosłe życie, poddał się. Fascynuje go militarystyczny dryl i wojskowe gadżety, którymi z lubością się posługuje. Bezmyślnie akceptuje bestialstwo swych mocodawców. Przerażona jego opowieściami Karla na próżno usiłuje odwrócić rozgorączkowaną uwagę młodzieńca.

Helver nie chce jeść, nie chce odpocząć. Niespodziewanie zaczyna uczyć matkę musztry. Czyni to z coraz większym okrucieństwem. Karla ze zgrozą stwierdza, że chłopak postępuje tak dla jej dobra. Słyszał bowiem o Karli nieprzychylne opinie. Czyżby i ona była "ścierwusem"? To przecież nie może być prawda. "Ścierwusy" nie potrafią stawać na baczność, czołgać się i maszerować, a Karla potrafi. No, jeszcze niezupełnie, ale z pewnością wkrótce się nauczy. Po krótkim paroksyzmie szału Helver uspokaja się. Teraz niespodziewanie do ataku przystępuje Karla. Za pretekst służy rzekome wyrzucenie przez chłopaka jej zdjęć z dawnych lat. Kobieta zaczyna okładać syna pięściami, miota wyzwiska. Wynika z nich niezbicie, że Helver od urodzenia jest pod tałą opieką psychiatryczną...

W sztuce Villquista znakomicie splatają się tragedia rodzinna z analizą sytuacji człowieka poddanego presji totalitarnego systemu społecznego. Świetnie napisane role dają duże pole do popisu dla aktorów, co - trzeba przyznać z satysfakcją - zostało wyzyskane przez Annę Tomaszewską i Bartka Kasprzykowskiego. Tworzą oni w pełni wiarygodne, psychologicznie skomplikowane postacie. Ascetyczna scenografia dodatkowo uwypukla dramat, który przeżywają. Na pierwszy plan wysuwa się matka, która jest kolejną intrygującą żeńską heroiną w długiej galerii reżyserki Barbary Sass. To Karla bowiem musi wziąć na swoje wątłe barki najcięższe brzemię i dokonać w finale tragicznego wyboru: między złem a złem.(za: www.filmpolski.pl.

opr.pw
Gazeta Świetojanska1
14 października 2009
Portrety
Ingmar Villqist

Książka tygodnia

Carroll, Baum, Barrie. (Mito)biografie i (mikro)historie
Wydawnictwo Universitas
Maciej Skowera

Trailer tygodnia

14. Międzynarodowy Fes...
14 Międzynarodowy Festiwal Teatrów La...